Spacer z rękami do tyłu II

Wybieram się w miejscu

jakby ostrożność chciała podnieś nogę

(tylko taki mur przebijam głową)

 

Oczy z niedowierzaniem patrzą w twarz

(dłonie – naczynie z wodą dokąd pójdą)

z której strony wybiegną pochlapane kolorami

 

Czy tupnięcie dnia wypłoszy je poza rozumienie

zmężnieją na tyle by utrzymać w ustach codzienność

 

Myśli nadal nie szlachetnieją

dławią świeży oddech do kości --

 

Pamięć zawinięta w pamięć papieru

układa kolejną ucieczkę z wiersza.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Sisi26 3 miesiące temu
    Bardzo rytmiczne, zabawne, podoba mi się.......
  • betti 3 miesiące temu
    Pamięć zawinięta w pamięć papieru - pamięć zawinięta w pamięć?

    Pamięć zawinięta w szelest papieru
    układa kolejną ucieczkę z wiersza.




    Myśli nadal nie szlachetnieją

    dławią świeży oddech do kości - - a to sobie zabieram,

    Pozdrawiam.
  • abi 3 miesiące temu
    Papier też ma swoją pamięć: jakby osobną tuż obok naszych myśli. Pozdrawiam
  • betti 3 miesiące temu
    Abi, masło - maślane. Wiersz nie jest zły więc warto poprawić.
  • Zaciekawiony 3 miesiące temu
    "chciała podnieś nogę" - podnieść

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania