.

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Freya pół roku temu
    "framudze i chowały skrzydełka. Rozmawiala z nimi." - rozmawiała - być może to celowe - jednak w dialogu bardziej uchodzi...
    "oczekiwaniu na grosz.Gwarne kawiarnie, stoliki" - spacja

    "biedroneczki są w kropeczki" - jak to w jakiejś piosence...
    Lubię trzynastego, skoro wtedy wszystko zdarzyć się może. Odlecieć też se można, tylko lepiej byłoby mieć skrzydełka do tego odlotu. Dosyć krótki, lecz wystarczająco obrazowy tekst - daje do myślenia... Pozdrawiam serdecznie
  • pasja pół roku temu
    Witaj
    Dzięki za wyłapanie błędów i podpowiedzi. Ciekawy i bardzo przemyślany komentarz co do skrzydeł.

    Pozdrawiam
  • illibro pół roku temu
    Poetycko ;) I smutno. Ale ładnie.
  • pasja pół roku temu
    Witaj po latach
    Dziekuję i prawdą jest smutek.
    Ukłony
  • Bożena Joanna pół roku temu
    Przepiękny tekst o niespełnionych marzeniach i ostatnich chwilach pełnych cierpień i samotności. Cudowne podsumowanie tragicznego życia " Jak w teatrze, zagrała ostatnią rolę życia.
    Na chwilę była ptakiem...". Obok tego opowiadania nie można przejść obojętnie. Serdeczne pozdrowienia!
  • pasja pół roku temu
    Witaj Bożenko
    Zawsze lubię twoje mądre i przemyślane komentarze. Zawsze będą jakieś niedomówienia w życiu.
    Pięknie pozdrawiam
  • Ritha pół roku temu
    "Był trzynasty tydzień, kiedy wyszła na chwilę... skąd? Nieważne. Tyle jest miejsc, skąd można wyjść lub nie wyjść. Ona wyszła" - to mi się podoba

    Całość bardzo ładna, subtelna, liryczna wręcz, bardzo w Twoim stylu.
    Pozdrawiam :)
  • pasja pół roku temu
    Witaj Ritha
    Dziękuję za odwiedziny i wybrany fragmencik. Każdy ma swój styl pewnie.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Adelajda pół roku temu
    Bardzo ładny tekst. Subtelny, zastanawiający - bardzo w Twoim stylu. Przywodzi również myśl o teatrum mundi, pojawia się również wspominka o marionetkach. Również liczba trzynaście - niemal jak piętno, które wrosło się w skórę.
    Bardzo na tak.
    Pozdrawiam.
  • pasja pół roku temu
    Witaj
    Teatrum mundi bardzo trafne spostrzeżenie. Chociaż pisząc ten tekst nie myślałam o tym. Ale racja, że świat i życie ludzkie pojmowane jest jako przedstawienie. A my gramy na jego deskach w rożnych maskach. jesteśmy marionetkami którymi ktoś pociąga za sznurki.
    Pozdrawiam ciepło
  • kalaallisut pół roku temu
    Piękny obraz Pasja - zestawiłaś dwa symbole szczęścia i nadziei - biedronki oraz nieszczęścia i symbolicznego pecha. Ładnie ale zarazem smutnie wszystko to się ze sobą przeplata. Jest też określony porządek, prawa, zasady, miejsca, które panują w życiu, niesposób się wyrwać z okowy losu. Chcęć spełnienia marzenia, pokonanie lęku za cenę życia.
  • pasja pół roku temu
    Witam Kalko
    Porządek zawsze wzbudza sprzeciw. Nikt nie lubi być sterowany przez kogoś. Los jednak bywa nie zawsze łaskawy... choć nigdy nie bywa łaskawy. Szczęście i nadzieja? Czy te dwa odczucia mogą się zaprzyjaźnić? Jeśli znajdziemy odpowiedź to będziemy biedronkami.
    Miłego dnia
  • Justyska pół roku temu
    "Jak jej dzień urodzenia, numer w szkolnym dzienniku, numer domu i nawet numer mieszkania." To jest o mnie. Nawet teraz mieszkam pod 13. Az mi ciarki przeszly... wrrr.
    No tekst piękny. Z Twoim stylowym klimatem.
    Pozdrawiam !
  • pasja pół roku temu
    Witam Justysko
    A widzisz? Masz coś wspólnego z kimś. Trzynastka? Może coś w tym jest, a może tylko głupi przesąd.

    Pozdrawiam
  • jolka_ka pół roku temu
    Witaj, dawno do Ciebie nie zgladałam. Bardzo refleksyjny, piękne opisy. Czasem mam tak, że jak trafiam na teksty, gdzie widzę "ścianę tekstu", to próbuję tylko przelecieć wzrokiem w poszukiwaniu czegoś ciekawszego, może dialogu, może jakiejś myśli. A tu nie. Brawa za tę plastyczność opisu. I za końcówkę.
    Ulotna chwila ;)
    Pozdrawiam.
  • pasja pół roku temu
    Witaj
    Bardzo ciekawy mnie twoja obecność i przychylny komentarz. Ulotność chwili czasem jest niezauważalna.
    Pozdrawiam ciepło
  • MarBe pół roku temu
    Czyż każdy z nas nie marzy i nie pragnie przeżycia czegoś niezwykłego, lecz niewielu decyduje się na ten krok.
    Pozdrawiam
  • pasja pół roku temu
    Witaj
    Zawsze marzenia są indywidualne, najsmutniejsze są te w samotności.
    Dziękuję i pozdrawiam
  • 00.00 pół roku temu
    Ze strun melancholii szarpiesz najmocniej. Masz kobieto dar poruszenia emocji.
  • pasja pół roku temu
    Witaj Szu
    Bardzo milo, że zajrzałaś i za miłe słowa.
    Pozdrawiam serdecznie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania