szachiści

Już od trzech godzin szachiści grają w zakrapiane szachy. Różnica między szachami zwykłymi a zakrapianymi polega na tym, że w szachach zakrapianych za każdą zbitą przeciwnikowi figurę, zbijający musi wypić sto gramów wódki. Za zbicie piona trzeba wypić pięćdziesiątkę. Gra wymaga nie tylko umiejętności logicznego myślenia ale również mocnej głowy. Wódka jest ciepła. Zapitki brak. Rzygać można. Obok każdego z graczy stoi wiadro na wymioty. Nie wolno zasnąć. Zaśnięcie albo spadnięcie z krzesła oznacza dyskwalifikację.

Po trzech godzinach walki cóż widzimy? Obaj szachiści wymiotują do swoich wiaderek. Potem wycierają usta i wracają do gry. Jeden z graczy ma znaczną przewagę na szachownicy. Ale za to jest bardziej pijany. Atak na wieżę i zbicie konia mocno go wyczerpały. Patrzy na szachownicę pustym wzrokiem. Nie wiadomo czy myśli, czy tylko patrzy.

A jednak... Głowa szachisty, który miał przewagę, pada na szachownicę. Figury wywracają się. Po chwili słychać głośne chrapanie.

Zwycięski zawodnik wymiotuje radośnie do wiaderka.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Mi się przypomniał dowcip:
    Przychodzi facet późno do domu. Żona krzyczy:
    – Gdzie ty byłeś?
    – Grałem w szachy.
    – A śmierdzisz wódką!
    – A czym mam śmierdzieć, szachami?

    Podoba mi się Twoja wizja. Bo zwykle to przegrany cos musiał, a Ty chyba lepiej znasz mentalność Polaków ;)

    Pozdrawiam.
  • Nuncjusz 4 miesiące temu
    Zajebiste
  • Ozar 4 miesiące temu
    Hahahahaha kurde ciekawy pokaz gry w szachy. Tu raczej bardziej ważna mocna głowa niż umiejętność grania. Dobre. 5
  • Basileus 4 miesiące temu
    tym razem dupy nie urwało, ale śledzę
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    Fajny koncept. Można by jeszcze troszkę rozwinąć.
  • sensol 4 miesiące temu
    o nie!!!!!!!!!!!!
  • Freya 4 miesiące temu
    Wiele rozgrywek szachowych w których brali udział arcymistrzowie owej gry – było przy wspomaganiu alkoholem i nie tylko chodziło o Rosjan – paradoksalnie przyczyną było odstresowanie podczas takich turniejów arcymistrzowskich... Także wiele gierek (w szczególności hazardowych ma w tym swój niepowtarzalny klimat) mających na celu rozbujanie środków płatniczych...
    Istnieją zestawy gier dla amatorów takich amatorskich zabaw :)
    Klasyczne młodzieżowe gry w "rozbierańca" wspominam sympatycznie; nawet gdy przegrywałem :))) Pzdr
  • riggs 4 miesiące temu
    hehe dobre
  • Maurycy Lesniewski 4 miesiące temu
    Faktycznie dobre!!!
  • Tomek Bordo 4 miesiące temu
    Gniot

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania