Poprzednie częściSpontanicznie  

Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Spontanicznie 2

Wierszyk zawiera treści erotyczne i wulgaryzmy.

 

***

 

I jak teraz, ludzie

mam zaufać babie?,

jedna ma już kasę

mą w swej brudnej grabie.

Jak tu iść na randkę,

jak niepewna sprawa

znów mam się wpierdolić?,

to nie jest zabawa.

Jednak krótką chwilę

się zastanowiłem,

"może będzie w porzo”,

sam sobie mówiłem.

A może tym razem

nie będzie przypału,

już będę ostrożny:

"rozważnie, pomału”.

Na necie blondynkę

ładną wyhaczyłem,

rozmowy do nocy

i… się umówiłem.

Czekała pod knajpą

sukienka, szpileczki,

była godna miana

seksownej laleczki.

I uśmiech ten piękny

te boskie usteczka

od razu raduje się

moja mordeczka.

Kolacja i spacer

i super rozmowa

laska była świetna

wesoła i… "zdrowa”.

Więc w końcu do chaty

bóstwo zaprosiłem,

aby wypaść godnie

co mogłem, robiłem.

Dobry, drogi szampan

i kawior, cygara

mam tylko nadzieję,

że swędzi ją szpara.

Bo kasy niemało

już dzisiaj wydałem,

i zamierzam ruchać,

po to się starałem.

Butelka już pusta

i panna podcięta

pyta: "ciupciasz trochę?

Na co dzień, od święta?”

Ja ją w odpowiedzi

namiętnie całuję,

mały już się budzi,

w swoich spodniach czuję.

Ona jest zawzięta

i pcha mi jęzora,

ściskam ją za cycki

"już najwyższa pora”.

Zdziera mi koszulę

i spodnie zdejmuje,

po czym usteczkami

penisa ujmuje.

Ciągnie jak wariatka

lubieżnie, zachłannie,

liże go całego

przykładnie, starannie.

I po chwili sama

szybko się rozbiera

"Kurwa, jakie ciało,

o jasna cholera!”

Popycha mnie mocno

i migiem dosiada,

jest wąska i ciasna,

wznosi się, opada.

Rusza się drapieżnie

stęka, głośno krzyczy

a ja mogę tylko

leżeć na tej pryczy.

Totalna domina,

może mną porządzić,

mam ochotę dzisiaj,

totalnie pobłądzić.

I się w seksie wreszcie

bez żalu zatracić,

i w końcu nie po to

aby kasę stracić.

Lecz nagle mi dziwnie,

coś mnie zamuliło,

oczy ledwie widzą,

"a tak fajnie było...”.

Po chwili już ciemność

grobowa zapada,

Zasypiam jak dziecko

choć to nie wypada.

Gdy się budzę rano

dziewczyny już nie ma,

"ale dałem dupy,

kurwa, co za ściema”.

Lecz nagle co widzę?

drzwi stoją otworem

a ona zniknęła

wraz z telewizorem.

Zniknął też komputer

złoto i pieniądze

Kurwa, znów mam płacić

za me durne żądze?

A była tak świetna,

tak ciepła i miła

i znów pozwoliłem

żeby mnie zrobiła!

Jakiż jestem głupi,

rządzi mną fujara

mam więc to, co chciałem

bom losu ofiara.

Ale mam już dosyć

koniec z dziewczynami

od dzisiaj na ręcznym

onanizm jest tani.

Od dziś "abstynencja”

mówiąc między nami

muszę, bo inaczej

pójdę w chuj z torbami.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 6 dni temu
    Momentu bardzo fsjnie utkane, przeplata tandetny wulgaryzm.
    Plus za to, że tekst nawet przez chwilę nie udaje czegoś, czym nie jest.
    Pozdrox
  • Writer'sWife 6 dni temu
    Zawsze jest wulgaryzm, powinieneś przywyknąć. No i z powodu też takiego, że rym niekiedy łatwiej dopasować. Pozdro. :D
  • Canulas 6 dni temu
    Writer'sWife, oj, jestem jak najbardziej nawykły do wszelakich "kurew". Rzecz, że tak powiem, rozbija się o co inne. No ale, że rym pod takiego chuja łatwiej dopasować, to może i fakt.
    Wszak tytuł już sugeruje, że tekst nie powstawał w mękach.
  • Freya 6 dni temu
    Trochę odwróciłaś sytuację, ponieważ przeważnie - to dziewczyny ponoszą jakieś konsekwencje spontanicznie miłosnych uniesień. Jeszcze pozostaje obciach, bo dziewczyna raczej nie działała samodzielnie, tylko ktoś jej pomógł w plądrowaniu i wynoszeniu fantów...
    Płyta nieco zdarta... ale niech tam :) Pozdrawiam
  • Writer'sWife 6 dni temu
    Bo facet się nie przyzna, że mu chatę oczyściła, takie życie :D
  • Enchanteuse 6 dni temu
    Hmm... Sobie zajrzałam przypadkiem, to już pozostanę.
    Momentami jest bardzo spoko, ale przeważa na siłę tworzony rym i niepotrzebna wulgarność, która wyglada sztucznie. Takie... silenie się na nią.
    Bez oceny.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania