Pułkownik - Prolog

Imperium Evarez było najpotężniejszym państwem w całej Andremii Zachodniej. Jego cesarz, Roderyk IV, znany był z awanturniczości, zadufania w sobie i bezwzględności. Świetnie wyszkolona i wyposażona armia evarejska miała być narzędziem w jego dłoniach, aby załatwić osobiste porachunki...

Aby zrozumieć istotę tej historii, trzeba się cofnąć 10 lat wstecz, gdy władzę sprawował jego ojciec, Maksymilian Horacy. Był on kompletnym przeciwieństwem syna - pomagał uciśnionym, wspierał biednych, pragnął pokoju. Użycie armii traktował jako ostateczność i zawsze szukał rozwiązania na drodze dyplomacji. Dzięki takiej zachowawczej polityce wprowadził państwo w złotą erę. Gospodarka rozwijała się dynamicznie, kwitł handel z innymi państwami, wszyscy czuli się bezpiecznie. Jednak stan ten nie trwał długo...

Nastroje wyzwoleńcze na kontynencie rosły, a narody będące pod butem innych żądały niepodległości. Powstanie republikanów w Królestwie Wandii spowodowało tzw. Wielką Rewolucję Andremską. Przez cały kontynent przetoczyła się fala rebelii, która kompletnie zmieniła mapę polityczną. Powstało wiele nowych państw. Jednym z nich była Republika Wanrenii. Stała się ona sąsiadem Imperium Evarez, ale cesarz nie podjął interwencji, aby stłumić powstanie "niewdzięcznych obywateli", jak raczyli nazywać Wanreńczyków ich dawni już panowie. Zamiast tego monarcha zawarł sojusz z uwolnionym narodem i obiecał chronić Wanrenię w razie inwazji.

Wanrenia była mała powierzchniowo, ale w Andremii uważana była za jeden z najbogatszych regionów całego kontynentu. Sojusz i liczne umowy handlowe z cesarzem Maksymilianem doprowadziły o szybkiego rozkwitu po wojnie wyzwoleńczej. Do tego Imperium zaopatrywało Republikę w broń, więc ci szybko utworzyli regularne wojsko. Wydawało się, że Wanreńczycy po wiekach niewoli wreszcie zaznają spokoju. Jednak los chciał inaczej...

Po odzyskaniu niepodległości wybuchł w Wanrenii spór wewnętrzny - wciąż nie było wiadomo, jaki ustrój przyjmie kraj. Część walczących opowiedziała się za utworzeniem królestwa, ale zdecydowana większość wybrała ustrój republikański. Monarchiści jednak nie zamierzali odpuszczać i szukali sposobu na przejęcie władzy. Szybko zrozumieli, że nie obędzie się bez przelewu krwi. 23 marca ich oddziały dokonały w stolicy - Reńsku - zamachu stanu. Propaganda i liczne groźby spowodowały, że uzyskali oni poparcie wyższych warstw społecznych. Jednak chłopi i mieszczanie nie pogodzili się z nowym ustrojem, który odbierał im wiele swobód i praw. Stworzyli oni własną armię, tzw. Gwardię Republikańską. Przyłączyła się do nich spora część żołnierzy wanreńskich. W kraju wybuchła krwawa wojna domowa. Po zaciętych walkach ostatecznie udało się przywrócić ustrój republikański, ale pewne wydarzenie spowodowało, że na Republikę miał spaść jeszcze większy kataklizm...

Rodzina, która ogłosiła się wanreńskim rodem królewskim - Rottyngowie - na czas wojny schroniła się w Imperium Evarez. Wtedy młody Roderyk poznał córkę króla Wanrenii i się w niej zakochał. Pokochał ją całym sercem i oddałby dla niej wszystko. Jednak po upadku monarchii, na członków rodziny wydano wyrok śmierci. Imperium wydało Wanreńczykom samozwańczego władcę i jego bliskich. Wszyscy zostali rozstrzelani. Roderyk był zrozpaczony, dowiadując się o śmierci kochanki. To był moment, w którym znienawidził Wanreńczyków i poprzysiągł zemstę.

Kiedy zmarł cesarz Maksymilian, władzę przejął jego syn. Od razu rozpoczął przygotowania do inwazji na Wanrenię. Kierował się czystą nienawiścią i chciał tylko jednego - całkowitego zniszczenia Republiki i ukarania odpowiedzialnych za śmierć ukochanej. Atak był niespodziewany i łamał wszelkie traktaty evarejsko-wanreńskie. Armia evarejska odnosiła rażące sukcesy. Nieoczekiwane było okrucieństwo Evarejczyków, gdyż dotąd znani byli z tego, że nie dokonywali zbrodni na podbitych terenach. W trakcie tej wojny palono wsie, miasta i brutalnie wymordowano tysiące kobiet, dzieci, starców, kalekich...

Imperium Evarez zajęło Reńsko i wyruszyło na północ kraju, aby pokonać ostatnie armie wanreńskie. W tym miejscu zaczyna się nasza opowieść. Jednym z pułkowników wysłanych do Wanrenii był Rudolf Andreas...

Następne częściPułkownik - Rozdział 1  

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • fanthomas 4 miesiące temu
    Witamy Nową twarz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania