Rodgul Mściwy Prolog

Rok 1451, wieś Tymianka do któ­rej przy­bywa on, potęż­nie zbu­do­wany wojow­nik, były rycerz obec­nie mor­derca na zle­ce­nie.

Plotki gło­szą że to on poko­nał dwu­dzie­stu ryce­rzy nawet się nie pocąc, niektó­rzy mówią że jest mutan­tem,

a inni że jest dia­błem wcie­lo­nym. Przy­bywa do wsi na zle­ce­nie, takie jak zawsze musi kogoś zamor­do­wać, jego praca

jest rożna cza­sem mor­duje a innymi razy jest kon­wo­jem dla jakie­goś szlach­cica.

 

– Czy to pan Rod­gul mściwy? Zapy­tał jakiś wie­śniak wycho­dzący mu na prze­ciw.

– Darujmy sobie tytuły jestem Rod­gul zabójca na zle­ce­nie po co mnie przy­zwa­li­ście?

– Cała rada zapra­sza do karczmy tam o wszyst­kim panu opo­wiemy.

– Dobrze więc wie­śniaku pro­wadź!

 

Zaje­chali do sta­rej karczmy i wszedł z wie­śniakiem do środka.

 

– Oto pan Rod­gul mości bur­mi­strzu.

– Witam pana Rod­gula. Hanka przy­nieś no tu piwa!

– Piwo nie będzie potrzebne, mów­cie czemu jestem Wam potrzebny. Rzekł sucho Rod­gul.

– Dobrze więc, od kilku mie­sięcy nawie­dzają nas roz­bój­nicy i ścią­gają od nas pie­nią­dze za niby to ochronę któ­rej wcale nie

potrze­bu­jemy.

– Rozu­miem. Prze­rwał Rod­gul. Ścią­gają od Was haracz i ja mam ich zabić tak?

– Wystar­czy ich solid­nie prze­pę­dzić.

– A o jakiej sumie roz­ma­wiamy? Odpo­wie­dział Rod­gul

– Możemy panu zapła­cić 100 dena­rów

– Myślę że 150 dena­rów to będzie uczciwa cena za moje zasługi.

– Ale my nie mamy tyle pie­nię­dzy panie.

– To musi­cie jakoś je zdo­być macie czas do wie­czora na decy­zję.

– Dobrze. Hanka! Zapro­wadź pana do swo­jego pokoju.

 

Rod­gul wraz z młodą kel­nerką wszedł na schody pro­wa­dzące do dru­giego pię­tra, jak się oka­zało było to pię­tro z trzema

poko­jami i łazienką.

 

– Tutaj jest pana pokój a tutaj łazienka. Rze­kła cicho kel­nerka.

– Dzię­kuję możesz już iść. Odpo­wie­dział Rod­gul.

 

Wszedł do pokoju roze­brał się i wyczy­ścił swój miecz i ubra­nie a na końcu przy­go­to­wał Elik­sir z Man­da­gory,

który po wypi­ciu doda­wał szyb­ko­ści i siły. Rod­gul umył się i uło­żył do snu. Następ­nego dnia wstał przed świ­tem ubrał się, przy­go­to­wał miecz i wypił elik­sir z Man­da­gory, zszedł szybko na dół i zoba­czył za ściany trzech jeźdź­ców, dwóch męż­czyzn, i jedną kobietę półelfkę któ­rzy zbli­żali się do karczmy. Wsiadł na konia i wolno ruszył w stronę karczmy.

 

– Poda­wać piwo wie­śniaki zaba­lu­jemy! Rzekł gło­śno jeden z jeźdź­ców

– Nie Kayel! Przy­śli­śmy tu tylko po pie­nią­dze i jedziemy dalej. Rze­kła piękna półelfka

– Dobrze Horia niech Ci będzie. Odpo­wie­dział smutny Kayel.

– No wie­śniaki dawać pie­nią­dze nie mamy czasu!

– Przy­kro mi pani ale nie dosta­nie­cie od nas już ani gro­sza.

– Haha. Zaśmiał się Kayel. Już nas się nie boicie? Cie­kawe kto Wam pomoże!

– Ja im pomogę. Rzekł sucho Rod­gul.

– A kim Ty jesteś szcza­wiu?

– Rod­gul Mściwy szcze­niaku.

– O cho­lera, Horia to jest ten czło­wiek który zabił dwu­dzie­stu ryce­rzy nawet się nie pocąc. Rzekł pół­szep­tem Kayel

 

Rod­gul wycią­gnął miecz z pochwy i bły­ska­wicz­nie ciął naj­bliż­szego jeźdźca wzdłuż skroni.

Jakby na znak reszta jeźdź­ców wycią­gnęła mie­cze.

– Widzę że jeste­ście jesz­cze chłyst­kami. Lekko zaśmiał się Rod­gul. Więc dam Wam fory.

Rod­gul mach­nię­ciem ręki przy­wo­łał wie­śniaka i powie­rzył mu miecz a z pochwy wycią­gnął szty­let.

Jeźdźcy zaata­ko­wali, Rod­gul zro­bił szybki unik a zaraz potem szybki odskok i doskok do Kayel’a któ­rego mocno ude­rzył pię­ścią w brzuch następ­nie chwy­cił za głowę i pode­rżnął gar­dło. Rod­gul odsko­czył od klingi Hori i szyb­kim półob­ro­tem wytrą­cił

jej miecz z ręki i koń­cówką szty­letu zra­nił jej policzki rysu­jąc tam bli­znę w kształ­cie pio­runa. Horia rzu­ciła się w drzwi wyj­ściowe, sko­czyła na konia i szybko ucie­kła w las. W tym cza­sie Rod­gul ode­brał swój miecz.

– Ład­nie się pan spi­sał. Oto pana 150 dena­rów. Rzekł bur­mistrz.

– Pole­cam się na przy­szłość.

 

Rod­gul wziął sakiewkę, wsiadł na konia i ruszył w dal­szą drogę…

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Oia rok temu
    Zapomniałeś w paru miejscach przerywnika. A poza tym jest dobrze. 5
  • Oia rok temu
    myślnika, przepraszam za błąd
  • Krystian244 rok temu
    Dziękuję to pierwsze takie moje opowiadanie i zamierzam zrobić całą serię o tym. Co ty na to?
  • Oia rok temu
    Z pewnością będę śledzić ciąg dalszy.
  • Krystian244 rok temu
    Oia Dziękuję i zapraszam na 3 część a teraz zabieram się do roboty i pracuje nad 4.
  • Oia rok temu
    Krystian244 życzę powodzenia i również zapraszam do siebie
  • Krystian244 rok temu
    Oia Z chęcią zawitam.
  • Rok 1451, wojownicy, zapowiada się ciekawie.
    Lubię takie klimaty. 5 ode mnie.
  • Krystian244 rok temu
    Dzięki co do roku to wybrałem taki bo mi pasował.
  • Ewoile rok temu
    Sporo jest tu błędów, braków i niedociągnięć. Nawet zapis dialogów jest kompletnie niepoprawny. Jeśli chcesz poznać szczegóły i zależy Ci na naprawieniu choć części byków czy poznaniu "podstawowych podstaw" to daj znać - napiszę Ci co i jak ze szczegółami.
    Pozdrawiam.
  • Krystian244 rok temu
    Z chęcią poznam podstawy
  • Krystian244 rok temu
    Ewoile mam prośbę czy po napisaniu następnego rozdziału sprawdziła byś go i ewentualnie poprawiła?
  • Nazareth rok temu
    Krystian244 pozwolę sobie wtrącić. Myślę, że powinieneś zacząć od czytania zanim przystąpisz do dalszego pisania. Nie mówię, że powyższy tekst jest tragiczny, bo widywałem gorsze, ale masz elementarne braki warsztatowe. Ewoile byłaby dobrym wzorem dla Ciebie, bo piszę fantastykę i to na wysokim poziomie. Przeczytaj sobie jej "Kruka" zanim ruszysz dalej z pisaniem, może podda ci to jakieś dobre pomysły.
  • Krystian244 rok temu
    Nazareth skorzystam z twojej rady ale mogę cię zapewnić że przeczytałem mnóstwo opowiadań, ostatnio przerobiłem Sagę o Wiedźminie i Władcę pierścieni.
  • Nazareth rok temu
    Krystian244 wierzę, że czytasz. Tyle że czytanie książek - powieści a krótkich opowiadań to dwie różne sprawy. Wiem, że "Ostatnie życzenie" i "Miecz przeznaczenia" to opowiadania, ale długie złożone osadzone w specjalnie zaprojektowanym dla nich świecie. Pisane przez profesjonalistę, edytowane etc. Nie mówię przy tym, że opowiadania Ewoile są proste i nieprofesjonalne. Są na dobrym, ale jednak amatorskim poziomie, wszyscy bowiem jesteśmy tutaj amatorami. Chociaż jest tu grono osób, które powoli wspina się na wyżyny profesjonalnego poziomu i Ewoile wiele nie brakuje by się tam znaleźć. Plusy amatorskich opowiadań są takie, że łatwiej się na nich wzorować, są mniej skomplikowane i przede wszystkim, masz możliwość kontaktu z autorem. Możesz zadawać mu pytania, krytykować, wdawać się w dyskusję. To wszystko elementy nauki, jak pisać lepiej.
  • Krystian244 rok temu
    Nazareth Wszystko ci mówisz to prawda i postaram się posłuchać ciebie.
  • Ewoile rok temu
    Ojaa, ale Naz dopieścił moje autorskie ego, fiu fiu~ A tak serio - dzięki, to strasznie miłe i, przede wszystkim, pokrzepiające, motywujące i mobilizujące do dalszej pracy.
    Krystian, Nazareth (do którego zapraszam bo jest jednym z najlepszych piszących na tej stronie), naturalnie (jakby mogło być inaczej ^^), ma rację. Podstawą jest czytanie. Skoro preferujesz fantasy to wybór Wiedźmina na wzorzec wydaje mi się dobry. Może dlatego, że sama od niego zaczynałam... Pocieszę Cię, że na samym początku (czwarta klasa podstawówki) moje "opowiadania" składały się z drętwych dialogów, przeplatanych pojedynczymi zdaniami biednych opisów. Przez te lata cały czas nad sobą pracowałam, stosowałam się do rad i, przede wszystkim, czytałam. Radzę Ci, osobiście, przeczytać Wiedźmina jeszcze raz, ale tym razem skupić się na takich elementach jak opisy, ich budowa, to co autor pokazuje czytelnikowi, co pomija, jakie słownictwo stosuje, jaka jest proporcja dialogów w stosunku do opisów, szybkość prowadzenia akcji itp itd. To jest bardzo istotne i może Ci zaskakująco pomóc. Ja przerobiłam wiedźmina ponad dziesięć razy każdą część (naprawdę, przez kilka lat wałkowałam tylko tą serię XD) i powiem Ci, że miało to swoje korzyści.
    Co do Twojej prośby - nie bawię się w betę, jednak mogę to dla Ciebie zrobić pod warunkiem, że napiszesz ten rozdział (jeśli jest już skończony to go przerobisz) z uwzględnieniem moich porad. Nie musisz się do nich ślepo stosować, ale chciałabym żebyś je przeanalizował i, to co uważasz za słuszne, zastosował. Chciałabym ocenić progres, o ile w tak krótkim czasie będzie można go dostrzec :))
    Dzisiaj postaram się wypisać Ci wszystkie błędy i wskazówki jakie przyjdą mi do głowy ;)
  • Krystian244 rok temu
    Ewoile Dzisiaj wieczorem prześlę ci 2 rozdział.
  • Krystian244 rok temu
    Ewoile Tekst przesłany czeka u ciebie w skrzynce.
  • katharina182 rok temu
    Historia w klimatach jakie lubię najbardziej. Zabójca na zlecenie... super. Mam nadzieję że będzie sporo akcji.
    Jest duzo błędów. Większość interpunkcyjnych.
    Jak narazie nie oceniam. Czekam na ciąg dalszy.
    Zapraszam do siebie jak lubisz Fantasy; )
  • Krystian244 rok temu
    Z chęcią zawitam.
  • Ewoile rok temu
    Od razu Ci mówię, że nie będę owijać w bawełnę i zamierzam pisać wprost. Nie zniechęcaj się i nie załamuj, początki zawsze są trudne. Daję Ci możliwość polepszenia warsztatu i pozbycia się podstawowych braków - Twoja decyzja czy z tego skorzystasz.
    Zaznaczę tylko, że wszystko zostało napisane na telefonie, więc proszę o wyrozumiałość.

    • Od "rok 1451" do słowa "szlachcica" wygląda to na zapowiedź opowiadania, nie jego treść. Dajesz tutaj multum ogólników i informacji, które powinny zostać rozwinięte bądź wyjaśnione w tekście. Ten sposób, który zastosowałeś jest pójściem na łatwiznę, strasznym upłyceniem opowiadania - tracisz zaciekawienie czytelnika. Informacje typu takie jak: "[...]były rycerz obec­nie mor­derca na zle­ce­nie. Plotki gło­szą że to on poko­nał dwu­dzie­stu ryce­rzy nawet się nie pocąc, niektó­rzy mówią że jest mutan­tem, a inni że jest dia­błem wcie­lo­nym. Przy­bywa do wsi na zle­ce­nie, takie jak zawsze musi kogoś zamor­do­wać, jego praca jest rożna cza­sem mor­duje a innymi razy jest kon­wo­jem dla jakie­goś szlach­cica." <- powinieneś zawrzeć np. w rozmowie wieśniaków, w przemyśleniach postaci czy podobny sposób. Staraj się unikać takiego wykładania info na tacy, chyba że piszesz streszczenia - wtedy jest to wskazane.

    • Źle zapisujesz dialogi. Zaczynasz dobrze, problemy pojawiają się później. Mogłabym się produkować i sama Ci tłumaczyć, ale znalazłam stronę, na ktorej ładnie jest wszystko wytłumaczone. Wybrałam dla Ciebie najistotniejsze punkty. W skrócie:

    1. Wypowiedzi dialogowe każdego bohatera zaczynać się powinny od nowego wiersza z wcięciem akapitowym i z tzw. pauzą dialogową, czyli myślnikiem. Krótko mówiąc, każdą kolejną wypowiedź należy traktować jak kolejny akapit.

    2. (TO MAKS WAŻNE) Narrację wplecioną w dialog należy oddzielić myślnikami z obu stron.
    Przykład:

    – Powinniśmy – powiedział – przemyśleć to raz jeszcze.

    3. Dialog zamyka się kropką wtedy, gdy narracja nie odnosi się do wypowiedzi bohatera (czyli np. bohater coś tam powiedział, a po myślniku masz, że np. spojrzał na kogoś).

    Przykład z kropką zamykającą wypowiedź:

    – Dobranoc. – Otworzył drzwi i wyszedł

    4. Wypowiedź dialogową jednej osoby wraz z narracją należy składać w ciągu. Nie ma znaczenia jej długość. Jednak gdy pojawia się przerywająca wypowiedź narracja, która odnosi się do zachowania innej osoby niż mówiąca, to każdy z elementów, czyli narrację i dalszą wypowiedź należy składać od nowego akapitu.

    Trochę to skomplikowane w teorii, więc rozjaśni to przykład:

    – Dowiedziałam się, jaki tak naprawdę jesteś.
    Adam nie wiedział, co powiedzieć.
    – Wydaje ci się – kontynuowała – że pozjadałeś wszystkie rozumy.

    Mam nadzieję, że kwestię zapisu dialog trochę rozjaśniałam z pomocą strony. Dalej.

    • "– Czy to pan Rod­gul mściwy? Zapy­tał jakiś wie­śniak wycho­dzący mu na prze­ciw.
    – Darujmy sobie tytuły jestem Rod­gul zabójca na zle­ce­nie po co mnie przy­zwa­li­ście?"
    Pierwsze zdanie brzmi trochę dziwnie, ale od biedy ujdzie. Między "wieśniakiem" a "wychodzący" powinien być przecinek.
    Troche śmiesznie to wyglada: najpierw bohater mówi żeby pominąć tytuły, a następnie sam się tytułuje "zabójcą na zlecenie" - rozumiesz absurd? To zupełnie niepotrzebne, skoro go wezwali znaczy, że wiedzą czym się zajmuje, czytelnik nie jest idiotą, nie lekceważ go ;))
    Na Twoim miejscu zrobiłabym tak:
    - Wyście Rodgulem Mściwym zwani?- zapytał wieśniak, który wyszedł mu na przeciw.
    - Darujmy sobie tytuły. Czego chcecie?:W czym rzecz?/czy co tam sobie wymyślisz :)

    • Brakuje tu opisów, nie ma ich prawie wcale. Nie wiadomo skąd wziął się bohater (przyleciał na magicznym dywanie, wysiadł z okejki czy może się przeteleportował? Warto napisać jak wjeżdża konno do wsi, można od razu opisać jak ona wyglada, czy jest duża czy nie, wspomnieć o mieszkańcach, może gdzieś ujadał pies? To wszystko działa na czytelnika, buduje w jego głowie obrazy, to jest ISTOTNE!), gdzie jest bohater (w lesie, przed kościołem, w karczmie, w studni, a może w kosmosie?U Ciebie wyglada jakby spotkali się w pustce.) Oprócz bohaterów i fabuły musisz KONIECZNIE budować tło historii, tworzyć i przedstawiać świat, w którym wszystko się rozgrywa - jesteś autorem, to Twój obowiązek!

    • "– Cała rada zapra­sza do karczmy tam o wszyst­kim panu opo­wiemy.
    – Dobrze więc wie­śniaku pro­wadź!"

    Z wypowiedzi wieśniaka wynika, że on też opowie co i jak, a przecież wieśniak... to tylko wieśniak. Watpię by zasiadał w jakiekolwiek radzie.
    Co do wypowiedzi bohatera jest drętw i sztuczna, a te "wieśniaku" wywołuje śmiech. Radziłabym pozbyć się tego słowa i postawić przecinek:
    - Dobrze więc, prowadź.

    • "Zaje­chali do sta­rej karczmy i wszedł z wie­śniakiem do środka." - całą podróż z jednego miejsca do drugiego zamknąłeś w jednym, krótkim, nijakim zdaniu. Tak nie można, kochany, jak już pisałam - buduj tło, dialogi to nie wszystko.

    • "– Oto pan Rod­gul mości bur­mi­strzu.
    – Witam pana Rod­gula. Hanka przy­nieś no tu piwa!"
    W pierwszym zdaniu masz bezpośredni zwrot do postaci "mości burmistrzu". Zawsze w takich sytuacjach należy oddzielić ten zwrot przecinkiem/przecinkami, np:
    - Oto pan Rodgul, mości burmistrzu, wojownik i pogromca zła. <- w sytuacji, gdy po tej osobie jest dalszy ciąg zdania: burmistrz oddzielony przecinkami
    lub
    - Oto pan Rodgul, mości burmistrzu. <- w sytuacji, gdy zwrot do postaci jest na końcu zdania: Przecinek, kropka.

    Jeszcze jeden przykład z dalszego fragmentu Twojego tekstu:
    Twoja wersja: "– Poda­wać piwo wie­śniaki zaba­lu­jemy.
    – Nie Kayel! [...]"
    Poprawna wersja: "- Podawać piwo, wiesniaki, zabalujemy!
    – Nie, Kayel!"

    • "– Piwo nie będzie potrzebne, mów­cie czemu jestem Wam potrzebny. Rzekł sucho Rod­gul." - oczywiście zły zapis dialogu, ale Ty już wiesz jak to robić poprawnie. Do tego w opowiadaniach nie stosujemy dużych liter jako zwrotów grzecznościowych - wszystkie Cię, Ty, Tobie, Wam itp są z małych literek.

    • "- Dobrze więc, od kilku mie­sięcy nawie­dzają nas roz­bój­nicy i ścią­gają od nas pie­nią­dze za niby to ochronę któ­rej wcale nie potrze­bu­jemy." - po raz drugi (albo trzeci) mamy "dobrze więc", zrezygnuj w tym przypadku z tego i uważaj na powtórzenia. Kolejna sprawa - przed "ktory, a, że, ale" stawiamy przecinki, to takie najczęstsze przypadki, ale radzę poczytać artykuły na ten temat.

    • "– Rozu­miem. Prze­rwał Rod­gul. Ścią­gają od Was haracz i ja mam ich zabić tak?
    – Wystar­czy ich solid­nie prze­pę­dzić.
    – A o jakiej sumie roz­ma­wiamy? Odpo­wie­dział Rod­gul
    – Możemy panu zapła­cić 100 dena­rów .

    O złym zapisie dialogów więcej nie będę wspominać, bo musiałabym się powtarzać. Znowu duża litera (Was). Następnie - kiedy masz takie wtrąceni typu: tak? Nieprawdaż? Czyż nie? Itp, oddzielamy to przecinkami, przykład:
    [...]i mam ich zabić, tak?
    Mądrze gadam, nieprawdaż?
    Jesteś zmieszana, czyż nie?

    • "– To musi­cie jakoś je zdo­być macie czas do wie­czora na decy­zję." - musisz zacząć zauważać kiedy zdania dzielą się na części i stawiać tam przecinki. "To musicie je zdobyć" jest pierwszą częścią, zaś fragment o czasie jaki pozostał nieszczęśnikom jest zupełnie inną parą kaloszy, nijak się ma do pierwszej części. Między nimi wskakuje przecinek.

    • "Rod­gul wraz z młodą kel­nerką wszedł na schody pro­wa­dzące do dru­giego pię­tra, jak się oka­zało było to pię­tro z trzema
    poko­jami i łazienką" - wszystkie wtrącenia oddzielamy przecinkami, w tym przypadku takim wtrąceniem jest "jak się okazało". Ogólnie to niezła ta karczma, myślałam, że we wsiach funkcjonowały wychodki, a tu łazienka i to jeszcze na piętrze! Rozumiem więc, że kanalizacja już tam funkcjonuje, tak? XD Błąd logiczny ;)

    • "– Tutaj jest pana pokój a tutaj łazienka. Rze­kła cicho kel­nerka." - MA JESZCZE PRYWATNĄ ŁAZIENKĘ?! Woo, nawet ja nie mam takiej na własność w pokoju. A tak serio - przed "a" przecinek.

    • "– Dzię­kuję możesz już iść. Odpo­wie­dział Rod­gul." - tutaj to samo, krótkie zdanie, a jednak ma dwie części:
    1. Dziękuję
    2. możesz już iść
    Więc co między nimi wstawiamy?
    Właśnie, nasz ukochany przecinek :)

    • Od "wszedł do pokoju" do "w stronę karczmy" jest jedna wielka jazda. Bardziej mi to na niepoprawny plan wydarzeń wygląda niż na opis. Kochany, przyhamuj piętą. Zastanów się - czytałbyś Wiedźmina, gdyby został napisany w sposób: Geralt poszedł spać, miał straszny sen, więc się obudził. Poszedł wykonać zlecenie, było
    trudno, ale mu się udało. Potem odebrał nagrodę od młynarza i ruszył dalej..."
    Myślę, że gdyby tak Wiedźmin wyglądał Sapkowski opublikowałby go conajwyzej na Opowi XD Misiu kolorowy - opisuj to wszystko. Nie musisz rozckliwiać się nad każdą czynnością, ale poświęcaj temu czas, rozwijaj, niech to trochę trwa, przeniesie czytelnika do Twojego świata - daj mi smakować tych czynności, nie odbieraj tego co jest w czytaniu najpiękniejsze.

    • W ramach powtórzenia powyższych punktów zapiszę poprawnie dłuższy fragment:
    Jak jest: "– Dobrze Horia niech Ci będzie. Odpo­wie­dział smutny Kayel.
    – No wie­śniaki dawać pie­nią­dze nie mamy czasu!
    – Przy­kro mi pani ale nie dosta­nie­cie od nas już ani gro­sza.
    – Haha. Zaśmiał się Kayel. Już nas się nie boicie? Cie­kawe kto Wam pomoże!"
    Jak być powinno: "– Dobrze, Horia, niech Ci będzie - odpo­wie­dział smutny Kayel.
    – No, wie­śniaki, dawać pie­nią­dze, nie mamy czasu!
    – Przy­kro mi, pani, ale nie dosta­nie­cie od nas już ani gro­sza.
    – Haha - zaśmiał się Kayel. - Już nas się nie boicie? Cie­kawe kto Wam pomoże!"
    Resztę musisz poprawić sam. Dałam Ci już tyle przykładów, że chyba ogarniasz o co chodzi.

    • "Lekko zaśmiał się Rod­gul" - tu radziłabym zmienić układ na: Rodgul zaśmiał się lekko.

    • "Rod­gul mach­nię­ciem ręki przy­wo­łał wie­śniaka i powie­rzył mu miecz a z pochwy wycią­gnął szty­let." - rozumiem, że w czasie kiedy Rod przywoływał wieśniaka gestem, czekał aż ten się zbliży i powierzał mu miecz (co też jest trochę bez sensu, bo mógł go schować do pochwy xd) to bandyci stali i dłubali w nosie? Na Twoim miejscu zrezygnowałabym z takiego wyjścia.

    • "[...]jej miecz z ręki i koń­cówką szty­letu zra­nił jej policzki rysu­jąc tam bli­znę w kształ­cie pio­runa." - jednym sztyletem zranił oba policzki? To chyba niemożliwe 0-0 A to rysowanie brzmi bardzo nieporadnie - trochę jakby w skupieniu rysował obrazek, brakuje tylko tekstu "Czekaj, czekaj, nie ruszaj się bo mi nie wyjdzie!" Oczywiście się droczę, co nie zmienia faktu, że popracowałabym nas tym.

    • "Horia rzu­ciła się w drzwi wyjściowe, sko­czyła na konia i szybko ucie­kła w las." - Czekaj, dopiero co ten robił jej zygzak na gębie, a ta już za drzwiami? Jak się uwolniła? Czemu jej nie złapał? Znów brakuje logiki. Poza tym nie "rzuciła się w drzwi" a raczej "w stronę drzwi".

    • Zauważyłam, że nie stosujesz synonimów. Ciągle powtarzałeś "wieśniak", a mogłeś użyć np: kmieć, kmiot, kmiotek, chłop, chłopek, chłopina, pachołek, wsiok itp. Można? Można.

    I takim oto sposobem dobrnęłam do końca. Jak dobrze wiesz, nie poprawiłam wszystkiego, a jakąś część na podstawie, której będziesz mógł się nauczyć kilku rzeczy i sam poprawisz co trzeba. Twoją bolączką są: drętwe, mało wiarygodne dialogi, ich niepoprawny zapis, brak znajomości podstawowych zasad interpunkcji, liczne powtórzenia (nie powiem ile razy natknęłam się na słowo "wieśniak" XD), nie stosowanie synonimów, brak opisów lub zbytnie uogólnianie tekstu typu "przyszedł, zobaczył, poszedł, koniec". Do tego zupełnie nie tknąłeś swojego świata, nie ma tła, nadal nic o nim nie wiadomo, akcja rozgrywa się w nicości - a przecież na tym wszystko się opiera. Musisz nad tym popracować i od razu Ci mówię, że nie będzie to proste, bo naprawdę dużo przed Tobą. Musisz czytać lepszych od siebie, porównywać to do swoich tekstow i wyciągać wnioski.
    Mam nadzieję, że pomogłam i czas, który poświęciłam Tobie i Twojemu opowiadaniu nie pójdzie na marne - skorzystasz z powyższych rad, Twój (sory za powtórzenia) warsztat natomiast stanie się lepszy. Pozdrawiam :)
  • Nazareth rok temu
    Wow. Ja przeczytałem z przyjemnością. To się nazywa elementarne kompendium. Zaczynam myśleć, że lepiej się nadajesz na członka trybunału niż ja ;)
  • Skoiastel rok temu
    Ewoile, piona! :D Kawał dobrej roboty tutaj widzę.
    • Od "rok 1451" do słowa "szlachcica" wygląda to na zapowiedź opowiadania, nie jego treść. - Tak, zdecydowanie tak, mam takie samo odczucie! To nędzna ekspozycja, której nie cierpię, która zawsze psuje zabawę i która koszmarnie spłyca tekst. Zgadzam się, podnoszę dwie ręce. To samo dzieje się chociażby w zdaniu z eliksirem mandragory. O rety.
  • Skoiastel rok temu
    Podrzucę jeszcze w temacie samej ekspozycji genialny artykuł Nerki:
    http://nerdy-ocenkujo.blogspot.com/2016/09/show-dont-tell.html
  • katharina182 rok temu
    O kurczę. Jaka pomocna ściąga . Przeczytałam całość. Super że poprawiasz teksty i dajesz takie przydatne wskazówki. Podziwiam; )
  • Ewoile rok temu
    Nazareth, haha, w sumie mogłabym od biedy należeć do trybunału... ale tylko do sekcji fantasy XD Poza tym, no nie wiem, mam wrażenie, że obecnie nie byłabym upoważniona do wytykania błędów niektórym autorom, przewyższających mnie umiejętnościami ;//
    Skoia, piona! I dzięki pochwałę, takie słowa i to od kogoś takiego są porządną motywacją ;)
    Katharina, super jeśli i Ty z niej skorzystasz ^^ Jestem z tych ludzi, którzy preferują komentarze mające znaczenie i mogące pomóc autorowi niż te przesadnie pochlebne, z których nie ma żadnego pożytku. Chociaż prawdą jest, że miło takie dostawać ^^
  • Krystian244 rok temu
    Ewoile Dzisiaj wleci 3 część, problemem są błędy których może być dlatego że pisanie części z tel części z komputera nie wychodzi najlepiej. Szkoda że nie mam korektora bo by się przydał.
  • Ewoile rok temu
    Krystian, pisanie na telefonie i komputerze nie usprawiedliwia Twoich błędów - robisz je Ty, nie wymienione urządzenia. Nie kupuję tego z prostego względu - sama piszę i na komputerze i na telefonie (jak na przykład cały powyższy "poradnik", który został stworzony na telefonie w trakcie zajęć i chwil wolnych, co nie było proste, biorąc pod uwagę, że wciąż musiałam się cofać do Twojego tekstu, kopiować na małym ekranie cytaty, wklejać je, przerabiać itp itd). Nie wiem czy kojarzysz opowijskie Bitwy Literackie - na obecną edycję jakieś 60% napisałam w notatkach na telefonie, pozostałość na lapku. W XXI wieku nie jest to nic nadzwyczajnego, nie musisz nic przepisywać, wystarczy stara, dobra opcja kopiuj i wklej na np fb w wiadomości do siebie samego. Ja tak robię i Tobie też radzę, bo gdybym miała przepisywać wszystko od A do Z to bym to chyba rzuciła w cholerę XD
    A korektor możesz kupić sobie w każdym kiosku, gorzej jeśli chodzi Ci o betę. Zresztą nawet posiadając takiego pomocnika nie znaczy, że możesz sadzić byka za bykiem i nie znać podstaw, praca bety polega jedynie na wyłapywaniu błędów i niedociągnięć, które przeoczył autor. Poza tym żeby takiego znaleźć i zachęcić do współpracy musisz najpierw coś sobą reprezentować - mieć poziom na tyle wysoki, by ktoś zechciał się w to bawić, by widział, że naprawdę warto, a Tobie, jak na razie, jeszcze duuuużo brakuje. Dlatego na razie ucz się i ćwicz - pisz, czytaj, czytaj i pisz, a kiedyś jak już się rozwiniesz, kto wie, może beta sam znajdzie Ciebie i Twoje teksty? ;)
  • Nazareth rok temu
    Ewoile odnośnie trybunału mamy podobne uczucia, ja też czuję się dziwnie oceniając ludzi bardziej uzdolnionych ode mnie, ale nauki można czerpać zewsząd więc mam nadzieję, że nawet moje rady na coś się komuś mogą zdać.
    Przeczytałem co napisałaś odnośnie bety (thorze, jak ja nie cierpię tego oktreślenia) i tak sobie pomyślałem o tej dobrej duszy która mnie robi czasem korekty tekstów i doszedłem do wniosku, że nie dziękuję jej aż tak bardzo jak powinienem. Z tego miejsca więc, chciałem powiedzieć Skoia... Skoia... jesteś the best :)
    Ni mniejszym popieram wszystko co powiedziała Ewoile, "beta" (Chrysta panie na rydwanie, co za koszmarne słowo!) to skarb prawdziwy, żywe złoto i anioł w ludzkiej postaci (nawet jeśli rudy i wredny :P) trzeba sobie na niego ciężko zapracować i zasłużyć (sam nie wiem co ja takiego zrobiłem, by dostąpić tego zaszczytu) i wcale nie jest o takiego korektora prosto. Na razie drogi Krystianie, będziesz się chyba musiał pomęczyć sam, przynajmniej póki nie opanujesz absolutnych podstaw i nie zaczniesz tworzyć czegoś co przynajmniej treściowo jest na wysokim poziomie.
  • ausek rok temu
    Nazareth, czytam Wasze komy i zastanawiam się... Nie chcielibyście przeczytać mojego pierwszego opowiadania, które tu dodałam. Katastrofa - jednym słowem. Nie miałam pojęcia, jak zapisywać dialogi, kiedy robić akapity itp. Totalne dno. Wszystkiego nauczyłam się od komentujących na tym portalu. Ukłon w stronę Rasi, która odwalała najgorszą robotę. Starałam się czytać wszystkie komentarze i analizowałam je. Zaliczyłam wiele nieprzespanych nocy na szukaniu informacji w słownikach i nie żałuję tego. Większość z Was wie, że mam zajebistą przyjaciółkę Dysleksję, ale nie traktuję jej jako wytłumaczenie moich braków. Nie ukrywam, że analizy z bitw dają naprawdę dużo. Przeczytałam wszystkie prace i wszystkie oceny tychże opowiadań. Zapisałam sobie istotne dla mnie wskazówki. Zachęcam do brania udziału w tej zabawie, można naprawdę szybko dowiedzieć się, co stanowi istotny problem we własnym pisaniu. Krystian, jest jeszcze dużo czasu, więc możesz spokojnie wziąć udział w takiej bitwie na słowa, zapraszam do udziału. Na forum jest wątek, który odpowie na Twoje pytania. ;)
  • KarolaKorman rok temu
    ausek, podpisuję się pod Twoim komentarzem :) Trzeba sobie brać do serca wszystkie wytykane błędy i robić z tego użytek :)
  • Ewoile rok temu
    ausek, akurat co do bitwy się nie zgodzę. Krystian nie zna nawet podstaw, a bitwa jednak wymaga chociażby miernego poziomu. Radzę Krystianowi poczytać bitwy i zobaczyć jak to wygląda, co reprezentują sobą użytkownicy, porównać do bitewnych prac swoje własne. Trybunał by chyba skapitulował, gdyby musiał się mierzyć z tym ogromem błędów.
  • Ewoile rok temu
    W przyszłości - czemu nie, ale teraz jeszcze nie jest gotowy :)
  • Joker rok temu
    Takie pytanie do każdego, te bitwy, są w stanie mnie przyjąć? Czy piszę wystarczająco źle :P?
  • Ewoile rok temu
    Joker, masz podstawy więc why not? Tylko się przyłóż ^^
  • Joker rok temu
    Do każdego i jednocześnie nikogo, w ciemno :)
  • Nazareth rok temu
    ausek Wygląda na to że mamy tą samą przyjaciółkę (ale ciii... bo się wyda, skończyłem filologię nie przyznając się nikomu, teraz też nie wszyscy muszą o tym wiedzieć ;)) Twój pierwszy tekst chętnie przeczytam. A co do bitw zgadzam się z Ewoile, na bitwę trzeba już coś umieć, wiedzieć, bo krytyka którą tam się dostaje może być druzgocąca dla kogoś kto nie jest na nią przygotowany.
  • katharina182 rok temu
    Ewoile dobrze że są tutaj tacy ludzie jak Ty bo jakby wszyscy tylko słodzili niczego byśmy się nie nauczyli. Pozdrawiam; )
  • ausek rok temu
    Nazareth, to był tekst pisany dla bratanicy, opowiadanie młodzieżowe oparte na własnych wspomnieniach z liceum - za które oberwało mi się od Akwusa. Dodane zresztą z anonima, więc w sieci pewnie jeszcze istnieje i można się go dokopać... Z tym że opublikowane zostało pod innym nikiem ;) Miłego szukania mojego haniebnego tekstu.
  • Krystian244 rok temu
    Sprawdzę te bitwy i poczytam, patrząc na komentarze to niezła popularność zbiera ten prolog. Codziennie analizuje wasze komentarze i staram się wyciągać wnioski.
  • Nazareth rok temu
    Krystian244 to dobrze ci wróży.
  • Nazareth rok temu
    ausek Uhh... myślałem, że pierwszy z konta... No weź przyznaj się ausek, będziemy mogli prześledzić twój postęp, mój pierwszy tekst jest dalej osiągalny i "czytalny" na tej stronie, gdyby ktoś się chciał pośmiać ;)
  • Krystian244 rok temu
    Nazareth Myślę że w 3 części która przesłałem dziś jest więcej opisów i przemyśleń, jest też trochę więcej histori o Rodgulu.
  • ausek rok temu
    Nazareth, zważywszy na mój dobry humor dam Ci (właściwie wszystkim chętnym do ponabijania się ze mnie) namiary, ale proszę Cię nie pisz pod tym tekstem prawdy... Wystarczy wstukać w wyszukiwarkę na głównej stronie- agusek i wyskoczy mój pierwszy dłuższy tekst, jaki napisałam w życiu. :P Dostępne są dwie części. Miłego.
  • Krystian244 rok temu
    Dziękuję za rady, dziś przepisze 2 rozdział według rad i go opublikuje.
  • Emi Ayo rok temu
    Bardzo ciekawe.Spodobało mi się i ja tez dopiero zaczynam :) dam Ci 5 :)
  • Krystian244 rok temu
    Dziękuję i zapraszam do czytania dalszych części.
  • Emi Ayo rok temu
    Już przeczytałam pozostałe częsci i czekam na nastepne ;)
  • Krystian244 rok temu
    Emi Ayo Następne część czeka na moderatora od rana i nie może się doczekać :P
  • Emi Ayo rok temu
    Krystian244 Ja moje też wstawiłam i nie ma jeszcze ;)
  • Nuncjusz rok temu
    admin śpi pijany - tak czasem bywa
    po 5 tym opku juz autoakcept wiec skończy ci sie stres
  • Krystian244 rok temu
    Nuncjusz Bardzo bym się cieszył bo czekać cały dzień to porażka...
  • Nuncjusz rok temu
    Krystian244 bądź silny! :) Może się zaraz obudzi, bo wyczuwam jakieś konwulsyjne ruchy spod rzygowin.
  • Krystian244 rok temu
    Nuncjusz Miejmy nadzieje.
  • Ashley rok temu
    Nie no, coraz bardziej mnie zaskakują opowiadania o tej tematyce! 5!!! :)
  • Krystian244 rok temu
    Poczekaj na mój nowy pomysł.
  • Dark1 rok temu
    Nie wiedziałem, że pod Twoim tekstem taka dyskusja rozgorzała. Nie muszę nic dodawać, bo wszystko Ci ładnie wyłożono na ławę. Jeszcze dużo roboty przed Tobą, ale zapewniam, że warto. Do dzieła.
    Co do Auska, hm. Znalazłem ten tekst. Jeśli to faktycznie pierwsze opowiadanie, jakie napisałaś to przyznaję, że postępy są widoczne.
  • Krystian244 rok temu
    Dziękuję, zapraszam do czytania dalszych części które są lepsze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania