Nieszczęśliwa miłość

Hej kobito! Krzyczę do Ciebie

Przez megafon stojąc na glebie

Twardej jak skała

Kocham Cię mała!

Struna głosowa mnie się zerwała

Megafon wysiadł gleba wymiękła

Pikawa Twoja tylko nie zmiękła

 

Kategoria:Walentynki

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Szudracz 9 miesięcy temu
    :))) 5
  • KarolaKorman 9 miesięcy temu
    No, po prostu cudo! Jak ja lubię taki prosty i dosadny tok myślenia :) 5 Pozdrawiam :)
  • Rebellious 9 miesięcy temu
    Noo na wierszach to ja się nie znam, ale ten mi przypadł do gustu :). 5
  • Canulas 9 miesięcy temu
    całkiem w... czternastego
  • Karawan 9 miesięcy temu
    Witaj! Co tak rzadko Cię tu widać? Piątunia na Walentunia i pozdrowienia ;))
  • illibro 9 miesięcy temu
    Dzięki, dzięki za komentki ;) dZięki! ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania