Specter cz.1 (-)

-

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Amy 10 miesięcy temu
    Zaintrygowałeś mnie tym tekstem i chcę przeczytać dalej, choć fantastyka to raczej nie moje klimaty. Błędów jest niewiele. W sumie znalazłam kilka elementów, co do których mam wątpliwości, ale postaram się Ci je wskazać, jak usiądę do komputera. Teraz powiem tylko, że przed "ani" nie stawiamy przecinka, chyba że ten spójnik występuje kilka razy w jednym zdaniu.No cóż, teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na kolejną część, bo naprawdę jest na co
  • Snippy 10 miesięcy temu
    Pierwszy komentarz :D Dzięki wielkie! A co do tego przecinka miałem trochę wątpliwości. Na szczęście je rozwiałaś :)
  • Jared 10 miesięcy temu
    Przypomina mi to, drogi Snippy, moje wczorajsze podejście do Ziemiomorza Le Guin. To taka fantastyka nieco magiczna, niezbyt naturalistyczna i... inna, jak na standardy tej strony. Hmmm. Spodziewałem się, że fabuła będzie raczej manifestacją siły głównego bohatera, więc nic mnie specjalnie nie zaskoczyło. Przydałoby się:

    1. Zhumanizować intruzów, żeby chociaż trochę było szkoda czytelnikowi, kiedy umierają LUB zrobić z nich tępaków, żeby czytelnik czuł satysfakcję, kiedy giną. Czasami wystarczy dodać imię czy też prostą linie dialogową, dodać jakąś cechę indywidualną, jak bezczelność i tadam. Już wtedy nie są noname :P Z drugiej strony rozumiem, że nadanie im numerów przez głównego bohatera pokazuje, że dla niego to tylko bezimienna zwierzyna. Są tylko numerami, to kolejność ich śmierci, WIDZĘ, że łowca-narrator szcza sobie na ich ludzki segment, to jedynie okazja do zabawy dla takiego jak on.

    2. Więcej anatomicznego sieczenia LUB klimatu tajemniczości. Mamy tu scenę polowań, jednak nie jest ona opisana krwiście (lub ujmująco...) na tyle, by wywołać jakieś emocje. Lub klimat właśnie, bohater nieco za dużo nam zdradza, psując przyjemność ze strachu obserwowania tajemniczego mordercy, o którym nic nie wiemy. Tymczasem znamy jego pobudki, istotę, zdawkowo biografię i sposób działania.

    Napisane nawet okej. Smoliście czarny nieboskłon, ha, ha. Lubię jak opisy tak obrazowo pachną, do tego jeszcze trochę poetyzujesz jak "bawić się z gniewem burzy". Bardzo mi się podobał Specter od tej strony. Bohater też może być, kojarzył mi się z Nosferatu ze starej wersji. Nieco mniej wiem o Enchantress - Czarodziejce, jeśli mnie angielski nie zwodzi. Ale nie obraziłbym się, gdybym wiedział JESZCZE mniej, bo to paradoksalnie wzbudza bardziej ciekawość. Jeszcze na koniec dodam, że polecam stosować zwroty akcji oparte na zaskakiwaniu, a nie na ciąg kolejnych zdarzeń. Nom, ogólnie pierwsze spotkanie na Twojej ziemi oceniam pozytywnie :D

    ps. piękne te płatki śniegu zamiast gwiazdek między scenami :o Pozwolę sobie pożyczyć ten patent :D
  • Snippy 10 miesięcy temu
    Dziękuję :D Wezmę sobie do serca Twoje rady. Co do tej tajemniczości - zależało mi, by bohater zdradził co nieco o swojej osobie, żeby nie sprawiał wrażenia jedynie bezdusznej machiny do zabijania. A z siekaniem to się dopiero rozkręca :P Co się będzie wysilał przy jakimś tam chłopaku, który po jednym ciosie leży na glebie.
    Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, że zerkniesz do mnie czasem.

    ps. To są płatki śniegu?! Żyłem w niewiedzy... :O
  • Dimitria 10 miesięcy temu
    No nie powiem urzekłeś mnie ;) Zapowiada się dużo makabrycznych scen - a to lubię.
    Główny bohater jest interesującą postacią i jeszcze tajemnicza Enchantress.
    Czekam na więcej i zostawiam 5 :)
  • Snippy 10 miesięcy temu
    Zrobiło mi się tak ciepło w brzuszku ^^ Dziękuję.
  • Truta 10 miesięcy temu
    ooo ciekawa historia i dobrze napisana, warto przeczytać i czekać na więcej :) 5
  • Snippy 9 miesięcy temu
    Dobra, powiem to - jestem dziewczyną. Przepraszam, jeśli ktoś poczuł się urażony bądź oszukany moim podszywaniem się pod mężczyznę. Po prostu wolę pisać jako osoba przeciwnej płci. Jeszcze raz przepraszam. Mam nadzieję, że zrozumiecie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania