*

*.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • lea07 7 miesięcy temu
    Fajne :). Mam nadzieję, że uda jej się wyjść i że brat ją nie podkabluje :). 5 :)
  • Margerita 7 miesięcy temu
    Dzięki pożyjemy zobaczymy
  • Tina12 7 miesięcy temu
    No jest już lepiej. Ba dóżo lepiej. Dam 5
  • Margerita 7 miesięcy temu
    dzięki miło to słyszeć
  • TeodorMaj 7 miesięcy temu
    Nie będę oceniać. Są błędy typu enter w środku zdania, kropka wstawiona bez sensu. Poprawiłem tyle o ile. Pozdrawiam.

    — Poczekaj, zaraz ci wybiorę jakąś seksowną sukienkę.
    Wstała z łóżka i podeszła do szafy, otworzyła drzwiczki na oścież, wzrokiem zlustrowała jej zawartość. W pewnym momencie, zatrzymała swój wzrok na minisukience w cekiny i podała ją przyjaciółce. Ta od niej wzięła kreację i udała się do łazienki, założyła na siebie sukienkę, spojrzała w lustro i oniemiała z wrażenia. Nieśmiało wystawiła głowę.
    — No pokaż się.
    — Dobrze, ale musisz mi przyrzec, że nie będziesz się śmiać.
    — Ola to jest śmieszne, co przed chwilą mi zaproponowałaś.
    — W takim razie nie wyjdę.
    — Dobrze, już dobrze obiecuję, że nie będę się śmiać ani kpić z sukienki mojej przyjaciółki. Czy teraz wreszcie, już mogę cię zobaczyć w całości? – zapytała Ami.
    — Tak – odparła Ola i stanęła na środku pokoju. – Jak wyglądam? – zapytała.
    — Oszałamiająco.
    — Mówisz poważnie? – zapytała przyjaciółkę.
    —Tak – odparła Ami.
    Do pokoju wpadł jej brat, Tomek i od razu podszedł do okna, mama i tata będą bardzo źli, jak zobaczą, że ogród wygląda tak, jakby od stu lat nikt tam nie był. Dobrze, że chociaż pokój wysprzątałaś.
    — Przecież wiem, że trzeba chwasty powyrywać przekopać ziemię i posiać nasiona. Dziś jednak nie mogę się tym zająć, ponieważ wieczorem wychodzę.
    — O wszystkim dowiedzą się rodzice niech tylko wrócą.
    — Nie zrobisz tego.
    — A kto mi zabroni może ty? – zapytał.
    — Ami, sama widzisz i słyszysz, że mojego kochanego braciszka jest niezły skarżypyta.
    — Nieprawda! - krzyknął.
    — Właśnie, że prawda – odkrzyknęła Ola.
    — Nie, nie, nie jeszcze raz nie – wrzeszczał.
    — Tak, tak, tak po stokroć tak.
    Basia z Kubą właśnie wrócili z pracy do domu. Towarzyszyła im starsza córka Maria, już w progu usłyszeli kłótnię. Wszyscy spojrzeli po sobie.
  • Margerita 7 miesięcy temu
    Dzięki
  • Grubas 7 miesięcy temu
    Pamiętam fale hejtu, jakie sypały się po kolejnych rozdziałach "Życia Marii". Gdzieśtam chyba napisałem, żebyś dużo pisała, że będzie czas, że się wyrobisz. Ten czas nadszedł ;) 5
  • Margerita 7 miesięcy temu
    Dzięki

Napisz komentarz