(nie)łaska

chyba głos mi odebrano

krzyczę rozpaczliwie wołam

nie słyszy nikt

 

a razem z nim rozum skradziono

myślę myśleć próbuję

nie rozumiem nic

 

tylko wzrok mi zostawiono

oczy smutne

nie deszczem mokre

 

widzę drzewa pół nagie

z liści przez wiatr obdarte

brutalnie jak gwałt

i chyba słyszę płacz

cichy pni skowyt

 

słońce na niebie gasnące

a wraz z nim kwiaty wszystkie

róże tulipany i słoneczniki

 

ptaki w dół lecące

nie śpiewają już

 

niebo niebieskie za chmurami skryte

złowrogo grzmiącymi

 

i mnie tam postawiono

bym widzieć to wszystko musiał

Następne częściNie wiem  

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • e make i ka pololi ponad tydzień temu
    KLASYKA nurtu dawidziego. Odwołania do zmysłów, smuteg i ból, pomnikowość, cichy pni skowyt.
  • D4wid ponad tydzień temu
    Nurt trzeba pieścić by nie umarł!
  • Canulas ponad tydzień temu
    Noo, w The Best of Sad - Davido, pewnie mogłoby się znaleźć.
  • D4wid ponad tydzień temu
    Trzeba otworzyć taką kategorie na opowi - The best Of Sad. Tygodniowy ranking.
  • Canulas ponad tydzień temu
    D4wid - nooo, system byś rozjebal
  • D4wid ponad tydzień temu
    Canulas Gdyby za to były medale, to miałbym cały dom nimi zawalony
  • Justyska ponad tydzień temu
    Klimat wprowadza w zadume... smutek wszechobecny pięknie opisany.
    Pozdrawiam
  • D4wid ponad tydzień temu
    Smutek jest ostoją nurtu Dawidowego.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania