Uratuj smoka 23

Uratuj smoka- Rozdział 8 Ruiny królestwa Dellarossa - część 3

 

 

Paulina nie mogła uwierzyć w to co usłyszała, miła królowa Bella, która przyjęła ją z gościnnością, teraz okazała się być kimś zupełnie innym.

- Mój wierny druhu – rzekła królowa

- Tak pani ? – Spytał Smok Ognia

-Załatw ją

Smok otworzył szeroko pysk z którego wyzioną ogromny płomień pędzący wprost na dziewczynę która krzycząc zasłoniła się, ogień buchnął tuż przed nią w kamienną ścianę która nagle wyrosła z pod jej stup. Czerwony smok przestał ziać ogniem a ściana zniknęła w posadzce zniżając się, gdy dziewczyna spojrzała w górę ujrzała nadlatujące trzy Smoki, Smoka Ziemi, Wody i Wiatru – Towarzyszu mam jednak inne zadanie dla ciebie, rozpraw się ze Smokami – czerwony Smok wzbił się powietrze i pomknął w kierunku dawnych towarzyszów. Bella patrzyła jak Smok odlatuje, gdy spokojnie spojrzała na Paulinę ta mierzyła do niej ze strzałą.

- Niczego nie nauczyła cię ta podróż – rzekła królowa spokojnym i opanowanym głosem

- Mylisz się !

Odpowiedziała ze wściekłością i wystrzeliła strzałę, królowa delikatnie uniosła swe małe berło, pędząca strzała zawisła w powietrzu – Zupełnie niczego – dodała Bella – niewielka czerwona kula na czubku berła zabłysła, strzała obróciła się i zaczęła się mnożyć, po krótkiej chwili w powietrzu unosiło się kilkaset strzał, Bella wysunęła berło do przodu i wszystkie strzały ruszyły na Paulinę. Szybko jednak pojawił się Biały Smok, zasłonił dziewczynę i gwałtownie poruszał skrzydłami, wiatr sprawił że strzały chaotycznie zakołysały się i upadły. W tedy Smok nabrał powietrza głęboko do płuc i DMUUHNOOŁŁŁ ile sił chcąc zdmuchnąć ją z dachu – Simpukrus igma ! – zakrzyknęła królowa, a wokół niej pojawił się fioletowy okrąg. Wiatr przeszył płaski dach zamku a królowa nawet nie drgnęła z miejsca, wiatr ucichł a Bella uśmiechnęła się złowrogo – Ty będziesz pierwszy – w tedy uniosła swe berło a czerwoną kulę która je zdobiła zaczęły oplatać fioletowe błyskawice. Wiedźma Bella wystrzeliła ze swego berła fioletowy promień który trafił Smoka całą mocą, gdy promień zgasł Smok Powietrza padł – O nie ! – zakrzyknęła Paulina biegnąc do Smoka, dziewczyna zaczęła szarpać Smoka lecz bez skutku.

- Co mu zrobiłaś ! Mów !!!

- Smok nie żyje

W tedy ciało Smoka Wiatru zabłysło białym światłem, ciało królowej również, po chwili oba światła zgasły – Smok Wiatru jest martwy, a ja przejęłam jego moc ! – na ten widok Smok Ziemi ruszył do działania, Smok ognia chciał mu w tym przeszkodzić lecz uniemożliwił mu to błękitny Smok. Królowa widziała zbliżającego się Smoka, cierpliwie czekając – Smoku uważaj – zakrzyknęła Paulina – Smok Ziemi zatrzymał się i uniósł swe skrzydła, dwie wieże będące po obydwu jego stronach zadrżały i oderwały się od reszty zamku. Gdy obie wieże unosiły się w powietrzu Smok połączył je i z całą siłą rzucił w królową, która w ostatniej chwili zniknęła. Wieże z głośnym hukiem uderzyły w miejsce w którym miała stać, cały zamek zadrżał posadach, wszystko pokrył gęsty kurz. Królowa pojawiła się w zupełnie innym miejscu po czym trafiła zielonego Smoka promieniem, Paulina mogła jedynie patrzeć jak Smok Ziemi spada w chmurę dymu i kurzu a dwa rozbłyski zielonego światła dały jej do zrozumienia że Smok którego uwolniła właśnie zakończył żywot. Smok Wody postanowił zareagować lecz Smok Ognia chciał mu to utrudnić, gdy zaczął tworzyć kulę z ognia niebieski Smok z swego pyska uwolnił potężny strumień wody wbijając czerwonego Smoka w dach wieży. Gdy Smok Wody znalazł się wystarczająco blisko ponownie wystrzelił potężny strumień wody, królowa uniosła berło a woda tuż przednią rozstąpiła się, po czym wystrzeliła fioletowy promień światła i Smok padł martwy, dwa rozbłyski niebieskiego światła i było po wszystkim. Do zadowolonej królowej przyleciał Smok Ognia.

- Wspaniale sobie z nimi poradziłaś pani

- Zgadza się … teraz kolej na ciebie

Na te słowa Smok zerwał się z miejsca.

- Że niby co ?!

- Dobrze wiesz co, chcę moc wszystkich Smoków, a ty jesteś smokiem, nie ma wyjątku

- Ale ty nie możesz ! Ja, ja jestem twoim wspólnikiem ! Pomagam ci !!!

-Jedyne co zrobiłeś to zdradziłeś swych braci, stałeś się tym złym bo skreśliło cię kilku ludzi. Nie jesteś już jednym z pięciu wielkich smoków budzących powagę i szacunek, okryłeś się hańbą, jedyne co cię czeka to śmierć

- A ja myślałem że mnie rozumiesz !

- Od samego początku chciałam cię zabić, lecz postanowiłam najpierw cię wykorzystać i poczekać na dobry moment

- Zaufałem ci !!!

- Bo miałeś, taki był plan

Smok ognia wściekł się przeraźliwie i całą siłą i furią zioną ogniem w królową, nastąpiła głośna eksplozja. W miejscu w którym stała królowa został jedynie czarny kopcący się ślad, Smok pewien był że to koniec, gdy nagle usłyszał głos – Już i tak niczego nie zmienisz – wtedy Smok poczuł cios w plecy i przeszywający jego ciało ból, oplotły go fioletowe promienie. Smok ognia padł, Paulina podeszła do niego i klęknęła, Smok dygotał a dziewczyna położyła mu rękę na pysku, Smok otworzył oczy, spojrzał na nią i obolały rzekł – Przepraszam – Paulina uśmiechnęła się do niego, oczy Smoka napełniły się łzami, czerwony Smok stawał się coraz zimniejszy aż w końcu zmarł, a ciało jego zabłysło czerwonym światłem, Paulina spojrzała na królową jej ciało również błyszczało czerwonym światłem, wtem światło powiększyło się, stało się jaskrawsze i przybrało fioletową barwę. Gdy światło zgasło królowa wyglądała zupełnie inaczej, już nie była małego wzrostu, była wysoka, jej puszyste czerwone włosy stały się długie i proste, oczy jej przybrały barwę czerwoną a maleńkie berło stało się ogromne, dziewczyna przeraziła się widząc królową jako wiedźmę posiadającą moc czterech wielkich smoków.

 

 

Ciąg dalszy nastąpi

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania