sny umierają na czerwono

w kopertę włożyłam zachody

niech nie kuszą wiosną

wystarczy mały szlaczek

z dziecięcych kolorowanek

 

nic już nie mów

do dziś parzą obietnice

 

na straganie ktoś rozdaje miłość

za parę groszy

oddam to co czuję

 

za darmo oddają wszystko bankruci

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 17

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • kalaallisut tydzień temu
    Jak już się nie ma nic do stracenia... Z dawką smutku żalu i jakby pożegnanie marzeń, nadziei, niech nie kusi to co dla podmiotu nieosiągalne, nie chce oglądać, chce pożegnać pewne obrazy, które już nie są dla niego.
  • betti tydzień temu
    Dzięki, Kala za wizytę.
  • Aisak tydzień temu
    Niezły tytuł.
  • betti tydzień temu
    Aisak chyba świat się kończy... Tobie coś się u mnie podobało...
  • Aisak tydzień temu
    świat dawno się skończył.
    Czasami coś mi sie podoba, ale nikt nie musi o tym wiedzieć.
  • betti tydzień temu
    To sorry, że powiedziałam...
  • Keraj 6 dni temu
    Coś jest w tych pustych obietnicach. Pięknie napisane 5
  • Ozar 6 dni temu
    A tak sobie wszedłem, bo jak mi się wydaje zniknęłaś na jakiś okres z opowi. Kurdę dobry tekst, choć to nie moje klimaty. Potrafisz w kilku wersach oddać czasami więcej niż np. ja pisząc kilka stron. Cóż, kiedy masz talent i vene można zrobić wszystko. Nie zazdroszczę, ale podziwiam, choć jak zwykle nie wszystko kumam. 5 P.S. Napisałaś "na straganie ktoś rozdaje miłość" no i tak sobie pomyślałem, że fajnie, ale tak na widoku... hahahahahaha
  • betti 6 dni temu
    Ozar, Ty jak typowy facet widzisz tylko ciało...
  • Ozar 6 dni temu
    betti No fakt, ale jestem szczery do bólu!
  • betti 6 dni temu
    To akurat dobrze... to cenię.
  • Ozar 6 dni temu
    betti No niby tak, ale niestety juz nie raz taka szczerość narobiła mi problemów, ale co tam bo choć znam i badam propagandę od lat (takie moje hobby - już prace dyplomową pisałem z propagandy Goebbelsa) to zazwyczaj sam jej nie stosuje. Dziwne nie?
  • Ozar 6 dni temu
    betti nie oszukujmy sie. Na początku zawsze jest ciało: ładne nogi, duże cycki, długie lokowane włosy, duże czarne oczy itd. Wszystko inne przychodzi, albo i nie po czasie.
  • betti 6 dni temu
    Wiem, Ozar. Faceci to wzrokowcy, zawsze mnie to drażniło, bo zawsze chciałam, żeby ktoś zobaczył moje wnętrze, ale z czasem zaczęłam wykorzystywać te nogi i całą resztę... bawiło mnie to. Tylko już nie starałam się pokazać środka... a to akurat smutne.

    Znasz historię i wiesz, że propaganda, to wielka siła. Pamiętasz pochwały komunizmu, to była propaganda, nawet lepsza od niemieckiej... Nie stosujesz, bo wiesz, że ''to'' działa przez chwilę, a zawsze wcześniej czy później, maski spadają albo łuski z oczu.
  • Ozar 6 dni temu
    betti Piszesz twoje wnętrze. Zgoda, ale najpierw to co widzą oczy, a dopiero później to co czuje serce. Tak było , jest i będzie. Co do PR. Nie. To nie tak. Ja jestem uczciwy do bólu i dlatego nie stosuje znanych sobie praktyk PR. Niestety w obecnych czasach to wielki błąd. A do tego szczególnie młodych teraz mozna kiwać jak dzieci, oni nie kumają zazwyczaj o co chodzi. To smutne, ale tak jest.
  • betti 6 dni temu
    Ozar czyli dziwki są cudowne...
  • Wrotycz 6 dni temu
    Tylko jedno me zastrzeżenie do wiersza: oddaje się zawsze za darmo. Za parę groszy - to już transakcja:)
    Pozdrawiam:)
  • betti 6 dni temu
    Całe życie, to transakcja.
  • Wrotycz 6 dni temu
    Eee... zejdź z cynizmu. Życie (chwile) jest altruistycznym cudem.
  • betti 6 dni temu
    Wrotycz zobacz, nawet talent, kiedy go dostajesz, to musisz się tym dziadem dzielić i sprzedajesz wszystko... to nie cynizm.
  • Wrotycz 6 dni temu
    E tam znam takich, co wyrywać im trzeba płody ich talentu, naprawdę.
    Dziadem tym się dzielić.... :)))))))))))))))))))
  • Ozar 6 dni temu
    Wrotycz czy życie jest cudem... Tu mógłbym dać wiele przykładów, że nie jest. betti ma rację. Życie to transakcja, czy tego chcemy , czy nie .To wybory zazwyczaj niezależne od nas itd.
  • Ozar 6 dni temu
    Wrotycz jak zapewne wiesz wszystko jest na sprzedaż: miłość, przyjaźń, strach, odwaga wszystko. To smutne, ale prawdziwe.
  • Wrotycz 6 dni temu
    Ozar, nie zapłaciłeś za zaistnienie w rzeczywistości.
    Inna kwestia, że bycie wymaga pracy:)
  • Ozar 6 dni temu
    Wrotycz Nie zapłaciłeś - może jaśniej bo sorka, ale nie kumam przesłania. Piszesz "Bycie wymaga pracy - tu też nie do końca kumam
  • Wrotycz 6 dni temu
    Kochani, no zanim rodzice nas poczęli, nie dawaliśmy im za to żadnej 'opłaty':) Da darmochę więc jesteśmy na tym łez padole.
    Ale potem płacimy, bo żołądek domaga się jedzenia a umysł uznania. Więc tyramy:)
  • Wrotycz 6 dni temu
    * Za darmochę...
  • betti 6 dni temu
    Wrotycz opłatę, to oni sobie sami pobrali... więc nie jesteśmy ''za darmochę''
  • Wrotycz 6 dni temu
    Co masz na myśli?
  • betti 6 dni temu
    Wrotycz choćby przyjemność z tego naszego powstania.
  • Wrotycz 6 dni temu
    No czymś ewolucja musiała im zapłacić:), ale my nie daliśmy za powstanie nic.
  • betti 6 dni temu
    Jak nie zapłacił? On bardzo często za to płaci...
  • Ozar 6 dni temu
    Dokładnie jak każdy z nas pchający, albo ciągnący wózek zwany życiem.,
  • Ozar 6 dni temu
    Wrotycz, akurat moje życie to tak skrótowo wielka cysterna pełna gówna a w niej kilka, powtarzam kilka rodzynków i to wsio. Więc chyba płacę za swoje istnienie, głównie bólem i makabrą. Sorka, ale chyba bardziej wiem co to życie.
  • Wrotycz 6 dni temu
    Nic o mnie nie wiesz, Ozar.
    Jakby było tak ostatecznie źle... to wiesz, mógłbyś sam odesłać się na tamten świat. I już 'nie płacić'.' Sorry za ten argument.
  • Ozar 6 dni temu
    Wrotycz OK. Ale ja pcham ten wózek wiedząc, że ktoś tam na górze stara sie mi szkodzić jak tylko może. To nie scenariusz na film miłosny, to raczej makabra, horror albo postapo (kurde takie nowe słowo). Co do odesłania sie samemu... Brałem to pod uwagę, ale niestety, niestety odkreślam, jestem na to zbyt tchórzliwy. Ale brałem, wierz mi nie raz, gdybym był odważniejszy to by mnie już tu na opowi nie było nigdy. Nie wiem nic o tobie, ale sam napisałem tu już chyba zbyt wiele o sobie...
  • Wrotycz 6 dni temu
    Szacun, Ozar.
  • betti 6 dni temu
    Dla mnie odejść samemu, to tchórzostwo... pchać ten wózek, to bohaterstwo i mówię to z perspektywy osoby, która lubi sama pchać wózek, bo tylko wtedy silna..
  • Ozar 6 dni temu
    betti w pewnym sensie tak, ale czasami człowiek ma już dosyć. Po wielu klęskach, gdzie wszystko jest na nie, gdzie czasami zostajemy sami bez żadnej pomocy możemy dojść do punktu, w którym dochodzimy do wniosku, że dalsza cześć naszej drogi nie ma już sensu. Ja byłem w takim miejscu już kilka razy i wierz mi kwestia czy to tchórzostwo czy nie urasta do wielkich ogromnych rozmiarów. betti czasami przerwanie tego syzyfowego pchania wózka ma większy sens niż pchanie go dalej. Niestety ja tego nie potrafię zrobić. To chyba też mój krzyż.
  • Ozar 6 dni temu
    Ozar Ale potrafię zrozumieć tych, którzy nie byli aż tacy strachliwi i tu należę do tych niewielu. Reszta takie coś potępi... Hm... do momentu aż sami nie znajdą się w tym samym punkcie.
  • betti 6 dni temu
    Ozar ''być albo nie być, oto jest pytanie''. Głupi go nie zadał... Każdy czasami ma wszystkiego dosyć, ja najczęściej - siebie. Pomyśl, Ozar jak ja się muszę męczyć ze sobą? Wytrzymałbyś?
  • Ozar 6 dni temu
    betti Akurat znam ten temat i to pytanie. To jedno z tych pytań na które nie ma prostych odpowiedzi. Niestety nie ma...
  • Ozar 6 dni temu
    Ozar Jak mówią mądrzy ludzie " Trzeba lubić siebie" - ale czy oni naprawdę mówią mądrze, śmiem wątpić bardzo, bardzo w te ich mądrości.
  • Ozar 6 dni temu
    Ozar Łatwo powiedzieć "polub siebie", to tylko hasło a życie zazwyczaj ma sie tak do haseł, jak pięść do nosa. Kiedy uderzy nagle nam się otwiera całkiem inny świat.
  • Ozar 6 dni temu
    Podobno "Życie to teatr" - byc może, ale zazwyczaj nie znamy, ani nie widzimy reżysera, a to on nam kreuje każdy dzień.
  • betti 6 dni temu
    Lubię Ciebie, Ozar. Stać Ciebie na ''rozebranie się'' i nazywanie tego po imieniu, tak mało ludzi to potrafi. Ty nie jesteś aktorem, piękne.
  • Ozar 6 dni temu
    betti Jestem już w takim wieku, a do tego przeszedłem już tyle, że stać mnie na szczerość.
  • betti 6 dni temu
    Ozar mnie też, ale nie wiem czy to takie dobre, kiedy spojrzę, jak jestem kochana... Idź do Hipokryty, łobuz jeden napisał o nas... czuję się wykorzystana.
  • Hypokryta 6 dni temu
    betti wykorzystywanie, w szczególności pięknych poetek mam we krwi. Ozarowi się zebrało niejako mimochodem, choć jego tam w opowiadaniu jest najwięcej, ze względu na to, że jego sformułowania tak ładnie się tam do treści wpasowały (choć starałem się oddać wszystkie trzy punkty widzenia - Twój betti, Ozaraz i Wrotycz)
  • betti 6 dni temu
    Hypokryta to wykorzystuje piękne, nie mam nic przeciwko, ale ja to czarny charakter i choćby z tego powodu się nie godzi...
  • Ozar 6 dni temu
    SORKA Ale to ten Hipokryta i gdzie to szukać?
  • betti 6 dni temu
    Na głównej ''bajka o krasnoludku i Marysi czy jakoś tak.
  • wojtas326 6 dni temu
    pierwsze 6 wersje ładnie - to do mnie mówi. tak końcówka jest słabsza
  • Ozar 6 dni temu
    Betti tak szczerze to nie kumam przesłania tekstu Hipokryta co zresztą mu napisałem
  • betti 6 dni temu
    Ozar, on myślał, że my o seksie... wiesz, głodny zawsze o chlebie.
  • Ozar 6 dni temu
    betti ąaaaaaa kumam no cóż można i tak ale z tego wynika że nie skumał o co nam chodzii
  • Hypokryta 6 dni temu
    betti A to nie o seksie Wy? A to przepraszam, zupełnie nie skumałem o co Wam chodzi. Jak nie o seksie to bez sensu. Zaraz skasuję krasnoludka zatem ;-)
  • betti 6 dni temu
    Hypokryta przestań. Krasnoludek jest de best

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania