Pokój, który czeka

Kurz podnosi się cicho ze sprzętów

Stare drzwi ustępują mi przejścia

Skrzypi rama w drewnianym okienku

Łaskotana oddechem powietrza

 

Tutaj wszystko zastygło i czeka

Aż ktoś życie tu znowu rozbudzi

Jakby tęskni do tego człowieka

Który nigdy już nie miał tu wrócić

 

Lekkie trzaski wydaje podłoga

Jakby z prośbą mówiła, z nadzieją:

"Idź po Niego i tu Go zawołaj

Wtedy znowu się sprzęty zaśmieją"

 

Mgłą zasnuły się szkła okularów

Mgłą tą samą okryły się oczy

Próżno szukać minionych zapałów

On tych szkiełek już dawno nie nosi

 

Pędzel trwa i jest teraz zwycięski

Nad tą dłonią co życie mu dała

Jakże chciałby móc znów kształty kreślić

Kwiaty, drzewa, budynki i ciała

 

A sztaluga jest jakby uparta

I nogami zapiera się trzema:

"On naprawdę nie odszedł ze świata!

Tylko wstąpił po błękit do nieba..."

 

Zostawiłam ten pokój, niech czeka

Tak jak czekał przez wszystkie te lata

To jest dom wspaniałego człowieka

Niech zamieszka tu po końcu świata

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • KarolaKorman 8 miesięcy temu
    W tym wersie ,,"On naprawdę odszedł ze świata!'' aż prosi się, żeby ten, kto to wypowiada powiedział: On naprawdę nie odszedł ze świata!
    Wielkie 5 zostawiam :)
  • Ktokolwiek 8 miesięcy temu
    KarolaKorman dziękuję, że mi zwróciłaś na to uwagę!!! oczywiście, że tam tak ma być :D :D :D tak to jest, jak piszesz zbyt szybko :D DZIĘKUJĘ i już to poprawiam ;)
  • KarolaKorman 8 miesięcy temu
    Do usług :)
  • Ćwiartka 8 miesięcy temu
    5;) tradycyjnie;D
  • Karawan 8 miesięcy temu
    Wiszą u mnie na ścianie Dziadunia mego malowania... Dobrze, świetnie powiedziałbym uchwycone. Tak to czułem. Dziękuję. 5!
  • Noona 8 miesięcy temu
    Jak zwykle perfekcja w każdym calu : )
  • Tina12 8 miesięcy temu
    Przepiękny wiersz.
    5

Napisz komentarz