VII

Nie ma Śmierci

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Adam T 9 miesięcy temu
    Dziękuję za anonimowe 5:)
  • katharina182 9 miesięcy temu
    Dobre... a nawet bardzo dobre; ) Lubię twój lekki styl pisania. Zawsze szybko mi się czyta twoje tekst. Nie mam w sumie nic do dodania. Zostawiam 5
  • Adam T 9 miesięcy temu
    Ech, spóźniam się ostatnio z kolejnymi odsłonami. Trzeba będzie to wkrótce nadrobić:) Bardzo się cieszę, że czytasz i masz dobre zdanie o moim "pisaniu":) Dziękuję za piąteczkę:)
  • riggs 9 miesięcy temu
    Ja pierdzielę!!!! 5! Nie potrafię napisać innego komentarza.
  • KarolaKorman 8 miesięcy temu
    ,, raz męskie*.'' - myślałam, że ta gwiazdka będzie miała jakieś wytłumaczenie, a tu nic :(
    ,, Niezmienne były tylko źrenice. Przejrzyste, jasno błękitne, przewiercające na wskroś. Identyczne miała Anka! '' - źrenice? błękitne?
    A, to tak skończył tata, hmm. Anka coraz bardziej mnie przeraża. Może tak na prawdę nie ona, a raczej jej wymysły. I teraz też się zastanowiłam w jakiej kategorii umieszczasz to opowiadanie, bo sama już nie wiem, czy to są jej fantazje, czy chłopak też doznał objawienia. Zostawiam 5 :)
  • Adam T 8 miesięcy temu
    Dziękuję za wnikliwość, nikt tej gwiazdki nie zauważył, a ja o niej zapomniałem. Miało być do niej wyjaśnienie, że skojarzenia z bogiem Abraxas nie są przypadkowe. Źrenice to 100% przypału, chodziło oczywiście o tęczówkę, dzięki, że to wyłapałaś :) Anka i jej wymysły stanowią całość, która nawet mnie przeraża...
    Pozdrawiam:)

Napisz komentarz