Ot, byt

Popełniłam w życiu dwa podobne teksty. Pierwszy w 2010r, drugi w 2016. Ten późniejszy już tu wstawiłam, ale pod niezarejetrowanym nickiem, bo sie wstydziłam. Kurde, przyszło do głowy to napisałam, a co miałam zrobić?

*

Teksty są absolutnie głupie, pozbawione sensu i rytmiki, pisane na siłę, dlatego uprzejmie proszę:

NIE CZYTAJCIE TEGO!!! Bo wstyd. Pisownia oryginalna. Umieściłam w kategorii Śmieszne, bo nie ma żenujące :-/

~***~***~***~***~

 

Ot, byt

 

Na uboczu, w krzakach cieniu, siedział zboczek w uniesieniu.

Toczył czasem wzrok zamglony, pobudzając swe aksony.

Siedział cicho, przyczajony, mógł się poczuć odrzucony.

Nie chciał wcale, w założeniu, by skończyło się na chceniu.

Z żadnej strony nawet cienia, a tu fallus schnie z pragnienia.

Wepchnął był maczugę w spodnie, żeby iść do ludzi godnie.

Lecz usłyszał w przeszłej chwili, jakby mech do niego kwilił.

Schylił czujnie prężne ciało, „jeszcze tego brakowało,

Iżby jakiś mięczak-ssak, chciał odłączyć mnie od bab”

Chociaż myślał nieprzyjemnie, czyniąc ruchy nadaremnie

Odrobina serca jego, wyszukała kwilącego.

Pod stertami liści, witek, znalazł dewiant swój dobytek.

Postać mnoga, wystraszona, no i nieco wygłodzona.

W zamyśleniu tkwiąc pochyło, coś go raptem zaskoczyło.

Jak nie wrzaśnie, jak nie ryknie, a tu mucha skrzydłem bzyknie

W okolicach jego tyłka poczuł boleść nawet w żyłkach.

Sam nie wiedział co ma robić, chciał uciekać, szukać broni.

Więc popędził kłusem w las, czując mękę cały czas.

„Znowu, znowu mi to zrobił, jakiś potwór chce mnie dobić!”

Kłuł go w odbyt swoim mieczem, jakże bolał go tyłeczek.

Biedaczysko w swym omdleniu, myślał wciąż o ocaleniu.

Nagle padł w zarośla dzikie, pobudzając swą logikę.

„Tu mnie bestia nie przyłapie, a jak przyjdzie to go złapię”.

Legnął plackiem z tyłkiem w górze, nie chciał być we własnej skórze.

„Byt mój marny, fallus zdycha, mam się stać wzorem pątnika?”

Setki myśli, milion wizji ani jednej zaś decyzji.

Krwawił kapkę odbyt skuty, zboczek leżał, jakby struty.

„Ależ czemu Raj-Dobroci, nie pozwalasz bym popsocił

Chociaż cycka bym pomacał, miałbym z czym do chaty wracać

Obywatel jestem dobry, i jak każdy, mam swe hobby” .

Żal ogarnął zboczka wielki, adresując swe obelgi

Pod adresem Pana z Chmur, „przecież jam jest człowiek twój”

To na twoje podobieństwo pokazuję paniom męstwo

Że w ukryciu, z zaskoczenia, ja przerywam pakt milczenia!

Panie w pąsach, panie w dąsach, a ja wśród nich nago w pląsach

Jestem zboczek szanowany, ja mam hasła, mapy, plany.

Swoje miejsce mam w buczynie, tam deskrypcję innym czynię

Na komendzie mam swą celę, chcę pogłębiać swą karierę!

Bądźże anioł, bądźże chłop, ty też musisz wsadzać czop

Ratuj mnie z niebios topieli, trzymaj zdała swych anieli

Moja scheda od pokoleń, ja nie jestem amatorem

Daruj mi więc przewinienia, mego hobby nie oceniaj

Odbyt bolał go piekielnie, lecz ból znosił nader dzielnie.

 

Ból materii mija z czasem, ból istoty dłuższy zasięg .

Próżno szukać w domysłach próżni

Jak światem świat, tak ludzie są różni.

Jedni się przejmą ciała odbytem.

Inni od bytu przemkną z przepychem.

 

(09.2010)

~***~***~***~***~

przygody Mikołajka

 

jechał Mikołaj na hulajnodze

bardzo odświętny w czerwonej todze

wtem orła wywinął i stracił jedynkę

lecz przy tej okazji znalazł Śnieżynkę

 

ujrzał ją w bieli z troską na czole

mruknął pod nosem o ja pierdolę

ależ ty piękna jesteś aniele

a ona na to -przysięgniesz w kościele?

 

Mikołaj udał że nic nie słyszy

patrzy na oczy i ciężko dyszy

ona przygryza wargi z ekstazy

on wówczas puścił bąka dwa razy

 

ona spłoszona on zadyszany

dobrze że przerwał im doktor zaspany

-powiedz mi chłopcze bo brak mi jasności

po co ci z orłem dziwne czułości

 

Mikołaj hahahahnął przygładził brodę

by opowiedzieć swoją przygodę

-jechałem sobie na hulajnodze

po asfaltowej nieczynnej drodze

 

w zasięgu ręki nikogo na oku

a strasznie wtenczas swędziało mnie w kroku

wcale nie z brudu takie schorzenie

związane z podłym ze sklepów jedzeniem

 

staruszek medyk chrząknął w akcepcie

-już wiem co napisać mam na recepcie

łykaj mój chłopcze po każdym posiłku

byś już nie musiał się drapać po tyłku

 

Mikołaj z uśmiechem rękę wyciąga

ale pan doktor ze wstrętem chrzącha

zwrócił się brodacz do swojej panny

-jestem na dotyk Twój dziś zachłanny

 

Śnieżynko piękna ciężkie me życie

podrap mnie proszę po moim odbycie.

 

(12.2016)

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 tygodnie temu
    Pierwsze całkiem zacne, drugie kanciaste.
    Gratuję odwagi. Też czasem wrzucam bohomazy swoje, ale te najbardziej pojebane trzymam pod kluczem
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Wstydzisz się?
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Boisz?
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Fajnie jest się wydostać z niewoli wstydu, obciachu i lęku.
    To tylko internety :)
  • Canulas 3 tygodnie temu
    Aisak - niee, wstawiałem różne. Teraz, jak widzisz, bardziej kasuje niż wstawiam ;)
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Canulas nie podziękowałam Tobie wczoraj, więc czynię to w chwili - dyg Dziękuję.
  • sensol 3 tygodnie temu
    oba utwory chwytają za serce. ale drugi lepszy
  • Aisak 3 tygodnie temu
    sensol, czy Pan ma serce we właściwym miejscu xD
    Dziękuję.
  • pocztapolska 3 tygodnie temu
    kwikłam jak norka. 6/5 murowane
  • Aisak 3 tygodnie temu
    pp, norko, wstydź się xD
    Dziękuję.
  • stefanklakson 3 tygodnie temu
    W 2016 roku napisaliśmy ja o Śnieżce, a Ty o Śnieżynce, Kasiu. To chyba jakiś znak xD
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Znak? Taaaa, dupa na wspak xD
    Dziękuję. Stefek burczymucha xD
  • pasja 3 tygodnie temu
    Wszystkiego dobrego i samych radosnych chwil w Nowiutkim Roku 2019
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Dziękuję pasją!
    Zdrówka i wielu radości w Nowym Roku :)
  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    Aisaczku→Napisałem Love Story w WC, to nie mogę narzekać na tekst. Fikuśnie napisane.
    Dlaczego nie ozdobiłaś ilustracjami? Było jeszcze ciekawiej.
    Że powtórzę: Niech się Tobie ziści, co sobie Sama życzysz, nie tylko w 2019 ale dalej też ∞ Pozdrawiam-4
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Poszukam DeDuś Twojego tekstu.
    Ilu stracje? To mogłoby być ciekawe :)
    Mamy tu dwoje malarczyków, mogliby coś narysować ciekawego.
    Dziękuję za życzenia i za odwiedziny :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania