Paryż w swetrze

sploty połączyły melanżowe wspomnienia

legenda zapisana dyskretnie rzędami

liczone oczka mrugały z ukrycia

przynosząc niezapominajki

francuski ścieg z nurtem Sekwany popłynął topiąc perłowy rzucik

pamiętasz jak

Jardin des Plantes w cieniu platanów

pieścił nas skradzionymi od Słońca pocałunkami

struktura porozrzucanych gwiazd migotała w ramionach

a kiedy dzwony zegarowe milkły

można było słyszeć nikły i szklany chlupot fontanny

otulałeś mnie ciepłym powiewem oddechu

 

przez ażurowe pikotki

księżyc podglądał moje drżące piersi

z rosą odchodził

chowając w kieszeni wzór na szczęście

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Akurat się ukazałaś. No śliczne to. Cóż więcej rzec. Jeno okiem rzucić po raz wtóry. Pozdrawiam→5
  • Francis - Gorzalka 2 tygodnie temu
    DD aż się zarumieniłam z tej śliczności... dziękuję
  • Aisak 2 tygodnie temu
    melanżowa tkanina, ok, ale kojarzy mi się z melanżem, popijawą, i źle mi z tym z tym skojarzeniem;
    scieg - ścieg
    pikotki - nie znałam
    Romantyczny klimat.
  • Francis - Gorzalka 2 tygodnie temu
    Aisaczku ja kocham wszystko w melanżu... ten melanż o którym ty piszesz kiedyś był nieznany, a dzisiaj to nowomowa na bycie kul. oD
  • Adelajda 2 tygodnie temu
    "pamietasz jak" - pamiętasz

    Podoba mi się ten motyw swetra, który przewija się gdzieś w Twoich wierszach. A utwór jakże delikatny i kobiecy. Piękny.
    Pozdrawiam.
  • Francis - Gorzalka ponad tydzień temu
    Zawsze mamy sentyment albo animozje do pewnych rzeczy, przedmiotów. A ja mam do sweterka. :)
  • Maurycy Lesniewski 2 tygodnie temu
    Pięknie, że aż żal, że się skończyło.
    Masz pióro, którego niejeden Ci na pewno zazdrości, ja jestem pierwszym, który się do tego otwarcie przyznaje :)
    Pozdrawiam! :)
    Ps no chyba, że nie pierwszym :)
  • Francis - Gorzalka ponad tydzień temu
    Maurycy skoro tak mówisz to coś tam dzwoni, ale bez przesady. Jestem tylko miernotą pisarską. A tak poza tym wszystko się kiedyś kończy. Pozdr.
  • Freya 2 tygodnie temu
    "francuzki ścieg z nurtem Sekwany popłynął topiąc perłowy rzucik" - francuski - w tym kontekście znaczenia, gdyby to była forma rzeczownika, to wporzo - ale wtedy dużą literą - Francuzki... by wypadało napisać - tak samo jak Polki np. :)
    Rozumiem, że potrafisz szydełkować... :) Pzdr
  • ausek 2 tygodnie temu
    Freya, tak sobie myślę, że ścieg francuski - to raczej na drutach, za to pikotki - szydełko ewentualnie frywolitka ;)
  • Freya 2 tygodnie temu
    ausek: głównie na drutach, ale dziergać szydłem też można - to było dygresyjne wyznanie :)
  • ausek 2 tygodnie temu
    Freya ;)
  • Francis - Gorzalka ponad tydzień temu
    Proszę kto do mnie zawitał. Dzięki za wyłapanie błędu i sama nie wiem skąd "z" się wzięło... poprawione.:)
    Też piję i lubię piwo ale browaru nie posiadam.:)
    pozdrawiam
  • pasja ponad tydzień temu
    Witam
    Ciekawy jest ten twój sweter wspomnień FG. Rozmarzyłam się. Fajnie dziergasz.
    Pozdrawiam
  • Francis - Gorzalka ponad tydzień temu
    Ja mam sweter którym mogę się otulić i powspominać wczoraj. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania