Pergamin

wczoraj

aby zadośćuczynić nagiej prawdzie

zdjęłam wszystko

ogoliłam głowę by zapisać

każdy milimetr ciała

 

mimo gwałtownego protestu źrenic

dla ciebie

mogę nawet rozebrać się ze skóry

ale nie wiem

czy będę potrafiła

żłobić po wewnętrznej stronie

 

a teraz

nie odwracaj oczu

krew w końcu zaschnie

wtedy ją zeskrob

miejsce oswój pumeksem

i pisz

 

po mnie

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Freya tydzień temu
    " – miejsce oswój pumeksem" – jesteś pewna?... no dobra, domyślam się – :)
  • Wrotycz tydzień temu
    Tak się wytwarzało pergamin kiedyś.
  • Freya tydzień temu
    papitrusowartość, jakaś - była... ;)
  • Wrotycz tydzień temu
    I papier czerpany też był/jest, no ale...
  • NihiluśSmurf tydzień temu
    Wrotycz, jaki Ty masz nick na fetlife.com?
  • Wrotycz tydzień temu
    Niemożliwe, aby inny nick był do mnie podobny.
    Nie mam.
  • Canulas tydzień temu
    Wiersz przywodzi na myśl utwory rupi kaur, albo, gdyby szukać bliżej, Doroty Koman. Nie byłoby wstydem mieć go na swej półce.
    Inna sprawa, żetak silnie po rdzeniu mnie nie szarpie. Szanuję estetykę, a zwłaszcza to, że są tu zachowane proporcje odbiorcze. W sensie: nie jest wprost, ale i taki odczuciowy laik jak ja może coś zrozumieć. Taki oto zlepek ogólników mam ;)
  • Freya tydzień temu
    Nie potrafię – e, - bo też szukałeś i jakoś to dziwnie znalazłeś, ale to nie to. No nic w każdym razie... teges
  • Wrotycz tydzień temu
    Ho, ho... ale komplement:)
    Wiem, wiem, Can... ja (w sensie moje wiersze) nie z tych szarpiących, to niemal szczyt moich możliwości uderzenia.
    Dzięki za ciekawy zlepek:)
  • Wrotycz tydzień temu
    Freya -- no.
  • Enchanteuse tydzień temu
    Lubię.
    Szczególnie ten ostatni wers - uderza.
  • Wrotycz tydzień temu
    Dzięki, Ench:)
  • Dekaos Dondi tydzień temu
    Pisz po tym co dotychczas ukrywałam. Zdziwisz się lub nie. Możesz poprawiać, ale mnie nie wymazuj.
    Tak przyszła mi pierwsza myśl. Z interpretacjami tak już jest:) Pozdrawiam
  • Wrotycz tydzień temu
    Bardzo głęboko wszedłeś - pierwsze zdanie w punkt.
    Nie pierwszy raz zadziwiasz odczytem, szacun.
    Pozdrawiam i dziękuję ślicznie.
  • Florian Konrad tydzień temu
    Zapisywanie po wewnętrznej stronie - też było u mnie, ale słabiej mi wyszła, przyznaję- ta metafora.
  • Florian Konrad tydzień temu
    tak w ogóle to przypomina mi się po przeczytaniu, krótkometrażowy film "Skóra" , o scenariuszu kultowej wariatki Sary Kane :) ... nie wiem, czy widziałaś
  • Wrotycz tydzień temu
    Niemetaforycznie to zapisywanie wnętrza skóry miało miejsce w wypadku pergaminu. Najlepsze jakościowo skóry pozyskiwało się z płodów zwierząt.
    A gdzie u Ciebie? Dasz namiar? Się porówna, bo wątpię, że słabiej.

    Nie, nie widziałam, jest w necie?

    Dzięki za wizytę:)
  • Florian Konrad tydzień temu
    jest w necie, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "Sarah Kane Skin". A gdzie u mnie.... litości - nie znam swoich wierszy na wyrywki, nie wiem w którym :) napisałem 543 wiersze, kilkadziesiąt opowiadań, teraz tworzę szóstą, a jeśli liczyć ze spalonymi - ósmą powieść wżyciu... kto by pamiętał tytuły wszystkiego? :)))) ale wiem, że u mnie coś takiego się przemknęło. dawno. w wierszu. I to ja dziękuje za wizyty u mnie :)))
  • Wrotycz 6 dni temu
    Jeśli aż tyle - odpuszczam, może kiedyś ten wiersz i tu się pojawi, to będzie okazja porównać.
    Dzięki za podpowiedź.
  • kalaallisut tydzień temu
    Tak metaforycznie dla mnie to: bycie w kimś totalnie zatraconym, oddanie się całkowicie dla kogoś kogo się mocno pragnie, obdarcie siebie z prawdy i też własnego ja zewnętrznego-postrzeganengo tej warstwy ochronnej m"maski" i też pomimo lęku przed bliskością, otwarciem się na drugą osobę (źrenice) zatracie troszkę własnego "ja" na rzecz kogoś, być wręcz wchlonietym przez drugą osobowość, trochę oddanie się, własnego charakteru na rzecz plastyki i ukształtowania tak jak ktoś nas chce sobie wypisac.
  • kalaallisut tydzień temu
    Być może chodzi też o skrywane wcześniejsze zranienia, otwarcie ich na nowo w celu usunięcia ich śladów dzięki nowej bliskiej relacji, która być może wyleczy zraniania i zapiszę je sobą, nie ucieknie pomimo krwawej prawdy.
  • Wrotycz tydzień temu
    Kalaallisut, ile bierzesz za godzinę na kozetce? Kolejka długa?
    Boże. Jak Ty to załapałaś, mega intuicja.
    Niesamowite...
    Szacun!

    Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję.
  • kalaallisut tydzień temu
    Wrotycz :D Dobre! Dziękuję;) Tylko wiesz, mi niewiele brakuje żeby samej wylądować na czyjeś płatnej kozetce;) (jak się nie poboisz możemy częściej;)))
    A tak na poważnie, nie zawsze się tak da - w punkt. Często gdzieś tam nadinterpretacja, lub twórczość własna przy czyjeś. A czasami kwestia nadawania obrazów na podobnych falach. Pozdrawiam z uśmiechem :)
  • Wrotycz 6 dni temu
    Pewnie że nie zawsze, też tak mam, i fakt, że wymienione czynniki są bardzo istotne.
    Zapraszam nieustająco:)
  • Adelajda tydzień temu
    Tym razem zaznaczę, że byłam, przeczytałam. Miło było :)
    Bardzo ciekawie uformowany wiersz, a odczytany został, więc ja sobie pomilczę.
    Pozdrówki.
  • Wrotycz 6 dni temu
    Adelajdo... :)
    Dziękuję, rozumiem.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania