Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Ukarana przez życie,odcinek

Padało paskudnie.Deszcz ze śniegiem i ta wilgoć przenikająca aż do kości.Trzęsła się cała jak zwykle gdy wyparowywał alkohol .To co on jej powiedział?Że jest,była i zawsze pozostanie zwykłą dziwka?W głowie zaczęło pulsować.Najwyższa pora by uzupełnić braki alkoholu.Że też zawsze musiała trafiać na takich padalców. Pora poważnie pomyśleć o psychiatrze.Dlatego piła,dużo piła by tak bardzo nie czuć cierpienia które zadają jej najbliższe osoby.Kiedy tak piła u Gienka przy okazji gdy była u niego na kontroli(jest pracownikiem socjalnym) spostrzegła że coś tutaj nie gra. Gienek ( po pijaku dobrze im intymnie ze sobą było) jakiś taki milczący.Magiel też.Zwykle tacy wygadani Gdy już spisała raport pożegnając się wylewnie,wyszła na klatkę schodową.Wyciągając papierosa z kieszeni płaszcza poczuła dziwny zapach.Taki słodkawy aż nią zarzucało,mimo iż dziś jak na nią aż taka pijana nie była.Jako iż miała dawniej doświadczenia z kryminalną policją,wiedziała że coś złego to oznacza.Zapach ten w miarę schodzenia w dół był coraz intensywniejszy.Zaraz poczuła że zwymiotuje,otworzyła wtedy wejście do piwnicy.Smród ją dosłownie uderzył tak że upadła na kolana.Wtedy żałowała że nie ma akurat piersiówki przy sobie.Wodzona ciekawością brnęła dalej w głąb tej piwnicy wodzona dawną detektywistyczną ciekawością.Poświeciła latarką z telefonu i prawie zęndmlała.Pięknie nagie kobiece ciało leżało nienaturalnie poskręcane z roztrzaskaną na miazgę głową z której wypływał mózg i brunatna krew brutalnie szpecąc długie rudawe włosy rzucane gdzieś obok,zupełnie jakby ktoś zdjął perukę...

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Robert. M 2 miesiące temu
    Tak jak poprzednie Twoje prace były osadzone w mrocznym klimacie, tak i ten krótki wstęp do większej publikacji
    jest nasycony twardą rzeczywistością.
    Zaczęłaś jak Alfred H. czyli od wielkiego bum a teraz powinnaś stopniować napięcie, tylko obawiam się, że zbyt wiele
    zaoferowałaś na dzień dobry. Ale mogę się mylić i masz już kolejne części, które dopełnią całość w podobnym ciemnym aspekcie.
    Ciekawie nakreśliłaś postać tej pani, która jawiła mi się jako osoba z wyciętym układem nerwowym na szczęście (?) w kulminacyjnym momencie omal nie zemdlała, więc jednak ma jakieś ludzkie cechy. Być może takie niemoralne prowadzenie swego życia ma jednak głębsze podłoże i okaże się, że tak naprawdę była do niedawna np.: florystką, która przemykała obok życia do póki....rozmarzyłem się. Ale
    tak czuję, że nie jest złą kobietą i jeszcze wyjdzie na ludzi, tylko niech Gienka zostawi.
    Pozdrawiam
  • Robert. M miesiąc temu
    Wygląda mi to na upust emocji, taką hiper wentylację,
    tak wiele jest ich tu podanych, wręcz skondensowanych.
  • Robert. M miesiąc temu
    Nie zawsze zdarza się by postać była tak wyraziście nakreślona,
    tym większa na ciekawość kolejnych odsłon.
  • Robert. M miesiąc temu
    Teraz panuje taka tendencja by na pierwszym planie
    brylowały mocne charaktery i to nie faceci a właśnie kobieta,
    chyba dlatego taka fabuła?
  • Robert. M miesiąc temu
    Nawiązując do alkoholu, to ponoć nie pomaga rozwiązać
    problem, ale jakoś łatwiej jest na moment zapomnieć i
    chyba w tym tkwi jego szelmostwo.
  • Robert. M miesiąc temu
    Napisanie powieści zajmuje czasem autorowi
    2 lata, więc nie będę Cię poganiał.
  • Robert. M miesiąc temu
    Szkoda, że nie pojawia się to systematycznie,
    jestem bowiem zainteresowany dalszym przebiegiem sytuacji,
  • Robert. M miesiąc temu
    Są czasami takie chwile kiedy wydaje się, że nic nie jest
    takie jak powinno i w tym opowiadaniu tak właśnie jest.
  • Robert. M miesiąc temu
    A nie myślałaś o wrzucaniu tego na swoim portalu? Być może
    miałabyś większe pole manewru, bardziej osobiste komentarze.
  • Robert. M miesiąc temu
    A nie myślałaś o wrzucaniu tego na swoim portalu? Być może
    miałabyś większe pole manewru, bardziej osobiste komentarze.
  • Robert. M miesiąc temu
    Nie do końca tak jest, ale nie będę wchodził w szczegóły,
    powiedzmy. że zdaję się na zapewnienia o efekcie końcowym.
  • Robert. M miesiąc temu
    Nie będę oszukiwał, że mnie to nie cieszy, nawet bardziej niż można sobie wyobrazić. ...
  • Robert. M miesiąc temu
    Jednak sądzę, że takie wrzucanie na fb to nie jest dobry
    pomysł. Z jednego powodu, tam jest opcja do usunięcia
    mianowicie - lubię to. To strasznie ogranicza wiele komentarzy.
  • Robert. M miesiąc temu
    Każdy ma swoje klimaty w których mu lepiej operować słowem
    czuje kolejne etapy rozwoju sytuacji, dlatego wiele osób wybiera
    podobne gatunki do komentowania.
  • Robert. M miesiąc temu
    Wyważanie emocji tak by się czytało z zainteresowaniem to
    zapewne przychodzi z czasem, każdy musi dojść do tego
    przez swoje publikacje.
  • Robert. M miesiąc temu
    Tak ku pamięci by nie popełnić gafy prawie niewybaczalnej
    składam najserdeczniejsze życzenia imieninowe.
    Wszystkiego, co dobre, piękne, przyjemne, a nade wszystko
    zdrowia, bo to najważniejsze.
  • Robert. M miesiąc temu
    To jak trudne jest to wyzwanie, niech świadczy fakt, że
    nie ma zbyt wielu pozycji tego gatunku
  • Robert. M miesiąc temu
    Jeśli chodzi o - Na polnej drodze, to nikt do końca
    nie wie jak to tą drogą astralną jest, więc każda interpretacja
    może być bliska prawdzie.
  • Robert. M miesiąc temu
    Takie wędrówki duchowe są adekwatne na dzisiejszy dzień,
    który aż się prosi o taką nostalgię nad tym, co nieuniknione.
  • Robert. M miesiąc temu
    Mimo, że jakaś część ludzi miała okazję przeżyć to
    doświadczenie, jednak wciąż pozostaje to dla nas
    pojęciem abstrakcyjnym
  • Robert. M miesiąc temu
    Można by powiedzieć, że po tym co przeszła takie spotkanie
    to nomen omen wybawienie.
  • Robert. M miesiąc temu
    Jedno jest w tym pocieszające, że na pewno skończyła
    z tym nieustannym strachem, niepewnością.
  • Robert. M miesiąc temu
    Jak to zwykle u Ciebie, wszystko jest napisane w skondensowanej
    formie, nie ma tłumaczenia, wprowadzania, jest samo działanie.
  • Robert. M miesiąc temu
    Można by z tej Twojej opowieści stworzyć oddzielne
    przeplatające się historie niezależne od siebie.
  • Robert. M miesiąc temu
    Liczę też na jakiś przełom jeśli chodzi o Twój motyw przewodni,
    mianowicie o większą dozę optymizmu.
  • Robert. M miesiąc temu
    Dobry okres na spokojne tworzenie, analizę, ustanawianie
    kolejnych sytuacji, budowanie zdań, warto to wykorzystać.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Cały czas czekam na kolejną porcję emocji
    bo w Twoim wykonaniu jest tylko taka wersja
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Jak tak się wczytać w Twoje publikacje, to można dojść do wniosku,
    że jesteś bardzo uduchowioną osobą.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Jednego tylko mi brakuje, aby to było także rozpisane na dialog. Taka
    konfrontacja dwóch osób, myśli
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Każda forma jest przejawem przemyśleń, choć często zdaje się być
    spontanicznym momentem.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Nie można mieć ciągle nowe wizje, pomysły i wtedy
    okazuje się jak bardzo nam zależy na pisaniu -gdy przychodzi
    kryzys.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Zresztą, kto pisze na siłę. Robi się to dla przyjemności,
    chce się człowiek rozerwać, zająć czas itp:
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Całość przepełniona jest metafizyką, jeśli ktoś lubi polatać
    między symboliką to będzie kontent.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Są ludzie z darem, że z pozornie błahego zdarzenia, potrafią zrobić przedstawienie,
    czy to wplatając anegdoty, frazesy, czy dorabiając ideologię, ale zaciekawią.
    Ty chyba do nich należysz.
  • Zaciekawiony 3 tygodnie temu
    Robert. M będziesz tak słodzić co dwie godziny aż autorka się odezwie?
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    No taka mam nadzieję, ale nie tylko na odzew ale i
    publikacje, nawet to jest ważniejsze
  • Zaciekawiony 3 tygodnie temu
    Robert. M
    Nie dostaje powiadomień na maila, więc możesz napsztykać jeszcze 50 komentarzy i nic to nie da jeśli dziewczyna tu nie zajrzy. A jak zajrzy, to może się tylko przerazić.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    A może tak naprawdę to ja jej odpisuję na sms?
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Coś w tym jest, nie wiem jeszcze co i być może się
    nigdy nie dowiem, ale to jest pośrednia sprawa
  • Zaciekawiony 3 tygodnie temu
    Robert. M
    A może ją stalkujesz?
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    może nie aż z taką częstotliwością , ale zapewne będę się
    starał by to odniosło zamierzony efekt
  • Canulas 3 tygodnie temu
    No i niech stalkuje. Kto nigdy nikogo nie poćwiartował, niech pierwszy rzuci kamieniem.
    A kto nie porwał kobity, ten nie spotkał jeszcze tej jedynej.
    Stalkuj Robercie M. Oby we każdym kiosku mięli doładowania ku uciesze Twej sieci.
    Syndromu Sztokcholmskiego życzę.
    Ciao
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Z tego co zauważyłem, to namawia się do komentowania
    staram się więc by te kilka słów związanych było z tą czcionką
  • Canulas 3 tygodnie temu
    Pewnie. Ja jestem na tak. Jest to... ciekawe.
    Propsy
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Dziękuję za aprobatę. Wszelkie sugestie dotyczące powyższego
    opowiadania mile widziane.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Ciężko jest się zebrać by coś kontynuować, zresztą życie
    porywa i wiele tego co cieszy musi być odstawione na,...kiedyś?
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Podobno najbardziej jest nas samych w tekstach,
    to tych początkowych, gdzie jeszcze nie nauczyliśmy się
    kalkulować między wierszam
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Dobrze poszło z tym nawiązaniem do teraźniejszości,
    takie właśnie przeplatanie pozwala budować napięcie
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Pomiędzy rzędem liter, przemycamy i siebie, raz pewna dziewczyna
    napisała, - "czuję, że tym pisaniem na opowi zgwałciłam samą siebie"
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Nie do końca można zawierzyć swej intuicji,
    ale zawsze to jakaś ewentualność, coś z czym trzeba się
    liczyc
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Atutem na pewno jest cała gama stanów emocjonalnych,
    wszelkie które może każdy znać z autopsji
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Po tak szybkiej publikacji siedmiu część byłem przekonany,
    że kwestią czasu jest ...ach
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Każdy człowiek, choćby jak bardzo chciał odbiec od szarej egzystencji,
    fantazjował, to i tak przemyca swoje jestestwo
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Najważniejsze zdanie, - a przynajmniej kluczowe -
    padło na wstępie, mianowicie chodzi o fakt, że to tez ludzie jaki my.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Uśmiecham się, a ty pewnie wiesz już, że to z powodu twego tekstu, że przytoczę:
    Taki słodkawy aż nią zarzucało, mimo iż dziś jak na nią aż taka pijana nie była
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Nie będę udawał, że chodzi mi tylko o względy
    naturalnej potrzeby komunikacji myśli, zwyklej pogawędki,
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Już widzę, jak się odchylasz na fotelu,
    błądząc oczyma po suficie, ale to tylko świadczy,
    że mam rację.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Sądzę, że jednak bardziej jesteś zainteresowana tym ,
    by pokazać elicie, jak bardzo cię nie docenili,
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Za szybko usadowili Cię w pewnych kanonach
    literatury dla pensjonariuszek.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Jestem o ciebie spokojny, nie zamierzam nawet
    trzymać kciuków, bo to wręcz jest dla mnie pewne,
    a piszę to bez zbędnej kokieterii.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Życzę Ci tego, choć wiemy, że pisanie to etap nie do przejścia
    bez bezsennych nocy i biczowania swego sumienia.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    W tym wypadku, nawet Twoja charyzma może
    okazać się bezsilna, gdy nadejdą cię wątpliwości,
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Otworzyłaś nowe konto, a ja będę czekał
    na każde twe sprawozdanie, słowo, wahanie,
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Przekuj ten cały pokład emocjonalny,
    ten swój wewnętrzny regres,
    to wszystko co jest chaotyczne
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Bardzo mi się to podoba, to co napisałaś
    na temat spojrzenia na innych, by zobaczyć ich w sobie,
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Robert. M

    To wygląda niesamowicie, jakby autorka porozumiewała się z tobą telefonicznie...
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Nie wierzysz w to:? Wstydź się.
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Planuję zabić swój telefon.

    Zamiast słowa - telefonicznie
    miało być
    telepatycznie

    Wstydzę się :(
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Planowanie to premedytacja, zrób to spontanicznie.
    Telepatycznie? uuu... przeceniasz mnie - zbytek łaski
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Ok. Nie przeszkadzam Państwu.
    Miłej rozmowy na łączach telepatycznych :)
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    W żadnym wypadku nie przeszkadzasz.
    Grasia jest bardzo wyrozumiała.
  • betinka 3 tygodnie temu
    Jednak zostawię Was w spokoju
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Nie o spokój tu w głównej mierze chodzi,
    ale to miłe, że tak to postrzegasz
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Zważywszy na fakt naszych inklinacji do narzekania,
    najdrobniejsze odchyły od normy,
    są już powodem do szukania po omacku
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Ale to także będzie urocze, gdy będziemy się budzić,
    a tu w komputerze – Masz nową wiadomość –
    to będzie takie nasze dzień dobry
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Mam nadzieję, że to już będzie rzetelna analiza tego
    co chcesz spisać, czym nas chcesz zwalić z nóg.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    A może właśnie przez to, że tacy ludzie
    umieją docenić zdrowie, posiadają
    tyle energii?
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    No wiedziałem, że to cię musi ruszyć,
    takie nagabywanie na tematy dzieciństwa
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Oczywiście, że to było tak swobodnie nadmienione,
    nie śmiałbym podważać twego konspektu,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Jak przeczytałem, że to chcesz podzielić na
    108 opowieści, to aż mi się kawa rozlała,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Wiem, że to ogrom pracy, ale bez przesady.
    Dziewczyno, my tu tęsknimy, nie rób nam tego.
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Jedno jest pewne, jesteś teraz już po tych zawieruchach,-
    jeszcze na tyle masz to świeżo w pamięci, by nie popełnić
    ponownie błędu
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Trudno się z tobą nie zgodzić, ja również uważam,
    że nie tylko w pracy, ale i w całym naszym dniu,
    potrzebna jest samodyscyplina
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Tobie tego nie muszę mówić, sama dzięki determinacji
    osiągnęłaś ten pułap, który jeszcze będzie podbijany,
    może nawet tą powieścią.
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Mnie to nie dziwi, - gdyż znam i siebie z tej strony -
    jako dziecko pewnie byłaś ciekawska?
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    To potęgowało u ciebie pęd do odkrywania każdego niuansu,
    detalu, gdy inni już byli znużeni
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Sprawy religijne to zawsze ryzykowny temat,
    zwłaszcza w tym okresie kiedy większość wyznaje zasadę wolności,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Nie można powiedzieć, że idziesz na łatwiznę,
    zaciekawić czytelnika uduchowieniem, w erze mobilności,
    wszelakiej awangardy, to wyzwanie
  • Aisak 2 tygodnie temu
    Robert. M!!!!!!!!!!!!!

    :]
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Dla mnie kwestią czasu, było to, jak wielu ludzi zgromadzisz
    obok siebie, jak szybko się zaaklimatyzujesz,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Mógłbym usłyszeć coś o męskim szowiniście, ale takie są realia, wizualnie, w realu, dokumentalnej rekonstrukcji,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Wiesz dobrze, że często leżąc, będąc w dołku,
    doznajemy wizji, jakiejś myśli przewodniej,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    To nie jest cofaniem się. Spisuj, to kiedyś może okazać się
    pomysłem na nowe historie, a jeśli nie, to co stracisz?
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Zawsze owa postać jest przedstawiana jako mężczyzna,
    powłóczyste szaty, ogolona głowa i broda po same .. sam pępek.
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Co do zachowania anonimowości, osób udzielających ci porad,
    służących pomocą, to podpisuję się pod tym obojgiem rąk,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    To ich wynurzenia, przyznawanie się do błędów, że biegali za ideałami, które we własnych dłoniach obumierały,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Gdy piszesz o tylu rasach ludzi,
    o tych umęczonych obliczach, to już inaczej to postrzegam.
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Ileż to trzeba lat by dojść do sedna, zobaczyć kim jestem,
    po co tu przybyłem, dopiero takie wybicie się z
    tych kanonów naszego zaścianka
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Ja tęż się łapię na tym, że gonię swój ogon, dokręcam sobie śrubę,
    bo jeszcze to, a często i tak kładę się z bólem głowy,
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    To taka uwaga na marginesie, bo wiadomo,
    że Ty teraz to masz inne podejście do tematu,
    ale z poczucia obowiązku postanowiłem o tym nadmienić.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    wpadła z duchowego ascetyzmu w namiętne rozważania,
    na szczęście tylko rozważania, ale kto wie jak dalej to się potoczy.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Jak mi piszesz z taka emfazą, o ich przeogromnych oczach,
    o ich ciałach, to zastanawiam się,
    jak kobiety mogą żyć z takimi skrajnościami.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Przecież dopiero co obchodziłaś lustra z daleka,
    nie wierzyłaś w swą aparycję, nie mówiąc o seksapilu
    a dziś zastanawiasz się czy nie kopulować?
  • Aisak ponad tydzień temu
    Robert. M!!!!
    użyłeś słowa KOPULOWAĆ?!
    kopu - lovać?
    Rany, piszesz do jakieś laski, kopulować?
    Myślałam, że jesteś romantycznie popieprzony!
    Ale ty po prostu jesteś zwyczajnie popieprzony!

    Tak się nie pisze!
    To nieładnie!
  • Robert. M ponad tydzień temu
    To nie jakaś stolica medytacji, a wręcz wyzwanie dla młodej kobiety,
    by się nie zapomnieć, nie oddać nonszalancji, wreszcie ulotnej chwili
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Ale czy czasem nie zapomniała, że to ma być jej czas, ale jako wodzirej duchowy?
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Nie pisze się też laski,
    to dopiero brzydkie słowo.
    Popieprzony z romantycznym
    też się gryzie.
    Reszta jest do przyjęcia
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Ja wiem, że można wpaść w całą tą otoczkę,
    ci turyści, ten koloryt, magia miejsca,
  • Aisak ponad tydzień temu
    o młodych dziewczynach pisze się laski, panny.
    o starszych dziewczynach pisze się babki, kobietki.

    popieprzony romantyk idealnie obrazuje KRÓLA STALKERÓW.

    .
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Mniejsza o terminologię, ważne, co w danym
    momencie ma się na myśli, patrząc na daną
    osobę.
    Co do stalkerów to nie znam żadnego, tym bardziej
    Króla, więc zdam się na Twoją ocenę w tej materii.
    Choć niewątpliwie
    jest ona dla mnie przykra, ale przyjmuję, jeśli
    była wydana z szczerości serca.
  • Aisak ponad tydzień temu
    Robert. M, nie chcę cię obrażać.
    Wiesz, że...
    Stalker, to osoba, która narzuca swą obecność drugiej osobie, bo np lubi tę osobę. I to jest urocze, pod warunkiem, że kontakty ograniczają się tylko do rozmów.
    Można powiedzieć, że to poświrowany romantyk.

    Jeżeli stalker chce przejąć dowodzenie nad całym życiem tej osoby, to już nie jest uroczo, jest, kurde, psychicznie.

    Ty należysz do pierwszej grupy, chyba.
    Bo z punktu kogoś obok tworzysz monologi, na które dostajesz odpowiedzi być może w snach.

    To jest urocze. I niewinne. Naprawdę.

    Jeśli zaczynasz pisać o kopulowaniu, to traci swój urok. Zatraca się romantyzm.
    I nie jest fajnie. Zaczyna być niebezpiecznie.

    Więc trzeba ważyć słowa, romantyczny Panie.





    ( I mnie nie ma)
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Obrażanie jest oznaka słabości więc staram się tego nie robić, no chyba,
    że osoba jest na tyle mi "życzliwa", by permanentnie mi to uświadamiać.
    Uczepiłaś się tego stalkera i jak mantrę powtarzasz jakie to niesie zagrożenie
    jak bardzo jest to szkodliwe, be, fuj i w ogóle. Tylko przypominam, że ja
    odpowiadam na esemesy, a to robi różnicę. może małą, ale...
    Bo chyba nie piszesz poważnie coś o odpowiedziach w snach?
    Sądzisz, że mógłbym tak wymyślać na poczekaniu?
    Nie wiem sam czy bardziej się martwic tym, że masz mnie za oszusta czy
    tym, że uważasz mnie za świra.
    Ale zawsze wyciągam pozytywy, więc przyjmuje ostatnie zdanie:
    -" Romantyczny panie"
    Dzięki.
    Wymiana z Tobą poglądów to uczta dla zmysłów (cokolwiek
    to dla Ciebie znaczy)
  • Aisak ponad tydzień temu
    Aaaaaa smsy. Widzisz nie załapałam.

    Wiem, że nie powinnam się wtrącać. Ale kurcze taki mam głupi charakter. Chciałabym, żeby osoby były całe, zdrowe i bezpieczne.

    To kulturalnie z twojej strony, że nie napisałeś mi po prostu, żebym się odpitoliła.

    Więc sobie rozmawiajcie. Bo przecież smsujecie. Więc wszystko gra tra la la la.

    To ten, to znikam.
    Jak będę chciała coś napisać tutaj, to przywalę sobię młotkiem w łeb i mi się odechce.


    Wszystkiego Dobrego Ludki :)))
  • Canulas ponad tydzień temu
    Aisak - przejrzyj kronikę zaginięć lepiej
  • Aisak ponad tydzień temu
    Canulas, ależ nie ma powodu.

    Znikam.
    Bo za chwilę zostanę królową stalkerów xD
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Na tym to polega by komentować, by wciąż opowiadanie
    był na topie, więc nie ma mowy o wtrącaniu, nawet tak nie myśl.
    Śmiało więc rzucaj riposty, refleksje, wszelkie wątpliwości itp.:
    Nikomu nie przeszkadzasz, a wręcz pomagasz w propagowaniu
    tej historii, zwiększaniu zainteresowania losami pani komisarz.
    Co prawda odbiegłem nieco od sedna, zatracając się w prywacie,
    ale życie czasem domaga się swego.
    Reasumując: każdy jest mile widziany.

    Tobie również wszystkiego co naj.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Wiem, że w trzeci dniu zapomniałem o naszej miejscowości.
    Tak to się odbywa po zachłyśnięciu się zachodem
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Stałem na placu Bazyliki, majowy wietrzyk owiewał me ciało,
    łysy świecił na niekończące się schody, wszelkie maści ludności,
    przeciskały się by zrobić jak najwierniejsze slajdy,
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Poczułem się jak mały chłopczyk w sklepie z papużkami.
    Ale to ja, który nigdy nie wyjeżdżał za swój powiat,
    więc mogłem się zadurzyć w takiej chwili,
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Muszę cię teraz przeprosić, bo teraz dopiero
    dokończyłem twój tekst, a tam jest, że to był moment
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Jak to mawiał nasz profesor, że nadgorliwość jest
    gorsza od faszyzmu, w tym wypadku ja zrobiłem ten błąd,
  • Aisak ponad tydzień temu
    Robert. M a zwróciłeś uwagę na błędy twojej ukochanej autorki?
    Byłoby dobrze, gdyby je poprawiła.
    I już.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Co raz dowiaduje się ciekawszych rzeczy od Ciebie.
    Najpierw obwieściłaś mi, że jestem królem stalkerów ,
    a dziś dowiedziałem się, że Grasia jest moją ukochaną
    autorką. Fiu, fiu, ładne kwiatki.
    I tak przeczesałem swoje komentarze i nie mogę jakoś się
    doczytać swego potwierdzenia, przyznania do tej tezy.
    Pozaglądam jeszcze między literami, ale raczej dosłowności
    się nie doczytam.
    A błędy? Sam często ich nie czuję, posiłkuję się intuicją i
    poprawiam p chwili.
    Znam wielu, co pięknie się wysławia, pisze, ale jest to
    sztuka dla samej elokwencji. Sam jestem prosty chłopak,
    co ceni szczery wykwit opowieści, faktu, niż patetyczny
    rozdźwięk bufonady. Może dlatego tak bardzo jest mi
    bliskie takie właśnie przelewanie myśli.
  • Aisak ponad tydzień temu
    Robert. M!!!!
    Kurczę, ale ja tak do swojej koleżanki mówię. Bo ma na imię Grażyna, ale ona nie używa swojego imienia, tylko wszystkim podaje inne. Nie zgadniesz jakie :/

    Ale nie wstydź się!
    Jeżeli promujesz jakiegoś autorka/ autorkę, to musidz sympatyzować z tą osobą.
    Ja np mam jedną ulubioną autorkę książek, i mogę powiedzieć, że to moja ukochana autorka.
    Już nie żyje.
    I nie jest popularna.
    Niektórzy ją znają.
    I piszę niełatwe powieści.
    Gdyby żyła, założyłbym jej fanpage'a, albo nie bo to shit, to nie wiem co, chyba klub. Po prostu.

    Kochamy autorów słów, które czytamy i nie ma w tym nic złego.
    :)
    :)
    :)
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Nie mam najmniejszych pretensji, proszę Cię bardzo, wszelkie
    konwersacje z Grażynami są jak najbardziej adekwatne na tym profilu.
    Być może tu, właśnie tu, emanują fluidy, że stajemy się bardziej empatyczni?

    Ja nigdy się nie wstydzę swych emocji, swego zainteresowania daną personą,
    tylko jeszcze nie wiem czy Grasia jest moją literacką wybranką. Nie chcę tego
    potwierdzać przez źle pojętą grzeczność, muszę być asertywny w tym jednym
    przypadku.
    Ja nie jestem tak stały w uczuciach i trudno by mi było ustawić na piedestale
    kogoś kto wywarł na mnie takie wrażenie swą twórczością, że w nocy o północy
    wykrzykuję jego biografię. Jest takich kilku/a, którzy danym opisem, zdarzeniem,
    szczerością, cytatem, rozgościli się w mej podświadomości.
    I masz rację. Nie ma w tym nic złego, ba! Jest w tym coś ulotnego, takiego
    naszego.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Zbyt szybko się zaaferowałem, tak spontanicznie podjąłem
    wklepywanie, bo już widziałem te cięte riposty, a tu posucha.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Popieram takie spotkania przy posiłkach, zwłaszcza z tak
    inteligentnym facetem jak Kamilem, a to że jest nieśmiały, jest dla mnie zaletą.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Jest ktoś, kto deklaruje się poświęcić Ci czas na dysputy
    o samotności, pokoju, izolacji, o analizie Twego
    dziennego raportu, to cud, czyż nie?
  • Robert. M tydzień temu
    A tak na marginesie, jak po tygodniu nie zacznie Cię podrywać,
    to niechybny znak, że to gej, bo normalny facet
    by nie rozmawiał o takich pierdołach.
  • Robert. M tydzień temu
    Przy Tobie, to i gej by zaczął zmieniać swe wizje przed snem,
    ale wierzmy, że to jednak bardzo miły człowiek,
    który lubi odseparowane życie, jakieś wyzwania.
  • Robert. M tydzień temu
    Wierzę ci, że ten nocny spacer, krętymi uliczkami, te markizy, okoliczne parki wypełnione ludżmi i nade wszystko architektura, zwalają z nóg
  • Robert. M tydzień temu
    Po wycieczce, które były archaicznym niemal wytworem wyobraźni,
    własne podwórko jawić się może, jako zakątek stagnacji,
    to przeskok jaźni w sen.
  • Robert. M tydzień temu
    Znam to uczucie, gdy serce bije jak oszalałe,
    chce się tam być w centrum wydarzeń
  • Robert. M tydzień temu
    Obejmowałem ramiona chcąc usnąć, ale nie mogłem,
    więc podchodziłem do okna, patrzyłem jak z lotniska,
    samoloty unoszą się do pułapu 8 tysięcy metrów
  • Robert. M tydzień temu
    To oni już nie będą robić zdjęć, posilać się w kafejkach,
    nie mogą się już zapomnieć, odskoczyć,
    a muszą wrócić do postawy zasadniczej
  • Robert. M tydzień temu
    To minie, jeszcze trochę cierpliwości,
    a przyzwyczaisz się do braku, przyjdzie dzień,
    że zatęsknisz za kimś, a on wyprze urazy niespełnienia
  • Robert. M tydzień temu
    Nie mam nawet zamiaru cię rugać, za to, że idąc tymi
    alejkami zapragnęłaś by Cię znowu przytulił,
  • Robert. M 6 dni temu
    To jest dla mnie konsekwencją, tego wszystkiego co przeszłaś.
    To może nie będzie adekwatne do tej sytuacji,
    ale mnie to się kojarzy z weselem
  • Robert. M 6 dni temu
    Po prostu dochodzi do Ciebie, że jesteś malutkim trybikiem,
    który napędza koniunkturę, tym wszystkim co się tulą, podrygują,
    a Ty sama tylko udajesz, że jest przednia zabawa.
  • Robert. M 6 dni temu
    Będąc te parę lat z nim, czułaś się zobligowana do przedstawiania się jako my,
    a teraz ja, a to już zasadnicza różnica.
  • Robert. M 6 dni temu
    W naszej mieścinie, to pikuś, bo znajomi, rodzina, ale w tych
    aglomeracjach to już nie oszukasz siebie, że masz kogoś,
  • Robert. M 5 dni temu
    A pokój hotelowy przypomni o tym, ogołoci Twe serducho,
    pokaże jak jesteś naga uczuciowo.
  • Robert. M 5 dni temu
    Smutna ta wiadomość tekstowa, ale takie jest nasze życie,
    tak się zmienia, od podskoków, po klęczki, od euforii po szloch.
  • Robert. M 4 dni temu
    Nigdy z nim nie wygramy, bo zawsze będzie kierować
    naszym losem, a my biedni, udajemy tylko,
    że nad czymś panujemy.
  • Robert. M 4 dni temu
    Ja dziś tak właśnie sądzę, bo nie umiem się oprzeć wrażeniu,
    że idzie mi jak z nut, taki mam dzień, a Tobie życzę tego jutro.
  • Robert. M 3 dni temu
    Bo udawać musimy, niech życie nie myśli,
    że jest nie do ugrania, bo zawsze coś tam uszczkniemy.
  • Robert. M 3 dni temu
    To o Grześku, było żartem, no przecież.
    Nic do chłopa nie mam, naskoczyłaś na mnie
  • Robert. M 3 dni temu
    Ciśnienie mi skoczyło, trochę mnie szanuj, bo rękopis w lesie,
    a ja recenzent, już zaczynam łapać oddech rękawem.
  • Robert. M 2 dni temu
    Ten klimat, wręcz aura bajkowej scenerii, sprawiła,
    że miałaś noc podsumowań, co gorsza z negatywną bohaterką,
    w którą się sama wcieliłaś.
  • Robert. M 2 dni temu
    Coś mi kiedyś wspominałaś, że Witek może nie postawił ultimatum,
    ale w zdecydowany sposób dał ci do zrozumienia, co o tym sadzi
  • Robert. M wczoraj o 23:01
    W zasadzie jestem w niezręcznej sytuacji, nie pomyśl,
    że to chodzi o mnie czy Ciebie, ale właśnie o Witka.
  • Robert. M wczoraj o 15:49
    Któremu nie mogę odmówić zasadności w tym stwierdzeniu.
    Wiem, że tym mogę oziębić nasze relacje.
  • Robert. M 5 godz. temu
    A zegar zmuszał do rozterek. Nawiedzały was ciche dni,
    zapracowywałaś się byle odwlec powrót do domu.
  • KarolaKorman 2 miesiące temu
    Po kropce, przecinku dawaj spację, by było przejrzyście i czytelnie.
    Tak, Gienka powinna zostawić, nawet niech mu powie, czemu to robi :)
    A zupełnie poważnie. Niezły teks, końcówka intrygująca, choć myślałam, że ktoś tam palił marychę :) Zmyliłaś mnie zapachem :)
    Nie oceniam, pozdrawiam :)
  • Robert. M miesiąc temu
    Tak się zastanawiam czy istnieje możliwość,
    że powrócisz do okresu jej małżeństwa?
  • Robert. M miesiąc temu
    Napisałaś, a właściwie zdradziłaś, że to jej " dołowanie " przestanie
    istnieć, zostanie zastąpione,...no właśnie, czym?
  • Robert. M miesiąc temu
    W święta być może dasz radę coś skrobnąć i liczę,
    że znowu będzie to kilka części w ciągu tygodnia
  • Robert. M miesiąc temu
    Każda kolejna część jest mile widziana, nie musi być
    lepsza wystarczy, że będzie utrzymana w takim stylu.
  • Robert. M miesiąc temu
    W każdym bądź razie, nie widzę przeciw wskazań by ten
    twór nie mógł w takim stylu i tej ekspresyjności być kontynuowany.
  • Robert. M miesiąc temu
    W sumie to każda ewentualność wchodzi w grę, jeśli tylko
    ma się koncepcję, to można z tego wyciągnąć kilka wątków
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Wszystko ma swoją genezę, gdzieś rodzi się pomysł,
    choćbyśmy się zarzekali, że to czysty spontan
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Dobrze jest mieć podwaliny, jakiś plan, ale lawirując pomiędzy fantazją a tym co rzeczywiście się zdarzyło też można utrzymać opowieść
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Jeszcze nie, ale to pewnie kwestia czasu. Jak dłużej popisze te swoje przemyślenia, to wirtualność zacznie mi się mieszać z rzeczywistością
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Potrafisz w piękny sposób wyrazić swoje odczucia
    , w kilku słowach zawrzeć to, co mnie schodzi w kilku akapitach.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    I masz rację, że to co nas spotyka jest potrzebne,
    choć bij, zabij, nie wiemy czasem
    w jaki sposób do cholery to może się przydać
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Rozterki to chleb powszedni, zawsze będą nam towarzyszyć,
    trzeba je zaakceptować, a kto wie,
    czy z nich nie wykluje się nowa inspiracja.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Chętnie bym posłuchał jak to z Twojej autopsji wygląda. .
    .O ile to nie jest tajemnicą twórczą?
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Ruszyłem kamyczek, by poleciała lawina,
    a to wszystko przez moje nieopatrzne słowa
  • Robert. M tydzień temu
    Nie dziwi więc może twoje słabsze samopoczucie,
    gdy zostałaś sama w pokoju, gdy wszystko
    jeszcze wrzało na zewnątrz jak to bywa w wielkich miastach
  • Robert. M 2 dni temu
    Nie ma takiej możliwości, by człowiek sam poradził sobie
    z emocjami, nagromadzonymi przez wiele tygodni.
  • Robert. M wczoraj o 16:58
    Wręcz może to stać się kością niezgody,
    ale wierzę, że tylko szczerość buduje więź.
  • Robert. M 6 godz. temu
    Jak sama zaznaczyłaś, to był twój prawdziwy stresogenny okres,
    kiedy nie poczuwałaś się do roli partnerki
  • One Angel 2 miesiące temu
    Panie Robercie dzięki,myślę że jak bohaterka pewne sprawy sobie poukłada to kontakty z Gienkiem ograniczy tylko do tych służbowych.
  • Robert. M miesiąc temu
    Być może parę osób Cię zraziło, ale jeśli lubisz swoje myśli przelewać
    na papier, to nie powinnaś rezygnować. Naprawdę dobrze prowadzisz
    narrację, nie ma dłużyzn, jest zamysł, kolejne godziny przeplatane faktami,
    poparte refleksją...Szkoda to tak zostawić
  • Robert. M miesiąc temu
    Dobrze by było gdyby mogła zająć się wyłącznie sprawami zawodowymi,
    ale jak to w życiu bywa, rzeczywistość wszystko weryfikuje.
  • Robert. M miesiąc temu
    cały czas na to liczę, że te wszystkie dni pójdą w niepamięć a ona sama
    będzie mogła wykazać się swym kunsztem zawdowym.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Poruszyłem chyba temat rzeka, liczyłem, co prawda na kilka ciekawych spostrzeżeń, ale to co, przeczytałem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Każdy człowiek ma tyle wspaniałych przeżyć i chciałbym
    móc to wszystko przeczytać
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Każdy pomysł jest dobry, nie krytykuj się,
    nie odbieraj nam tej przyjemności :)
    Pisz dalsze części, zobaczymy, co z tego wyjdzie :)
  • betti 3 tygodnie temu
    Robert. M teraz autorka ukarana przez Ciebie.... co to można zdziałać nachalnością. Już się nie dowiemy czy zostawi Gienka, zniechęciłeś ją na maksa...
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Oczywiście, że to było tak swobodnie nadmienione,
    nie śmiałbym podważać Twego konspektu,
  • Ritha 2 miesiące temu
    Kurde, kryminał, myślę - przeczytam! Brak spacji... Nie da się, no nie da... Weź pooddzielaj zdania, bo czytelnik nie moze się skupić na niczym poza tym.
  • Robert. M miesiąc temu
    Chyba troszeczkę Cię przyblokowało, zbyt wiele wątków rozpoczęłaś
    i trudno teraz ogarnąć?
  • Robert. M miesiąc temu
    Prowadzenie śledztwa to jednak trudniejsze zagadnienie
    niż zwykłe procesy życiowe, które nie muszą prowadzić do
    jakiegokolwiek finału.
  • Robert. M miesiąc temu
    Jesteś jedną z nielicznych osób. które mają więcej prac,
    aniżeli komentarzy. To Ci się chwali.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Trudno się z tobą nie zgodzić, ja również uważam,
    że nie tylko w pracy, ale i w całym naszym dniu,
    potrzebna jest samodyscyplina.
  • Robert. M miesiąc temu
    zaobserwowaną rzeczywistość trzeba potrafić opisać, a nie każdy robi to w
    taki sposób, by innym chciało się czytać. To o wiele trudniejsze, niż wymyślanie nowych światów
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    No ale z drugiej strony, tacy ludzie poszerzają nasze horyzonty
    światopoglądowe, pokazują jak bardzo wiele w życiu można doświadczyć
  • Robert. M miesiąc temu
    To duża umiejętność znaleźć słowa, które wzbudzą posłuch, znajdą nabywcę.
  • Robert. M miesiąc temu
    Są ludzie z darem, że z pozornie błahego zdarzenia, potrafią zrobić przedstawienie,
    czy to wplatając anegdoty, frazesy, czy dorabiając ideologię, ale zaciekawią.
    Ty chyba do nich należysz.
  • Robert. M miesiąc temu
    Główny nacisk kładziesz na bohaterkę, to ma zwracać uwagę. Ona ma być neurotyczna, dziwna, by każdy, kiwał głową z politowaniem, że tak się nie zachowuje normalny człowiek.
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    Poddaję się, nie mam szans przy takim ogromie argumentów,
    nawet gdybym był biegłym erudytą, nie podołałbym w walce
    z Twoim orężem pragmatycznych przykładów
  • betti 3 tygodnie temu
    Robert. M to najlepszy Twój komentarz. Wymiękłam po prostu...
  • akwamen 3 tygodnie temu
    betta nie podlizuj sie
  • Robert. M miesiąc temu
    W pewnym momencie pisania przychodzi znużenie, prawdopodobnie
    dopadło i Ciebie. Wierzę, ze to chwilowe,
  • Robert. M miesiąc temu
    Może to przesilenie wiosenne? Ono tez działa na ludzi i
    sprawia, że brak nam entuzjazmu przy wielu czynnościach.
  • Robert. M miesiąc temu
    Oczywiście powyższe uwagi i spostrzeżenia nie przesłaniają moich
    jak najbardziej pozytywnych odczuć, związanych z Twoim tekstem
  • Robert. M 3 tygodnie temu
    To zawsze ryzykowny temat, zwłaszcza w tym okresie
    kiedy większość wyznaje zasadę wolności
  • Robert. M miesiąc temu
    W takich opowiadaniach i spostrzeżeniach to naprawdę jest
    wiele emocji, w ogóle pisząc jesteśmy bardziej wylewni.
  • Canulas miesiąc temu
    Hmmm, co tu się stało?
  • Robert. M 2 tygodnie temu
    Gdzieś w środku płacze moje „ ja”, wręcz krzyczy,
    bym mu dał naprawdę coś, a nie mamonę,
    domaga się głębi, miłości, ludzi, pocałunku.
  • Nuncjusz 3 tygodnie temu
    Ja pierdole, ale spam
  • Pan Buczybór 3 tygodnie temu
    jo, zgadzam się
  • betti 3 tygodnie temu
    Aż wlazłam zobaczyć, co się tutaj dzieje. Tekst pozostawia wiele do życzenia, szczególnie rzuca się brak spacji, interpunkcja też kuleje. Tekścik króciutki, na dodatek przesiąknięty patologią. Jedyne, co ciekawi i śmieszy, to komentarze Roberta M.
  • Canulas 3 tygodnie temu
    Eh, jakoś tak przyjemnie zobaczyć Twój wpis, zaczynający się od słów "Aż wlazłam". Acz ocena sytuacji adekwatna do niej. Choć, jak już pisałem wyżej, ja jestem na tak, wszlkim około-marginesowym zagraniom.
    Kobitka, co napisała, pewnie już figuruje jako lokalna Jane Do w policyjnej kronice.
  • Ozar 3 tygodnie temu
    Kufa co to ?
  • Canulas 3 tygodnie temu
    Haha, witaj w matrixie, Ozar - Szczera reakcja. Tak się wynosi stalking na nowy poziom, meeeennn
  • Aisak 2 tygodnie temu
    Robert M.
    KRÓL STALKERÓW :]
  • Canulas 2 tygodnie temu
    Hahahh - 100% true Aisak.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    A mogę to przyjąć jako komplement?
  • Aisak ponad tydzień temu
    Robert. M ależ proszę uprzejmie.
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Dziękuję. Nie będę udawał, że nie sprawiło mi
    to przyjemności, bo i owszem.
  • Aisak ponad tydzień temu
    Naprawdę? Hmmm...
    To miło.
    Ok, to lecę, żeby nie zakłócić Państwu...uroczego dialogu :)

    To paaa!
  • Robert. M ponad tydzień temu
    Ja nigdy nie żartuję na tym portalu.
    Połechtałaś mnie tym stwierdzeniem,
    aż mi się lepiej będzie spało.
    Też Ci pa!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania