W sercu Karaibów.

Nie liczę, marzeń i chwil to życie nadal mi się śni,

Bogota to mój azyl, nieodwołalnie i dostrzegalnie.

Ten zapach Kolumbijskiej kawy i stada bajecznych kolibrów.

Karaibska moc, wtulam się pod koc, i myślę o tym, co noc.

Aby znaleźć się tam, i ta nutka w mym sercu gra...

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Artboqk™✍ 3 miesiące temu
    Tęsknota...
    Pozdrawiam!
  • Sisi26 3 miesiące temu
    Dziękuję - wzajemnie pozdrawiam i witam na Opowi.pl! Miłej nocy.
  • Aisak 3 miesiące temu
    Bogota dla bogaczy
    którzy żyją z haraczy
    Takie se.
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    usuń kropkę z tytułu - to błąd
  • franekzawór 3 miesiące temu
    Sissi, jesteś dziewczyną Nihilusia Smurfa?
  • Sisi26 3 miesiące temu
    Co za bzdura

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania