skała Syzyfa

Odkryłeś oczy

ziemi i nieba

dźwięk burzy

zapach ulgi

 

otworzyłeś nieznane

pozwoliłeś doświadczać

smutek powoli

dłużej radość

 

zdobyłem wielki

smak otrzymanych strat

ukoronowałem ślad

pozostałych wspomnień

 

zapowiadam powrót

szampański styl

dłubiąc w skale

Syzyfa

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Maurycy Lesniewski miesiąc temu
    Każdy z nas po trosze jest Syzyfem, ma wzloty i upadki, i każdy musi wstawać po kolejnym uderzeniu, nawet wtedy kiedy bardzo tego nie chce, bo inaczej nie ma szans na posmakowanie tego wszystkiego co daje siły i motywuje do walki.
    Takie przemyślenia mnie naszły po Twoim, bardzo ciekawym, wierszu.
    Pozdrawiam:)
  • Artbook miesiąc temu
    Bardzo mi się podoba jak to odczytałeś. Twoje refleksje są bliskie moim założeniom przy tworzeniu tego wiersza :-)
    Na przykład, to stwierdzenie: "bo inaczej nie ma szans na posmakowanie tego wszystkiego co daje siły i motywuje do walki." - bardzo fajny wniosek :-)
    Dzięki za tak przemyślany i wartościowy komentarz.
    Pozdrawiam!
  • kalaallisut miesiąc temu
    Każdemu z nas los chyba podarował taka skałę syzyfa, możemy w niej tylko drążyć po swojemu, nasze wspomnienia, ale nie możemy się od niej uwolnić. "dźwięk burzy zapach ulgi" — ładny oddziałujący na wyobraźnię obraz.
  • Artbook miesiąc temu
    Tak, drążymy i czasami zapominamy, że wokół nas też się toczy życie ;-) Niemniej jak słusznie zauważyłaś, nie sposób uwolnić się o tego co za nami i od czasu do czasu przeszłość przypomina o sobie ze zdwojoną siłą.
    Dzięki za ciekawy komentarz. Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie ;-)
    Pozdrawiam!
  • Wrotycz miesiąc temu
    Niekończąca się praca Syzyfa zawsze kojarzy się z kamieniem toczonym na szczyt wielkiej skały.
    A tu podmiot bez kamulca:) Dłubie w tej skale - wyzwaniu, wymienia otrzymane dobrodziejstwa oraz zapowiada powrót (reinkarnacja?) do skały w monologu do Boga. No ciekawe, inna zupełnie optyka spojrzenia na życie - skałę. Optymistyczna :)
    Pozdrawiam:)
  • Artbook miesiąc temu
    Tak, podszedłem do tematu Syzyfa z nieco innej strony. Szukałem w tej historii innych odniesień i punktów zaczepienia. Można było to jeszcze rozbudować, ale byłoby za długie ;-) W każdym razie świetne spojrzenie na tekst i równie ciekawe wnioski z twojej strony.
    Bardzo dziękuje za komentarz :-)
    Pozdrawiam!
  • pasja miesiąc temu
    Witam
    Skała jest twarda i dłubanie w niej bardzo uciążliwe. Nawiązanie do Syzyfa i jego niekończącej się wspinaczki i pokutowanie za swoje uczynki otwiera jemu inny obraz ludzkiej pielgrzymki przez życie. Bo można przypuszczać, że myślał o tym nieskończenie. Wracał do przeszłości, ale myślał też o przyszłości, bo przyszłość była jego wybawieniem. Straty to przeszłość, a zyski to przyszłość, tylko co tu i teraz? Ulga czy ciężar od jej nadmiaru? Kiedy możemy unieść ten udręczony kamień... nas los.
    Pozdrawiam
  • Artbook miesiąc temu
    Tak, wyłapałaś ważny niuans w kontekście wiersza: "Skała jest twarda i dłubanie w niej bardzo uciążliwe."
    "Wracał do przeszłości, ale myślał też o przyszłości, bo przyszłość była jego wybawieniem" - zgadza się i na tym dobrze jest się skupić, nawet jeśli obecnie los nie szczędzi nam kłopotów...
    Dzięki za kolejne cenne spostrzeżenia i równie ciekawie pytania ;-)
    Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania