Nieszczęśliwa miłość

Hej kobito! Krzyczę do Ciebie

Przez megafon stojąc na glebie

Twardej jak skała

Kocham Cię mała!

Struna głosowa mnie się zerwała

Megafon wysiadł gleba wymiękła

Pikawa Twoja tylko nie zmiękła

 

Kategoria:Walentynki

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Szudracz rok temu
    :))) 5
  • KarolaKorman rok temu
    No, po prostu cudo! Jak ja lubię taki prosty i dosadny tok myślenia :) 5 Pozdrawiam :)
  • Rebellious rok temu
    Noo na wierszach to ja się nie znam, ale ten mi przypadł do gustu :). 5
  • Canulas rok temu
    całkiem w... czternastego
  • Karawan rok temu
    Witaj! Co tak rzadko Cię tu widać? Piątunia na Walentunia i pozdrowienia ;))
  • illibro rok temu
    Dzięki, dzięki za komentki ;) dZięki! ;)
  • sensol 3 miesiące temu
    głupie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania