światła butelek

na drzewach śnieg jak kwiaty

oddala czerwień wiśni

zimno kołysze do snu

są inne domy i inne prawdy

włóczęga naciąga kaptur na oczy

tajemnice ciekną spod powiek

jak biała krew z mostów

zdjęcie dzieci w starym portfelu

ktoś wyjmie z martwej kieszeni

 

jeszcze słychać muzykę

widać daleką drogę w bośni

albo zupełnie innym miejscu

drogi to tylko drogi

bóg jest tak bardzo nieobecny

a wszystkie trakty

wiodą tam gdzie wiodą

śni się sen jak sen

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Zmroziło, zamach na życie. Autodestrukcja i ludobójstwo na obojętnych traktach.
    Ostatni wers podsumowuje rzeczywistość.
    Bardzo dobry wiersz.
    5.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania