Obiad z manekinem. Jeden dzień z życia psychopaty

- Żono! Wróciłem! - odpowiedziała mu cisza.

- Żono! - krzyknął drugi raz, lekko zmartwiony. Wszedł do kuchni. Koło stołu stał stary manekin sklepowy. Na twarzy mężczyzny było widać uśmiech.

- Czemu się nie odzywałaś? Martwiłem się o ciebie. Przecież wiesz, że Oni mogą przyjść po ciebie w każdej chwili. - przez chwile panowała cisza. Roger nie mógł oderwać wzroku od manekina. Jego puste, czarne oczy były jedyną rzeczą, która się dla niego liczyła. Margaret - tak ją nazwał. Kochał ją jak żywą osobę. Była dla niego jak człowiek. Jedyny, który go rozumiał. Codziennie ją karmił, wychodził na spacery po lesie. Była dla niego wszystkim.

- Margaret. Przyniosłem dzisiaj na obiad młodą dziewczynę. Mam nadzieję, że będzie ci smakować. - Roger poszedł do przedpokoju. Leżał tam czarny worek na śmieci. Wziął go na bark i ruszył w stronę kuchni. Po drodze poobijał zwłokami wszystkie rogi ścian. Robił to zawsze przy przygotowywaniu obiadu. To było jego stare przyzwyczajenie. Zawsze trzeba się upewnić, że posiłek nie wyskoczy z worka podczas krojenia.

- Kochanie! Już przyniosłem obiad! - powiedział Roger. Wyjął zwłoki z worka. Wziął do ręki wielki tasak i odkroił rękę od ciała.

- Dziś chciałaś skrzydełka? - zwrócił się do manekina. Nic nie odpowiedział jednak Roger wiedział, że Margaret odpowiedziała twierdząco. Zaśmiał się głośno i zaczął jeść obiad z manekinem.

 

-----------

Horror, bo uważam, że najlepiej pasuje.

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Nuncjusz pół roku temu
    Odwieczny dylemat - skrzydełko czy nóżka
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Ja tam wolę udka
  • Mogador pół roku temu
    Pan Buczybór Ja też wolę udka, więcej mięsa ;)
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Mogador W sumie to piersi są najlepsze. Ale i tak wolę udka
  • Grubas pół roku temu
    Pan Buczybór Oj tak ;) Piersi rządzą :D
  • Mogador pół roku temu
    Szkoda, że takie krótkie.
  • Mogador pół roku temu
    PS. Zostawiam 5 :)
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Dzięki serdeczne
  • Freya pół roku temu
    Nie ma kategorii o jedzeniu, ale jest o życiu :)
  • Grubas pół roku temu
    Świetnie opisany fragment (mały fragment) z życia prawdziwego psychola. 5.
  • Nieidealna pół roku temu
    Jestem pod wrażeniem, ogólnie nie przepadam za horrorami wolę komedię romantyczną hehe przed chwilą dzwonił do mnie roger powiedział że mam Ci dać 5 bo inaczej znajdzie mnie i wyrwie mi cycki bo Margaret już i udka pozjadała :D
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Dzięki. Choć na twoim miejscu bardziej bym się bał o nogi.
  • Tina12 pół roku temu
    Zbyt brutalne jak dla mnie. Ale co tam 5 XD
  • katharina182 pół roku temu
    Krotkie, ale dobre. Piatka ode mnie:) Lubie takie historie:D
  • Szalokapel pół roku temu
    Dawno mnie u Ciebie nie było, muszę nadrobić zaległości, w wolnej chwili. Szkoda, że tekst jest tak krótki. Myslales nad kontynuacja? Mogłoby być ciekawie, zresztą już jest. Podoba mi się, czytając, nie łapie mnie obrzydzenie, w zasadzie nawet jak w książce jest dokładnie opisany moment rozgrywania ciała, to nie robi to na mnie wrażenia. XD. Mniejsza. Super klimat wyszedł. Postać psychopaty jest świetna. Jedno z Twoich lepszych opowiadań, stanowczo. 5.

Napisz komentarz