*

*

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • anonimowa 8 miesięcy temu
    5, czekam na ciąg dalszy :) ;)
  • Margerita 8 miesięcy temu
    Widzę, że się podoba
  • Tina12 8 miesięcy temu
    Moge powiedzieć, że jest lepiej niż ostatnio. Ale tam w ostatniej wypowiedzi chyba ten myślnik musiał być rozdzielony z i wyszła....
    Tak na zachęte 5 :)
  • Margerita 8 miesięcy temu
    w którym miejscu mam go wstawić
  • Tina12 8 miesięcy temu
    – Niestety, ale jestem zmuszona sam pan rozumie sprawy rodzinne wzywają mnie do domu.
    I wyszła z hotelu idąc ulicą po raz ostatni podziwiała widoki tego miasta.

    Chodziło mi o to, że dialog mieszał się tak jagbh z opisem.
  • Margerita 8 miesięcy temu
    czy teraz lepiej
  • Tina12 8 miesięcy temu
    Margerita
    Tak.
  • Panna Black 8 miesięcy temu
    Trochę błędów gramatycznych, zapomniałaś w niektórych momentach o przecinkach :) 5
  • Margerita 8 miesięcy temu
    Dzięki, że wpadłaś
  • Okropny 8 miesięcy temu
    Ooo, jak mi przyjemnie było sobie przeczytać drugą część!
  • Margerita 8 miesięcy temu
    I znając ciebie ta również ci się nie podoba?
  • Okropny 8 miesięcy temu
    Margerita ależ skąd
  • Margerita 8 miesięcy temu
    Okropny
    Chcesz mi powiedzieć, że Ci się podoba jeśli tak to, jak miło to słyszeć
  • lea07 8 miesięcy temu
    Przepraszam, że czytam dopiero teraz, ale wcześniej nie byłam na necie. Bardzo fajny rozdział. Akcja się rozkręca :). Nie mogę się doczekać ciągu dalszego :). Oczywiście 5 :)
  • Margerita 8 miesięcy temu
    Dzięki
  • lea07 8 miesięcy temu
    A i bardzo dziękuję, że czytasz moje opowiadanie :)
  • Margerita 8 miesięcy temu
    Nie ma za co
  • Faize Anbare Sultan 8 miesięcy temu
    Troszkę błędów gramatycznych, liczne braki przecinków, poza tym podoba mi się, szykuje się naprawdę świetna historia ( Jak ja kocham fantastyczne opowiadania<3 ), z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, 5
  • Margerita 8 miesięcy temu
    Bardzo dziękuję
  • Tina12 8 miesięcy temu
    Nazywa się Marslandia żyjemy ze sobą w zgodzie oraz przyjaźni pomagając sobie nawzajem. Ale jesteśmy inni niż ludzie. Wszystko u nas jest inne zwierzęta a nawet roślinność.
    O architekturze nie wspominając zwykły śmiertelnik w tym miejscu nie dałby sobie rady, ale wojownicy tak. Obecnie zapanował u nas wszechobecny chaos i przerażenie.
    - Żegnaj Olu muszę, już iść.
    – Na razie. I dziękuję za uratowanie mi życia.
    Jednym ruchem ręki otworzył coś w rodzaju portalu przez, który przeszedł, a ten się za nim zamknął.
    Dziewczyna stała z otwartą buzią nie wiedząc co ma myśleć o tym wszystkim. Wróciła więc do pokoju hotelowego. Zamlnęła drzwi na cztery spusty i do końca dnia nie wyszła. Usiadła na łóżku cała się jeszcze trzęsła postanowiła, że weźmie gorącą kąpiel. I położy się do łóżka bo na dziś miała wystarczająco dużo wrażeń. Długo leżała na wznak nie mogąc zasnąć, aż w końcu zjawił się upragniony sen.
    Rano wstała skoro świt spakowała swoje rzeczy i opuściła pokój. Swoje kroki skierowała w strone recepcji.
    – Już nas pani opuszcza.
    – Niestety, ale jestem zmuszona sam pan rozumie sprawy rodzinne wzywają mnie do domu.
    I wyszła z hotelu idąc ulicą po raz ostatni podziwiała widoki tego pięknego miasta.
    W barze mlecznym zjadła śniadanie. Po czym ruszyła w dalszą drogę.
    Cały czas myślała o tym co jej wczoraj jej wybawiciel Endymion.
    W sklepie z upominkami kupiła dla swoich bliskich pamiątki. Przy drzwiach leżała na swoim posłaniu czarna kotka.



    Troche przerobiłam, ale jak mówiłam ekspertem nie jestem.
  • Margerita 8 miesięcy temu
    dzięki

Napisz komentarz