[umiem cię na pamięć]

noc wypłynęła z przewróconego dnia

czernią wchłonęła ciała ulic

na dachach domów usiedli aniołowie

znużeni rytuałem powinności

przeklinają ludzkość

 

jestem

umiem cię na pamięć

zniekształconą mrokiem

pachnącą owocami

 

mną

Następne części[przywołuję cię]  

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Szalokapel 4 miesiące temu
    Hm. Przeczytałam dwa razy. Wyczuwam głęboki przekaz, do którego nie mogę się wprost dostać. Zwrot "pachnącą owocami" jest tutaj naprawdę ciekawy. Dużo refleksji sciagnąles, za co niezmiernie Ci dziękuję.
  • Tjeri 4 miesiące temu
    Druga strofoida jest świetna, nawet bardzo bardzo świetna. Pierwsza, wg mnie znacznie odstaje poziomem. Szczególnie rzucają się trzy pierwsze wersy - każdy zakończony dopełniaczówką. Może jeszcze ją przemyślisz? Szkoda tego ślicznego zakończenia...
  • ówczesny 4 miesiące temu
    Tjeri dziękuję za odwiedziny i wyrażenie swoich wrażeń i opinii:)
  • betti 4 miesiące temu
    noc wypłynęła z przewróconego dnia
    rozlana czerń wchłonęła ciała ulic
    na ścianach domów usiedli aniołowie

    znużeni rytuałem powinności
    przeklinają ludzkość

    umiem cię na pamięć
    zniekształconą mrokiem
    pachnącą owocami

    Tak czytam ten wiersz.
  • ówczesny 4 miesiące temu
    Dziękuję betti za opinię: )
  • betti 4 miesiące temu
    ówczesny opinia będzie, kiedy przysiądziesz i poprawisz... na razie poszły tylko sugestie.

    Pozdrawiam.
  • puszczyk 4 miesiące temu
    Moim zdaniem za dużo przymiotników w pierwszej części.
    Nie wiem, co wnoszą do przekazu, czy obrazowości przekazu słowa "Rozlaną" i "pożółkłych" (tego nie czaję, bo to jesień, czy co?)
    Moim zdaniem to nadwymiarowość poetycka.
    Taki wypełniacz przestrzeni dla oddania atmosfery dekadencji. te znaki myślnikowe też mi nic nie mówią.
    Zastosowałem też przerzutnię - z dna... jestem....
    Czyli aniołowie są na dnie i Ty też.
    I dodałem puentę.
    Ja widzę wiersz tak:

    noc wypłynęła z przewróconego dnia
    czernią wchłonęła ulice

    na dachach domów usiedli aniołowie
    znużeni codziennością
    przeklinają ludzkość z dna

    jestem
    umiem cię na pamięć
    zniekształconą mrokiem
    pachnącą owocami

    mną
  • ówczesny 4 miesiące temu
    Witaj puszczyk(u). Jestem Ci wdzięczny za pochylenie się nad moim tekstem i wszelkie uwagi pod jego adresem. Twoja wersja mojego wiersza jest mi bardzo bliska. Pozwól że ją zastosuję. Dziękuję za tę lekcję warsztatową i mam nadzieję, że będziesz mnie odwiedzał częściej. Pozdrawiam
    Ów
  • Justyska 4 miesiące temu
    Bardzo miło tu u Ciebie.
    "zniekształconą mrokiem
    pachnącą owocami" - cudeńko jak dla mnie, jak brzydota łączy słodkość, urodę, smak.
    Z pozdrowieniami zostawiam gwiazdki:)
  • ówczesny 4 miesiące temu
    Dziękuję Justyska:)
  • pasja 4 miesiące temu
    Dzień dobry
    Bardzo spokojny nocny obrazek, tylko nie wiem dlaczego aniołowie znużyli się i przeklinają ludzkość. Słodko-gorzko to brzmi.
    Pozdrawiam i miłego dnia życzę
  • Angela 3 miesiące temu
    Cieszę się, że zostawiłeś tak jak czułeś, wiersz jest piękny : ) 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania