Wczorajsze powidoki

Najdoskonalsze obrazy widzieliśmy, gdzie drzewa nad wodą i pusto. Zadziwieni i nadzy biegliśmy nad wodę, jak w raju wdychaliśmy powietrze takie jasne. Nasze oczy łączyły horyzont szmaragdowych odcieni. Zupełnie unicestwieni i przepadli jak duet kolorów współgraliśmy z naturą.

 

Widzieliśmy parę białych czapli niczym wysztychowane przez Audubona dzieło. Gracja i wdzięk, harmonia ruchów, a poderwanie do lotu to ewolwenty i piruety jak w balecie. Sinusoida ruchu skrzydeł na perłowym niebie, by po chwili siąść nad spokojną i czystą wodą. Nieomylne lądowanie i nadzwyczaj spokojne.

Widzieliśmy jaszczurkę przylepłą do ściany muru, gdzie promienie Słońca wywabiły ją z zakamarków swym ciepłem. Spłoszona, uciekła w szarą szczelinę. Nikła tak jak my, w tym jesteśmy do siebie podobni.

Widzieliśmy ptaka w kardynalskiej purpurze rzeczywiście, polatywał sobie pomiędzy magnoliowymi gałęziami. Kwiaty przekwitły już, a zwiędnięta czerń kontrastowała z psychodeliczną purpurą.

Widzieliśmy nienawistne światło słoneczne, kiedy w bezlitosnym błękicie tkwiło i paliło się jak kolba do lutowania rozżarzona do białożółci. Spotęgowany blask Słońca ogrzewał nasze bose ciała.

Widzieliśmy Księżyc jeszcze uśpiony, leniwie ponad wierzchołki drzew wychodził. Wykrwawiony do śmiertelnej białości.

Widzieliśmy też uwiązaną łódź pod pomostem, zastygła w zmęczeniu jak siewca po żniwach. Drgnęła, kiedy na głos żaby odpowiedziała inna, a dalej o ćwierć mili od niej na sygnał ten, odezwał się wielotysięczny chór.

Metaliczne nawoływania, regularne kucie jakby w kuźni, do złudzenia, do bólu w skroniach. Jak dźwięk smyczka po pustych strunach skrzypiec, rozdzierał ciszę.

 

Chcieliśmy doszukać się wątku tej całości, że jesteśmy wciąż tutaj, aż do ostatniego momentu, i odnaleźć sens tego wszystkiego istnienia.

 

Cóż, nie powrócą już. Powoli przepadły w niedosięgłym świecie naszych małych snów.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • stefanklakson ponad tydzień temu
    Bardzo ładnie, Pasjo. Pozdrawiam, Stefan.
  • pasja ponad tydzień temu
    Witaj
    Dzięki za wizytę. Pozdrawiam
  • Karawan ponad tydzień temu
    Tam, wtedy Wasze istnienie to był sens i jego istota; sens sensu. 5 ;)
    PS Ten smuteczek, wspólny dla cezur czasu, to po prostu żal, ze wtedy nie wiedziało się tego co się już wie: carpe diem!! ;)
  • pasja ponad tydzień temu
    Witaj
    Dziękuję i łap życie. Karawanie :) Ukłony ślę
  • Adelajda ponad tydzień temu
    Piękno przeplecione smutkiem i tęsknotą. Ciekawe nawiązania do natury. A swoją drogą białe czaple są bardzo płoche, ciężko je podejść.
    Ładny i melancholijny obrazek.
    Pozdrawiam.
  • pasja ponad tydzień temu
    Witaj Adelko
    Masz rację, czaple są bardzo czujne. Ale można uchwycić chwile jeśli jest się bardzo cicho i tkwi w beruchu.
    Pozdrawiam i dziękuję za spojrzenie
  • Angela ponad tydzień temu
    Ładny i melancholijny utwór, a przy tym bardzo obrazowy. Pozdrawiam.
  • pasja ponad tydzień temu
    Witaj
    Dzieki za melancholijność i miłe odwiedziny
    Pozdrowienia cieplutkie ślę
  • Bożena Joanna ponad tydzień temu
    Przepiękne wspomnienie szczęśliwych chwil, których nie można zapomnieć. Piękne i wzruszające! Serdecznie pozdrawiam!
  • pasja ponad tydzień temu
    Witaj Bożenko
    Bardzo milo cię widzieć i czytać tak miłe słowa. Ciepło pozdrawiam
  • pkropka ponad tydzień temu
    Bardzo ciekawie napisane - czułam się, jakbym czytała wiersz.
  • pasja ponad tydzień temu
    Witaj pkropko
    Chyba pierwszy raz goszczę cię. Dzięki za spojrzenie.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Maurycy Lesniewski ponad tydzień temu
    Co mi się nasuwa na myśl jeszcze w trakcie czytania to Twoje haiku, ten sam sposób, dodam, piękny sposób, postrzegania i ekspresji uczuć zawarłaś w tym tekście tutaj powyżej.
    Pięknie!
  • pasja tydzień temu
    Witaj
    Dziękuję za odbiór i miły komentarz.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Tomek Bordo tydzień temu
    Fajne.
  • pasja tydzień temu
    Witaj
    Fajnie że fajne :)
    Witaj po raz pierwszy u mnie. Pozdrawiam
  • Tomek Bordo tydzień temu
    pasja Jak coś możesz zobaczyć jak mi wyszedł pierwszy tekst na opowi.pl
  • 00.00 tydzień temu
    Znaleźć się tam gdzie Twój wzrok prowadzi, czysta przyjemność. :)
  • pasja tydzień temu
    Witaj północko
    Bardzo się cieszę że uprzyjemniłam ci chwilę i ciepło pozdrawiam:)
  • Justyska 4 dni temu
    Odmalowałaś piękny obraz pełny emocji i pasji życia.
    Aż tak sobie ach...
    Pozdrawiam!
  • pasja 3 dni temu
    Witaj
    Miło cię widzieć i dziękuję za miły komentarz.

    Pozdrawiam serdecznie
  • MarBe 2 dni temu
    Piękny obraz minionych dni.
    Pozdrawiam
  • nimfetka wczoraj o 13:34
    Dawno nie byłam u Ciebie i to źle, bo Twoje twory zawsze zachwycają. Są wolne, ale nie usypiają. Kołyszą i wprawiają w stan marzeń sennych na jawie. Tutaj spotkało mnie to ponownie.
    Bo przemijanie i świadome żegnanie się z młodością jest niczym ta spłoszona jaszczurka, niknąca w pomrokach zwartej szczeliny bez dostępu do promieni słonecznych. Przynajmniej z punktu widzenia osoby, dla której opuszczenie tego etapu jest w pewien sposób traumatyzujące. Jakby równał się on z końcem życia całkowicie.
    Doszukiwanie się wątku w całości, pragnienie dopatrzenia się sensu istnienia, wartości wczesnych lat, piękna, które z nich płynie. I kiedy zorientowano się, że właściwie jest to uganianie za niczym. Bezcelowy pościg, który nie dowiedzie jakiejkolwiek przełmowej myśli. Bo ten bezsens jest wartością młodości. Brak przełomowych myśli.
    Czyste piękno.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania