Po

Wnętrze napiętnowane

Duchem po przodkach

Wydziera się ze środka

Nie zna litości ani smutku

Chce się wydostać

Nie ma hamulców

Pędzi sam ciągnąc

Czas wspomnień za sobą

Udręka narasta

Z każdym słowem

Rozdarty schemat

W skrawki się zamienia

Nie ma na to sposobu

Natchnienie to łachudra

Nigdy się nie zmienia

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • KarolaKorman 5 miesięcy temu
    Bardzo ciekawie wyszło, 5 :)
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Cieszę się i dziękuję za odwiedziny:)
  • Violet 5 miesięcy temu
    Ale trafiłaś... doskonałe uchwycenie pewnej nierzeczywistej rzeczywistości. 5. Pozdrawiam.
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Dziękuję i pozdrawiam :)

Napisz komentarz