Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Ona i on (część 1)

( ballada grozy pełna )

 

Ona i on

on włosy blond,

poszli na spacerek

wzdłuż lasu. Wicherek

intymny wiał,

choć listki rwał.

Z oddali,

z kościoła

Pańskiego Anioła

rozległ się dzwon.

On złapał ją

i razem w krzaczorki*

bo mieli humorki.

Ona i on.

Ona też blond.

Jemu instynkciła** żyła

a ona się wyburaczyła***.

 

Dziś minął rok

od kiedy on

zniknął z nią bez wieści.

( w głowie się nie mieści! )

I właśnie dziś

znalazłem ich.

Wracając polanką

po figlach z kochanką

zwietrzyłem trop

( na schwał żem chłop! )

i krok po kroku

zaszedłem ich z boku.

Zamarł mi dech

bo gęsty mech

pokrył już nagie ich kości

złączone w dzikiej miłości.

 

Jakże to tak?

Wszak ja i brat

pięknieśmy ich skryli

wśród leśnych badyli,

w głęboki dół

( metr oraz pół ).

Skąd się więc wzięli,

do jasnej Anieli,

na polance tej?

Jaja, że chej!

Wszak trup nie chodzi,

z tym każdy się zgodzi.

Nie gra tu coś.

Być może ktoś

widział nas na własne oczy

w bestialskim akcie przemocy...

 

c.d.n.

 

Dziwosłowa:

*krzaczorki - gęste, przydrożne zarośla

**( jemu) instynkciła żyła - jego penis był w stanie erekcji

*** ( ona się ) wyburaczyła - na jej twarzy pojawiły się intensywne rumieńce.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Violet 3 miesiące temu
    Zaciekawiłeś mnie, niecierpliwie czekam na c.d. Pozdrawiam. Mocne 4.
  • Adam T 3 miesiące temu
    Dziwęki wielkie, Violet. Ciąg dalszy bardzo niebawem :)
  • por. Borewics 3 miesiące temu
    Gleba ma pewne naturalne tendencje do przemieszczania, mieszania się warstw. U nas akurat nie ma obecnie procesów górotwórczych (ich efektem są góry), ale w ziemi zawsze zachodzą reakcje chemiczne (zmiany temperatury) i tym samym fizyczne, które mogą powodować wypiętrzenie zawartości. Takim czynnikiem mogą być również korzenie drzew, krzewów, albo mieszkające pod i na powierzchni stworzenia. To takie pitu, pitu. A twgl. to trza było głębiej i zalać wapnem. Amatorszczyzna! :)
  • Adam T 3 miesiące temu
    Thx, P(y)ZDR(a)
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    Bo w krzakach najlepiej. 5
  • Adam T 3 miesiące temu
    Dzięki, Buczyborze. Nie ma to jak łono... choć róż, ostrokrzewów i innych parzących nie polecam.
  • Angela 3 miesiące temu
    I znowu zaskoczenie, ale to dobrze, czytelnik lubi, by go czasem tak fajnie zaskoczyć : ) 5
  • Adam T 3 miesiące temu
    Dziękuję :) Fajnie, że zaskoczyłem pozytywnie... :)
  • KarolaKorman 3 miesiące temu
    Toście z bratem nawywijali, ech :( I jeszcze daliście się przylukać, a może nie, może to cuś innego metra i pół wywlekło zwłoki przez smród :)
    Piąteczka :)
  • Adam T 3 miesiące temu
    Ale to tylko kolejna romantyczna historia o miłości... aż po grób :) Za piąteczkę dzięki ogromne:)
  • katharina182 3 miesiące temu
    Superanckie; P piąteczka leci ode mnie
  • Adam T 3 miesiące temu
    Niedobrze, wczoraj za szybko padłem a dziś patrzę.... Komentarz!:) Dziękuję katharina, miło, że znalzłaś chwilę dla mojej "balladki" :)

Napisz komentarz