Przyszła wojowniczka część 8

Przez cały lot myślała o domu i o tym, że musi bardzo poważnie porozmawiać z mamą, dlatego, jak tylko wylądowała to wsiadła do tej nieszczęsnej taksówki, która zamiast ją zawieźć pod dom.

To najzwyczajniej w świecie kierowca porwał i zawiózł do tego opuszczonego budynku, w którym była przetrzymywana. To były najgorsze chwile jej życia, o których chce zapomnieć tyle, że dopóki nie poznam prawdy, czemu akurat ją musiało to spotkać to pytanie będzie ją dręczyć do końca życia. Nagle gdzieś z głębi domu zadźwięczał telefon; poszła go odebrać.

— Halo?

— Cześć Olu – odparł głos po drugiej stronie.

— Cześć Janek, co u ciebie słychać?

— A nic wszystko po staremu. Słuchaj tak sobie pomyślałem, że może byśmy gdzieś

wyskoczyli – zaproponował Janek.

— Właściwie to, czemu nie.

— Super, w takim jesteśmy umówieni, dziś wieczorem o dziewiętnastej - po ciebie przyjadę i się rozłączył.

Była szczęśliwa z tego, że udało jej się umówić z bratem Endymiona. Gdy odłożyła słuchawkę na widełki to, jak na skrzydłach wróciła do swojego pokoju dokończyła pisanie w zeszycie tymi słowami… właśnie przed chwilą umówiła się z Jankiem na randkę, Po czym zamknęła zeszyt chowając pod poduszkę.

Udała się do łazienki chwyciła za nożyczki i zdecydowanym ruchem ręki ścięła włosy do uszu następnie je rozczesała.

Zrobiła sobie delikatny makijaż i wyszła z łazienki otworzyła szafkę i zaczęła przesuwać wieszaki z sukienkami po drągu przymierzając każdą kolejno , ale nie mogła się zdecydować,którą ma wybrać.

Tak była pochłonięta swoimi sprawami, że zupełnie zapomniała o spotkaniu z przyjaciółką Ami.

Przypomniała sobie o tym , gdy usłyszała jej głos

— Ola! – krzyknęła koleżanka.

Dziewczyna słysząc swoje imię szybko podbiegła do okna i otworzyła je ukazując się w nim.

- Ami chodź na górę - odkrzyknęła.

— Ok. w taki razie z minutę jestem u ciebie.

Po chwili Ami znalazła się w Oli pokoju dziewczyny usiadły na łóżku.

— Mam problem – odparła Ola.

— Jaki? – zapytała Ami.

— Bo widzisz Janek mnie zaprosił. A ja nie wiem za bardzo, co mam na siebie włożyć.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • lea07 5 miesięcy temu
    Ojej szkoda, że takie krótkie. Jestem ciekawa co będzie na tej randce z Jankiem. Bardzo fajne opowiadanie :) 5 :)
  • Margerita 5 miesięcy temu
    Dzięki
  • Pan Buczybór 5 miesięcy temu
    Matko. Bym wypisał wszystkie błędy, ale szkoda mojego czasu. Widzę, że nie wyciągasz wniosków i ciągle popełniasz te same błędy. Szkoda zachodu. 2
  • Margerita 5 miesięcy temu
    ale powiedz co mam źle przecież się starałam
  • Pan Buczybór 5 miesięcy temu
    Margerita Może później. Pewnie Tina12 zajmie się błędami
  • Margerita 5 miesięcy temu
    Pan Buczybór
    pewnie znów mam nie logicznie
  • Tina12 5 miesięcy temu
    Przez cały lot myślałam o domu i o tym, że musi bardzo poważnie porozmawiać z mamą, dlatego, jak tylko wylądowałam to wsiadłam do tej nieszczęsnej taksówki. Która zamiast zawieść mnie do domu, wywiozła mnie prosto do mojego koszmaru.
    Bo najzwyczajniej w świecie kierowca mnie porwał i zawiózł do tego opuszczonego budynku, w którym byłam przetrzymywana. To były najgorsze chwile mojego życia, o których chcę jak najszybciej zapomnieć. Tyle, że dopóki nie poznam prawdy, nie będe mogła spać spokojnie. Nagle gdzieś z głębi domu zadźwięczał telefon; stojący na stoliku aparat podeszłam go odebrać.
    — Halo?
    — Cześć Olu – odparł głos po drugiej stronie.
    — Cześć Janek?, Co u ciebie słychać.
    — A nic wszystko po staremu. Słuchaj tak sobie pomyślałem, że może byśmy gdzieś wyskoczyli – zaproponował Janek.
    — Właściwie to, czemu nie.
    — Super w takim jesteśmy umówieni dziś wieczorem o dziewiętnastej przyjadę po ciebie. Po tych słowach się rozłączył.
    A ja była szczęśliwa z tego, że udało mi się umówić z bratem Endymiona. Gdy odłożyłam słuchawkę , jak na skrzydłach wróciłam do swojego pokoju dokończyłam pisanie w zeszycie tymi słowami właśnie słowami: przed chwilą umówiłam się z Jankiem na randkę i z radości chce mi się tańczyć i śpiewać. Po czym zamknęłam zeszyt chowając pod poduszkę.



    Ja to widze tak. Ale nie było źle. Moge dać mocne 4.
  • Margerita 5 miesięcy temu
    Dzięki że mówisz że nie było źle
  • Tina12 5 miesięcy temu
    Jest lepiej. Przynajmniej widać, że to narracja.
  • candy 5 miesięcy temu
    zawieść - zawieźć*
    To najzwyczajniej w świecie kierowca porwał i zawiózł do tego opuszczonego budynku, w którym była przetrzymywana. To były najgorsze chwile jej życia, o których chce zapomnieć tyle, że dopóki nie poznam prawdy, czemu akurat ją musiało to spotkać to nie za zna spokoju. Nagle gdzieś z głębi domu zadźwięczał telefon; stojący na stoliku aparat podeszła go odebrać. - ten akapit jest cholernie chaotyczny, ale dobra, główne błędy to takie, że raz jest mowa o pierwszej osobie l.poj, a za chwilę o trzeciej, więc już nie wiem, jak mam to rozumieć. spokoju można zaznać*, nie "za znać". Skoro już zadźwięczał ten telefon, to po co mówić o aparacie stojącym na stoliku? Jak rozdzielasz czynności to pisz przecinek.
    — Cześć Janek?, Co u ciebie słychać. - po co pytajnik przy powitaniu? Chyba raczej powinien być po drugim zdaniu.
    — Super (przecinek) w takim jesteśmy umówieni (przecinek) dziś wieczorem o dziewiętnastej po ciebie przyjadę i się rozłączył. - "po ciebie przyjadę i się rozłączył"? To już nie jest dalszy ciąg wypowiedzi, tylko czynność, skoro rozmówca zakończył rozmowę to rozdziel to myślnikiem.
    Była szczęśliwa z tego, że udało jej się umówić z bratem Endymiona, gdy odłożyła słuchawkę na widełki to, jak na skrzydłach wróciła do swojego pokoju dokończyła pisanie w zeszycie tymi słowami: właśnie przed chwilą umówiłam się z Jankiem na randkę z radości chce mi się tańczyć i śpiewać. Po czym zamknęła zeszyt chowając pod poduszkę. - po co wszystko upychać w jedno długie i chaotyczne zdanie? Rozdziel to i napisz tak: "Była szczęśliwa z tego, że udało jej się umówić z bratem Endymiona. Gdy odłożyła słuchawkę na widełki to jak na skrzydłach wróciła do swojego pokoju i dokończyła pisanie w zeszycie tymi słowami"... Więcej przecinków. Pilnuj literówek. Nie oceniam.
  • Margerita 5 miesięcy temu
    witaj candy
    zaraz się za to zabiorę i dzięki
  • Afraid13 5 miesięcy temu
    Rozdział strasznie krótki. Szkodzą, że nie ma więcej.
  • Margerita 5 miesięcy temu
    dzięki, że wpadłaś następny postaram się napisać dłuższy
  • Ania 5 miesięcy temu
    Dno... Dno... i jeszcze raz dno. Dziewczyno naucz się wreszcie pisać!
  • Margerita 5 miesięcy temu
    jak się nie podoba anonimie to nie czytaj
  • Ania 5 miesięcy temu
    Ja tylko patrzę czy zrobiłaś jakieś postępy. A tu nic, a nic. Szkoda, bo historia sama w sobie jest fajna.
  • Margerita 5 miesięcy temu
    jak to nie zrobiłam postępów wskaż mi co mam źle
    ale dziękuję ze historia ci się chociaż podoba

Napisz komentarz