Nocne spacery

Naliczył osiem latarni, dobrze działających, tworzących kręgi światła, które wielu uznałoby za znaki obcych cywilizacji. Asfalt, po którym, stąpał, mimo upływu czasu ciągle był twardy, niepokaleczony przez ciężar, który musiał dźwigać. Lubił nocne spacery, widoki domów, które żyły dzięki mieszkańcom, którzy teraz najczęściej byli pogrążeni w twardym śnie. Każde zamieszkane miejsce po obu stronach trasy, którą podążał, różniło się od siebie, pokazując namiastkę charakteru domowników. Niskie ogrodzenia, pozwalały zajrzeć głębiej, ukazując czystość i brud właścicieli. Przystanął, natrafiając wzrokiem na migające światło w jednym z okien budynku, jasne światło mrugało, jak gdyby ktoś się bawił, alfabetem Morse'a. Nasłuchiwał, stojąc poza zasięgiem świateł nocy, przypominając stracha na wróble, który ma za zadanie odstraszać swoim wyglądem. Do jego uszu doleciały niezrozumiałe stłumione dźwięki. Przeskoczył przez biały płot, który w porze księżyca zatracał swój kolor i utożsamiał się z resztą szarego otoczenia. Wkroczył na nie swój teren, o czym na samym początku przypomniała mu informacja na tabliczce z desek, wbita na długim palu z wrzeszczącym napisem, Uwaga zły pies. Chwycił ją, zręcznie wyrywając z korzeniami. Potrzebował tylko pala, na którym była osadzona… Ciche ostrzegawcze warknięcie doleciało z naprzeciwka, spojrzał, przed siebie spodziewając, się czworonożnego wroga. Nie mylił się, kilka metrów przed nim dwojga świetlistych ślepi wpatrywało się w niego. Pies był duży, warcząc, pomału się zbliżał. Dyszał, wzrok człowieka i zwierzęcia skrzyżował się, broń, jaką przed chwilą zdobył, opuścił, w dół, nie chciał teraz z niej skorzystać, musiał tylko jakoś wytłumaczyć swoje wtargnięcie obrońcy tego podwórza. Chcę tylko pomóc- pomyślał, z całą mocą patrząc, na psa, wysyłając mu swoją myśl z nadzieją, że ją odbierze. Pies pomimo swej wielkości był wychudzony, co dodawało mu upiornego wyglądu w ciemną noc. Zrozumienie pojawiło się w oczach psa, zamiast wystartować z impetem w jego stronę, w stronę intruza, zaczął pomału się wycofywać, kładąc się koło drzwi wejściowych do budynku. Tchnięty, podświadomym przeczuciem, ruszył z miejsca. W tym momencie on i pies spojrzeli w stronę dźwięku, który teraz był już zrozumiały, krzyk- rozpaczliwy krzyk rozpaczy. Zaczął biec, z taranował wejście do budynku, wpadł do środka, omiótł wzrokiem to, co miał przed sobą, zlokalizował schody, stare drewniane niezachęcające do stąpania po nich. Nie było to jednak teraz ważne, zignorował wszystkie sygnały ostrzegawcze w mózgu i wbiegł do góry, przeskakując po kilka stopni. Nic nie blokowało widoku, jaki ujrzał, przed sobą pokonawszy, drogę do niego, resztki pokarmu, które spożył, w czasie swej wędrówki z impetem wydostały, się na zewnątrz. Przetarł ręką twarz, pierwszy raz w życiu żałując swoich nocnych wędrówek.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Freya 4 miesiące temu
    "przed siebie spodziewając, się czworonożnego wroga." - niektóre przecinki są zbędne, jak np. ten
    "kilka metrów przed nim dwojga świetlistych ślepi wpatrywało się" - dwoje

    "Chcę tylko pomóc- pomyślał, z całą mocą patrząc, na psa, wysyłając mu swoją myśl z nadzieją, że ją odbierze." - tak przykładowo poprawię Ci to zdanko: Chcę tylko pomóc - pomyślał - z całą mocą patrząc na psa, wysyłając mu swoją myśl z nadzieją, że ją odbierze.

    "Zrozumienie pojawiło się w oczach psa, zamiast wystartować z impetem w jego stronę, w stronę intruza, zaczął pomału się wycofywać, kładąc się koło drzwi wejściowych do budynku." I kolejne: Pojawiło się zrozumienie w oczach psa i zamiast wystartować z impetem w stronę intruza, zaczął się pomału wycofywać, aż w końcu legł (ew. zaległ) przy drzwiach wejściowych do budynku. - to tylko propozycja, przykład.
    W twoim zdaniu było: 3 × się, 3 × w, 2 × stronę - chodzi o to, aby unikać zbędnych powtórzeń stosując synonimy, porządek wyrazów w zdaniu złożonym, szyk - takie pierdoły.
    "Zaczął biec, z taranował wejście do budynku," - staranował

    Czyli tak ogólnie: budowa zdań złożonych, składnia - musisz bardziej rozumnie stawiać przecinki. To nie jest długi tekst, lecz warto pomyśleć też o akapitach. Pozdrawiam
  • Mastertonm 4 miesiące temu
    Hej Freya, dziękuje za komentarz, biorę sobie twoje rady do serca.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania