Opowieść o Simorgu

Czy znasz opowieść o Simorgu? Simorg to jest taki ptak…

W ten sposób kończyła się klimatyczna audycja Piotra Kaczkowskiego nagrana na kasecie magnetofonowej, która krążyła wśród studentów lubelskich uniwersytetów w drugiej połowie lat 80. Nie wiedzieliśmy, co jest dalej, czas na kasecie skończył się dokładnie w tym miejscu. Nie wiem, czy za kimś jeszcze, ale za mną ten fragment szedł przez całe życie; raz na jakiś czas przypominałem sobie tych kilka słów i zastanawiałem się, kim, a może czym był tajemniczy ptak.

Pojawił się Internet, ale nigdy nie przyszło mi do głowy wpisać w wyszukiwarkę nazwy Simurg, Simorg, czy jeszcze inaczej.

Przyszedł rok 2016. Czytałem znakomitą książkę Rezy Aslana „No god but God.”[1] i nagle, przy fragmencie opisującym sufitów, poczułem dreszcz. Jeszcze nie padła nazwa króla ptaków, ale już kilka akapitów wcześniej wiedziałem, że jedna z towarzyszących mi przez wiele lat tajemnic zostanie rozwiązana. I wreszcie mogłem dowiedzieć się, że…

Simorg to jest taki ptak, który jest królem ptaków. Ptaki świata zebrały się wokół dudka, którego obrały sobie na przewodnika, aby poprowadził je w drodze do Simorga. Każdy skrzydlaty podróżnik musiał złożyć dudkowi obietnicę bezwzględnego posłuszeństwa. Droga będzie wiodła przez siedem zdradliwych dolin:

Dolinę Poszukiwania – odrzucenie świata i skrucha za grzechy

Dolinę Miłości – przejście przez morze ognia, gdzie „płonie jestestwo”

Dolinę Tajemnicy – rozdzielenie od pozostałych; każdy wybiera inną drogę

Dolinę Odosobnienia – zanik pragnień i pożądania sensu

Dolinę Jedności - scalanie się w jedność, czyli wspólność różności

Dolinę Zamętu – brak jakiejkolwiek pewnej wiedzy

Dolinę Unicestwienia – wchłonięcie ptaków przez ducha wszechświata

Pozbawione nadziei, z postrzępionymi skrzydłami docierają wreszcie do tronu Króla Ptaków. Z wielu tysięcy skrzydlatych stworzeń, które rozpoczęły podróż, przed oblicze Simorga dociera tylko trzydzieści. Patrzą w oblicze Simorga i ze zdziwieniem stwierdzają, że nie widzą wcale Króla Ptaków, lecz…[2]

 

[1] Aslan, R. (2011). "No god but God: The Origins, Evolution, and Future of Islam". Random House Inc.

[2] Attar, F. M. (XII w). "Rozmowy ptaków".

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas ponad tydzień temu
    Tajemnicze, zastanawia mnie myk z dolinami i czy siódma jest celowo "niedopisana". Zastanawia mnie tekst również pod kątem możliwych nadinterpretacji jak i swobody w tej materii.
    Czy to coś na wzór próby przy poszukiwaniu własnej drogi?
    Co się kryje na końcu?
    Tak wiele pytań, tekst świetnie urwany.
    Zaciekawia.
  • Nachszon ponad tydzień temu
    Z dolinami Canulas to nie myk, ale niecelowe ominięcie, pomyłka. Dopisałem Dolinę Jedności. Dzięki serdeczne
  • Justyska ponad tydzień temu
    Zapowiadam się na wieczor:)
  • Justyska ponad tydzień temu
    Nie spodziewałam się takiego tekstu. Ten Kaczkowski to był mądry gość, czytałam niedawno jedną z jego książek i wciąż jestem pod wrażeniem "katolicyzmu kucanego". Co do Twojego tekstu intrygują mnie te doliny, świetnie to rozegrałeś, bo teraz stworzyłeś dla nas tajemnicę i mam cholerną ochotę się dowiedzieć, co zobaczyli...
    Pozdrawiam 5
  • Nachszon ponad tydzień temu
    Dzięki Justyska, proponuję próbować odgadnąć samodzielnie...
  • Justyska ponad tydzień temu
    Nachszon jedynie śmierć przychodzi mi na myśl, po tych wszystkich dolinach...
  • Nachszon ponad tydzień temu
    Justyska źle, zresztą byłoby słabe leciało wiele tysięcy, 30 dotarło, co oznacza, że wiele zginęło po drodze i teraz tylko śmierć? Nieeee.
  • Canulas ponad tydzień temu
    Nachszon , na pewno za tym idzie jakaś przemiana wynikająca ze zrozumienia drogi. ja bardziej ku jakiemuś oświeceniu (usamoświadomieniu przewrotnemu) bym szedł. Rónie dobrze moze sieokazać, że tam będzie osma dolina. Że liczyły sięprzeżycia drogi. Jakaś transcendencja. Na pewno nic z tak zwanego "wierzchu"
  • Justyska ponad tydzień temu
    Nachszon no właśnie wiem, że źle, ale dziś już nic mądrzejszego nie wymyślę, jutro chyba zajrzę, po kawie
  • Justyska ponad tydzień temu
    Kurczę, oni widzą własne oblicze...
  • Nachszon ponad tydzień temu
    Canulas Blisko, blisko, nie ma następnej doliny. Ale och jak bliziutko, już właściwie napisałeś, ale tu jest tylko jedno słowo zobaczyły... no, no...
  • Nachszon ponad tydzień temu
    Justyska Super! Zobaczyły siebie.Wow!
  • Justyska ponad tydzień temu
    Nachszon olśniło mnie:D
  • Canulas ponad tydzień temu
    Sorry, ale często mi nie działa spacja po słowie "się". Dziwne.
  • Elekt ponad tydzień temu
    "Dolinę Unicestwienia – wchłonięcie ptaków przez ducha wszechświata" - WAT?

    A poza tym bardzo ciekawy utwór. 5
  • Nachszon ponad tydzień temu
    Elekt, A to już nie do mnie, tylko do autora "Rozmowy ptaków" pytanie; sufici to mocno zakręcony mistyczny nurt islamu, ale ich lubię; w dupie mają wojny i takie tam pierdoły.
  • Canulas ponad tydzień temu
    Kurde no, dobre.
  • Nachszon ponad tydzień temu
    Si murgh to w języku perskim trzydzieści ptaków.
  • rubio ponad tydzień temu
    Sufizm. Patrzyłem na ten odłam przychylnym okiem, teraz spojrzę bardziej przychylnym.
    5, i pozdrawiam.
    ps. nie chcę się wdawać w długą, ani nawet krótką na ten temat dyskusję, tylko tak napiszę, kierowany instynktowną potrzebą, że dobrze czasem nadmienić, iż islam to nie tylko wybuchający bodajże sunnici. Nawet jeśli większość czytających ten tekst wychwytując słowo 'sufici' miała skojarzenia z tym z czego zwisa żyrandol.;d
  • Nachszon ponad tydzień temu
    Rubio, dzięki, a wiesz że ja nawet przez moment nie pomyślałem o suficie, nawet jak napisałeś o żyrandolu, to chwilę mi zajęło zrozumienie, o czym mówisz. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania