Ostatnie chwile Farsena cz. 3

Krwawe księżyce nastały,

Walorianie od dawna ich nie widzieli,

Rzecz stała się po wygranej rebeli,

Farsen nie żyje, serce jego wciąż bije.

Jądro wybrzuszone, magma wzruszona...

Pokrywa ziemi jest kruszona,

Zaczyna się niewinnie, trzęsienia, powodzie,

Ludzie zmierzają na łodzie,

Z orbity sygnały spływają,

Problemy w niebiosach mają,

Cóż po wygranej jak planeta

Będzie pusta. Głupota ludzi

Jak pustak, i tak żegnajcie Wielcy Walorianie!

Choć wolność wygrana to życie przegrane...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Agnieszka Gu ponad tydzień temu
    Zatem... obrazy klimatycznie bardzo mi odpowiadają. Forma utworu... nie wiem, nie znam się — trochę dziwna.
    Na razie jest wiele niewiadomych, nowe nazewnictwo nie do końca zrozumiałe.
    Tyle spostrzeżeń.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania