To koniec....

Dziś znów zakocham się w czerwieni. To ona jest ma przyjaciółką. Wiem, że wszystko sie odmieni,a ja bedę blisko z mą matulką.

Tylko ona przy życiu trzymać mnie umiała, dobrze mnie rozumiała. Teraz nie mam sensu być, nie chcę więcej problemem być.

 

Codziennie płacze nocami, łzy spływają strumieniami. Dowodem mej udręki jest kolor czerwony mojej ręki. Cierpieć więcej nie potrafię, nie będę chodzić na tą terapię.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Aisak 8 miesięcy temu
    te dwie piąteczki są na wyrost, na przerost, na zarost?

    trzeba poprawić tu i ówdzie, zostawiam cztery czerwone ślady.
  • Canulas 8 miesięcy temu
    To jak "poprawić tu i ówdzie", to pokażmy co.

    " To ona jest ma przyjaciółką" - mą

    "sie odmieni,a ja bedę blisko" się + odstęp po przecinku.

    Dalej masz rym być z być, co nie jest dobrym pomysłem.

    "Codziennie płacze nocami, łzy" - płaczę

    tą terapię chyba na tę, ale tu mam 90% pewności.

    Ogólnie mocno średnie.
    Dam trzy. Tak to widzę.
    Pozdro serdeczne, takaja

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania