.

.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Freya 4 miesiące temu
    "jego córkę, umierał równie w okrutny sposób." - w równie okrutny sposób
    "Wysilił się jeszcze raz , w jakiś sposób" - usuń spację przed kurduplem (,)
    "Prawie nie dostał zawału, kiedy ze schowka" - proponuję usunąć - "nie"

    Ksiądz by powiedział, że trzeba się pogodzić z tą sytuacją, a przestępcy najlepiej wybaczyć i modlić się w jego intencji, ale figurka też ma coś do powiedzenia... :) Pozdrawiam
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Witaj. Dzięki bardzo za czujne oko i wyłapanie baboków (już poprawione).
    Zapewne tak by było, bo podobno każda dusza może zostać zbawiona. Dziękuję za odwiedziny :)
  • Canulas 4 miesiące temu
    Helloł – lecim
    " Wszystkie progi, przybliżały go, do coraz to bardziej, odczuwalnej bezradności" - z przecinków to ja za bystry nie jestem, ale coś mi tu ewidentnie nie gra.

    "Dobrze, że jeszcze miał, co jeść. " - rónież i tu nie widzę koniecznosci stawiania drugiego przecinka. No, ale dobra już z tą interpunkcją.

    "On wraz z żoną jak, co dzień sprzedawali warzywa na targu." - tutaj mi nie gra rónież, ale nie że od razu błąd. Nie mam pewności. Jakoś tak nasuwa mi się "sprzedawał"
    "On wraz z żoną jak, co dzień sprzedawał warzywa na targu.
    Ewentualnie przy zastosowaniu dla "sprzedawali".
    Razem z żoną, jak co dzień, sprzedawali warzywa na targu. - no jakoś tak.

    Ok, sorrex, że tyle wyjmuję, ale wolę uczciwie.

    "Władze jak to władze, nie znaleźli oczywiście sprawcy tego okrutnego czynu. Teraz też, nie mogli odszukać winnego wypadku. " - ponownie nie mam pewności, ale "władze" pasują mi do "znalazły".

    Policjanci, to ok – to wtedy nie znaleźli itd. Zobacz sama.

    "Władze jak to władze, nie znalazły oczywiście sprawcy tego okrutnego czynu. Teraz też, nie mogły odszukać winnego wypadku." - pod rozwagę pozostawiam.

    Oj, znienawidzisz mnie na 75%, ale...

    "Stała się obojętna na wszystko, przestała mówić i pracować. Jej azylem stało się sędziwe, obskurne, drewniane krzesełko. " - gdyby coś zrobić z tym zdublowanym "stało się?" Z powtórzeniami jest tak, że czym zwrot rzadszy, tym bardziej widoczny, jeśli jest w nadmiarze. Słowa takie jak: "się/ jest/ był" nie są aż tak widoczne i mogą w tekście przemknąć. Jednak czym zwrot barwniejszy, tym jego ponowne użycie przykuwa uwagę.
    Moze jakoś:

    Stała się obojętna na wszystko, przestała mówić i pracować. Odnalazła się w azylu obskurnego, drewnianego krzesełka. - wywaliłem sędziwego, bo kojarzy mi się z wiekiem, ale i chciałem odchudzić zapis. Oczywiście to takie symulacje od-do. Nic na siłę.

    "Franco, choć cierpiał tak samo, nie rozumiał jak można się tak zamknąć w sobie. Nigdy jej nie wybaczył, że nie podzieliła tego smutku na pół. " - to z kolei bardzo ładne.

    "Pewnego dnia Maria położyła się spać i już nigdy się nie obudziła. Franco wiedział, że pewnego dnia umrze z tęsknoty, jak wierny pies. " - dobra. Powiedziałem A, powiem B. - Znów kwestia synonimu czy innej konstrukcji zdania. Mamy:
    2x pewnego dnia
    2x się
    Pewnego dnia Maria usnęła, by nigdy się nie obudzić. Franco wiedział, że niebawem umrze z tęsknoty, niczym wierny pies. - tak dałbym na szybko, ale to tylko luźna sugestyjka.

    "Zostało mu tylko przeklęte krzesełko, które stało teraz w jego chacie. Córka, żona, a teraz jego kolej – pomyślał." - spróbujemy pozbyć się dubla "jego" oraz mam jeszcze inną wątpliwość. O niej zaraz. Wpierw zmiana.
    "Zostało MU tylko przeklęte krzesełko, które stało teraz w JEGO chacie. Córka, żona, a teraz JEGO kolej - pomyślał. - na razie nie zmieniam, ale chcę na coś zwrócić uwagę. Aż trzykrotnie dookreślasz meżczyznę personalnie. To załatwia kontekst opowiadania, więc takie nagromadzenia jest zbędne. Druga rzecz, to jeśli kończysz "pomyślał", to raczej nie pomyślał o sobie jako o kimś, więc zamiast "jego", zgrabniej byłoby "moja".
    "Pozostało tylko to przeklęte krzesełko, stojące teraz w chacie. Córka, żona, a teraz moja kolej – pomyślał."

    "Za długo się męczył. Jednak zanim zamknie powieki, pragnął aby ten, kto zabił jego córkę, umierał w równie w okrutny sposób. " - drugie "w" do wywalenia.

    "Czyżby jakiś szczur skrył się tam szukając jedzenia." - nie wiem czy nie lepiez z ?

    "Szurał brzuchem po drewnianych dechach, wycierając przy tym całoroczny kurz. Jakaś zadra wbiła się w udo, a krew zostawiła delikatnie odciśnięty ślad na spodniach. Ale to nic, przecież nie odczuwał już tam bólu. " - to bardzo ładne. Najzgrabniejszy kawałek tej części.

    I końcówka intrygująca. Tak, druga część tekstu dużo lepsza. Cóż, dotykasz wielu rzeczy, atakujesz z różnych stron. W tej chwili ta część podoba mi się najmniej ze wszystkich trzech, ale wciąż na 5-
    Pierwsza część urzekła końcówką.
    Druga cudnym absurdem wykreowanej dwójki lekarzy.
    A ta również końcóką. Choć w tym przypadku nie urzekła, a zaciekawiła.

    Tak więc... ten. Tyle mądrzenia się.
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Łe tam, od razu znienawidzę. Ja to wiedziałam, że w końcu coś spierniczę w tym tekście, także wiesz ;) Na co się tu obrażać, jak wszędzie masz rację (w wolnym czasie sobie to wszystko poprawię). Ja to tych powtórzeń, to bardzo często nie widzę, jednak nie ma to jak ktoś z boku stanie i popatrzy.
    Mnie też ta część jakoś się teraz nie widzi; nie wiem, może za słaba wyobraźnia, za mało wysublimowany język. Albo jedno i drugie, nie jestem wybitnym pisarzem ;)
    Dzięki, że wpadłeś i miło mi, że Ci się chciało to wszystko wyszczególniać i poprawiać.
  • Canulas 4 miesiące temu
    Adelajda, często coś takiego robię, bo i to dla mnie nauka. Wszelkie rady traktuj z ostrożnoscią, gdyż bywam ułomny.
    Pozdrówka ;)
  • Justyska 4 miesiące temu
    Hmmm... Przeczytałam dwójkę i co? Wróci 3?
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Miałam poprawić i wrzucić z powrotem. Zapomniałam ;) Jak poprawię, to pewnie wróci.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania