Ryba Śmierć, Morze i Ludzie

na oceanie pośród burzy

tam gdzie bałwany wściekle się wiercą

na małej łódce niewielki rybak

walczy z rybą co zwana śmiercią

 

ona to kosę z pyska wystawia

krwawą głowę uderza fala

człowiek ma tylko harpun malutki

lecz wiara jego jest za mała

 

delfin pospiesznie nagle podpływa

dziwną mocą odgania potwora

rybak zgłodniały bo przecież nie jadł

pokarmu żadnego od wczoraj

 

bierze wnet harpun myśli przez chwilę

delfin świszczy na mnie ty wsiadaj

ten go zabija bo mu pozwala

mięsa niewiele on tylko zjada

 

najedzony w łódce zasypia

o ratunku nie myśli wcale

śmierć ryba płynie paszczę otwiera

najpierw odcina jeden palec

 

krople ciurlają pośród błyskawic

człowiek wstaje gdyż ból go rozbudza

kosa przecina jego ciało

aż krwi trysnęła czerwona struga

 

gdzieś tam z oddali lecz niezupełnie

rybak w rozterce z łódki spogląda

widział wszystko nawet dokładnie

kto te kawałki stamtąd posprząta

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bogumił 3 tygodnie temu
    To już drugie opowiadanie o zmaganiu się ze śmiercią. Jakieś fatum?
  • Niepowtarzalny Styl z Opowi 3 tygodnie temu
    Musiało nadejść i spadło.
  • Niepowtarzalny Styl z Opowi 3 tygodnie temu
    Dobre.
  • Zośka12 3 tygodnie temu
    Ciekawie
  • Keraj 3 tygodnie temu
    Rodzących się do życia, wiemy że kiedyś odejdziemy, nie ma co zaklinać rzeczywistości.5
  • yanko wojownik 3 tygodnie temu
    Dwóch pisarzy mi skojarza tak luźno, Josepha Conrada i Hemingwaya i pewnie jeszcze ze dwóch, a inspiracja do wiersza i tak była na pewno gdzie indziej. Podoba się - krwawe.
  • Justyska 2 tygodnie temu
    Człowiek zabija bez sensu... dobre, jak zawsze rytmicznie.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania