Polonistka i jeleń

Pewna polonistka męża miała ale że z niego była duża fujara więc go olewała

Kobieta z tak dużym temperamentem z mężem impotentem z innymi mężczyznami się spotykała

Mąż jeleń nie świadomy chodził na spacery ulicami wokół szkoły

Nie wiedząc czemu wszyscy się z niego podśmiewywali

I tak polonistka życia używa a jej mąż w więzieniu dogorywa

Bo jakimś cudem mąż o jednym panu się dowiedział i mu kosę w żebra sprzedał

Żona z mężem rozwód wzięła i z prawdziwym macho się spyknęła

I tak dzięki ex mężowi fujarze polonistka życie wiedzie ustatkowane

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 miesiące temu
    Keraju, ja nic personalnie. Ot, tak uczciwie, od serca, nie siadło mi.

    "Mąż jeleń nie świadomy chodził na spacery ulicami wokół szkoły" - nieświadomy.

    Twór jest za bardzo wprost. Nie pozostawiasz nic domysłowi. Nie wygląda to na opowiadania, bo zdania leżą zbyt blisko rymu. Wiersz też nie bardzo, bo nie zostawiasz przestrzeni interpretacyjnej.

    Np. tu: "
    Pewna polonistka męża miała ale że z niego to była duża fujara więc go olewała". - rozumiem zamysł, ale czemu piszesz tak naokoło. "ale że z niego to duża fujafa była" Czemu ma służyć słowo "to"?

    Pozostawiam bez oceny.
    Pozdrówka.
  • Keraj 3 miesiące temu
    Witaj Canulas wykasowałem ,,to" . Masz racje nie zostawiłem nic domysłowi,będę musiał nad tym popracować. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania