(Strzępy) — Wiedźma i Wariat

"Darz bór. Ot, dla wprawy. Ostatnio troszkę z Ench gadalim o oblubieniu dla pewnej zapomnianej już persony, która w ten deseń, acz trzysta razy lepiej, tworzyła. Sobie więc niniejszym spróbowałem i ja. Z góry przepraszam za prawdopodobną kostropatość i niezdarność".

 

Ostatnia czarownica lecząca wariata.

W świecie dawnym, odeszłym w pomroce mijania.

Próbowała go zwrócić zdrowego dla świata.

Prostując mu pragnienia chęci umierania.

 

Oboje ukąpani w rubinowym blasku.

Poświatą pozstawionej nieodległe lampy.

Przeciwwaga z oczu jak szachy nad stołem.

Jego ręce ku śmierci. Jej błagania. Psalmy.

 

Wiedźma miętę sypała. Lubczyk i trójziele.

Chcąc demony przywołać, by go wzięły w tańce.

Wariat nie reagował. W ścianę ślepiem łypał.

Pająk drżał w kącie izby, przychętny tej walce.

 

— Weź nóż — rzekła w końcu. — I odkrój boleści.

Miej apetyt życia, śmierci zażegnanie.

On zaś palcem wskazał i wtedy spojrzała.

Dziwiąc się, że ich cienie nie tańczą na ścianie.

 

— Ktoś nas okłamał, wiedźmo. Wina to niczyja.

Cuda i cudeńka, że uchowaj Panie.

Coś miało trwać wiecznie, ale nie trwa wiecznie.

Sama przeto powiedz. Po cóż takie trwanie?

 

Rozdziawiła gębę w zamyśle nad treścią.

Nerwowo sypiąc tojad. Grubo. Na dwa palce.

Nieheblowane dechy pokrzywionej chaty.

Jęczały echem wiatru, niosąc się po salce.

 

— Już rozumiesz? — spytał. — Już pojmujesz, babo?

W odpowiedzi haust płaczu i oczu wzruszenie.

Łbem tak nie wymachuj. Sensu nie poszukuj.

Cienie nie migocą. Bo my są te cienie.

 

Było tak tu wczoraj. I przedwczoraj było.

Piekłem ta chałupa. Serca kazamaty.

Otrułaś mnie jędzo, a ja cię zabiłem.

Rzecz się wydarzyła przed siedmioma laty.

 

Odtąd noce w noce, bo dni tutaj nie ma.

Toczy się ten dramat od nowa i wciąż.

Rzecz o podłej żonie, co otruła męża.

Rzecz o podłej żonie, którą zadźgał mąż.

Następne części(Strzępy) — Pogłos i Pustka  

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 18

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Karawan rok temu
    Poświatą rozstawionej nieodległe lampy. - albo rozstawione albo nieodległej - trza wybrać ;)
    Pająk drżał w koncie izby - konto to księgowość , kąt to ten prosty lub inny ;)
    Recz się wydarzyła przed siedmioma laty. - literówka, brakło "z"
    No, no panie, Canusewicz się z Canulasa robi. Miodaśnie żeś wysnuł tę baśń. Pięć od muła ;)
  • Canulas rok temu
    Osz Matkosz Boskosz, przypał na dzielni. Piękne konto ;)
    Rozstyawionej sugeruje liczbę mnogą - gupim. Zmienię inaczej.
    Resztę zachowam.
    Dziękuję za wyłapanie syfu i wyłowienie muszych trupów z ogrodowego basena.
  • Canulas rok temu
    Mozliwe, że jużem umęczon tym czwartkowym dniem i niedomagam, ale nigdzie mi literki "z nie brakuje.
  • Nachszon rok temu
    Canulas brakuje recz się wydarzyła jest zamiast rzecz
  • Canulas rok temu
    Nachszon - O matko jedyna. Czuję się jak ten pająk sprzed piętnastu minut, co dostał klapiszczem w łeb.
  • rubio rok temu
    Canulas ja bym się jeszcze przyczepił do pozawierszowego "dasz bór" (darz, chociaż może tam błąd naumyślny; no ale to poza protokołem).
    "Sensu nie poszukaj" - tam ma tak być? tj., nie ma być 'poszukuj'? (bo nie wiem czy literówka, czy stylistyka).
    Lampa jeszcze może być np. "postawiona/ustawiona niedolegle" jak coś.

    No, a co do tekstu, hmm. No Leśmian, widać. Tamto dawne o robieniu prania, gdzie i był - jeśli dobrze pamiętam - motyw kromki, bardziej mi się podobało; ale tu też ok. Dałbym 4. Ale że jak nie daję 5, to nic nie daję, to - bez oceny.
    pzdr
  • Canulas rok temu
    rubio - cztery byłoby odpowiednie, bo od czwartej zwrotki (moze trzeciej) też mnie trochę denerwuje. Masz rację w obu przypadkach.
    Drugie - niechcący.
    Pierwsze - analfabetyzm.
  • Nachszon rok temu
    Nieźle. Mi się ze znakomitym filmem "Inni" skojarzyło. "Coś miało trwać wiecznie ale nie trwa wiecznie. Sama przeto powiedz. Po cóż takie trwanie" przecudne jak wiele innych fraz. Mnie zabrał klimat na całego. No właśnie muszę jakiś dobry horror obejrzeć bo dawno nie oglądałem. Pozdrawiam i zostawiam wiadomo co. Pięć zaczarowanych czy raczej oczarowanych gwiazdek.
  • Canulas rok temu
    Mało dobrych horrorów. A Inni - klasa. Nicole K. tam odwaliła robotę. A końcówka - cudna.
    Piękne dzięki. Idąc nocą napoić organizm, niechaj Twój mały palec od nogi skrzętnie wymija wszelkie rozstawione po domostwie meble.
  • Ritha rok temu
    Uwielbiam ten film!
  • Justyska rok temu
    Klimat dla mnie odległy i jak zaczęłam czytać to tak sobie pomyślałam, że znów nie zajarzę o co chodzi.:) Ale spodobało mi się bardzo, końcówka pięknie podsumowuje. Wszechstronny jest pan panie Canulasie.
    Pozdrawiam:)
  • Canulas rok temu
    Eh, do mnie Pan, to tylko w zdaniu: Pan stąd wyjdzie.
    Dzięki pięknie, miss Justyska.
  • Aisak rok temu
    Rany:/

    Tutaj na Opowi
    To same Persony
    Talent na talencie
    Mądre, zdolne Głowy

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Doczytam jutrzenką.
  • Canulas rok temu
    Eh, takie tam koślawki na rozruch. Dzienks, Aisella.
    Wykrzykników, to by się i Ozar niepowstydził
  • Kim rok temu
    Przeczytałam, Canu, i mam wrażenie, że nie wiem, o co (kogo) chodzi.
    Pozdrówka.
  • Canulas rok temu
    Eh, no ja wiem, że to nie Twe klimata.
  • Adam T rok temu
    W sam raz na nocne bajania. Jako upiorna ballada sprawdziłoby się wybornie. Nie powiem, żeby mi się nie podobało, ale nie powiem teź, że to "moje".
    A jakaż to "persona"?
    Pozdrawiaki ;)
  • Canulas rok temu
    A taka, co kiedyś napisała Dusiołka, Dziewczynę i Żołnierza, choćby.
    Dzienks, mister A.T
  • Adam T rok temu
    Can, teraz rozumiem ;)
  • pasja rok temu
    Dzień dobry
    Wszystkie mamy coś z wiedźmy i leczymy takich wariatów, ale kochanych wariatów. Fajne badanie. A końcówka remisem zakończona.
    Pozdrawiam i miłego dnia
  • Canulas rok temu
    Taaaa, remisem, ale bramkowym. A jak mawiali w Sztosie: Gol strzelony na wyjeździe liczy się podwójnie.
    Dzienks
  • Enchanteuse rok temu
    A jednak, zrobiłeś to! Jestem pełna podziwu już dla samego podjęcia próby.
    Co do samej ballady. Od razu widać, że to Leśmian.

    "Oboje ukąpani w rubinowym blasku."

    Nic nie poradzę na to, że się naczytałam wersji "skąpani w blasku (czegostam, jakiegostam) i ukąpani po prostu mi nie pasuje.
    Zwłaszcza, że tu masz jedną sylabę mniej:

    "Przeciwwaga z oczu jak szachy nad stołem.", więc myślę, że to byłoby bez szkody dla wiersza.

    Kolejna kwestia:

    Przez cały utwór zachowujesz równy układ rymów abcb.
    Pierwsza zwrotka jest wyjątkiem. Może dałoby się ją jakoś pozmieniać, żeby standardowe abab stało się abcb? Pomyśl nad tym.

    Ogółem dużo fajnych, niegramatycznych rymów
    (palce - salce) ; czasem trafił się i gramatyczny -
    (wariata - świata [skądinąd też w pierwszej zwrotce] ).

    "Poświatą pozstawionej nieodległe lampy"
    - nie jestem pewna czy to jest poprawnie zbudowane. Może powinno być : " poświatą rozstawionej nieodlegle lampy"?
    Bez szkody dla rytmu.

    A skoro już przy tym jesteśmy: wszędzie masz to raz 12, to znów 13. A w ostatniej, pojawia się 12 na zmianę z 11stoma sylabami. To zwraca uwagę, i wybija z rytmu, bo już zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego układu 12 z 13.

    Okej, to teraz historia.
    Bardziej niż Leśmiana przypomina ona Mickiewicza. To tam była zemsta, duchy (Świteź, Świtezianka ;))
    Bardzo zgrabnie opowiedziana, z lekką naleciałością archaizmów, ale w gruncie rzeczy przyjemną, bo wprowadzającą w klimat. Znaczy potrzebną.

    Jeśli cbodzi o moje osobiste odczucia, ograbione już ze wszelkich technikaliów - lubię to. Po prostu lubię.

    Z tej oceny wychodzi takie mocne 4.5. Czyli, po mojemu, 5.
    Dobra robota, monsieur Can. Poćwiczyć trochę i będzie pełnotłuste 5.

    Pozdrawiam ciepło :)
  • Canulas rok temu
    Kurde, dlatego właśnie, jeśli idzie o tego typu utwory, uderzam do Ciebie.
    Masz rację. Wpierw szedłem 13—stkami,alw potem mi się posypało. Zresztą od czwartej zwrotki widać pośpiech, bo dobór słów jest... słaby.

    Nooo, zrobiłem. Czemu nie?

    Popróbuje, pomyślę, potańczę.
    Dlatemu właśnie chcę do Ciebie na warsztaty wpaść.
    Na wspólne Leśmiano-pitololo.
    Pozdrowiejszyn
  • Canulas rok temu
    Canulas, w ogóle to pierwszy raz, gdzie w ogóle zwracałem uwagę (jako taką) na sylaby.
  • Enchanteuse rok temu
    Canulas ejże, jakie: "do mnie"? Się rumienię. Ja nie umie rymować :/
  • Canulas rok temu
    Karawanić - krępować się. Przesadnie umniejszać swoje zasługi.
    Więc... Nie Karawań mi tu.
  • Ritha rok temu
    Przeciwwaga z oczu jak szachy nad stołem - to

    Poza tym czwarta i dwie ostatnie, nawet trzy. I pierwsza. Hm, ogolnie caly jest git.

    Ty wisz na co czekam ;p Nie czuj sie poganiany, ale, hm, jak nie wpadną Karty to byde chyba czytac ze zgryzoty od poczatku :/
    5 zł'otych gwiazd :)
  • Canulas rok temu
    No wiem, wiem. Byde atakował od środy grubo. Wcześniej też, tylko, że nie grubo.
    A czytaj od początku, czytaj. Następną partię z błędami wywalim
  • Szudracz rok temu
    Wykończyć się na wzajem, nie zła sztuka. :)
  • Canulas rok temu
    Hej, Szuuuuu. Dzienks. Musimy niebawem podszkolić się gdzieś w pitololo
  • Szudracz rok temu
    Can ok :)
  • Blanka rok temu
    "Próbowała go zwrócić zdrowego dla świata.

    Prostując mu pragnienia chęci umierania."- fajne:)
    Kreatywnyś Canulasie:) W pełni zasłużony komplet gwiazd zostawiam, pozdro:)
  • Canulas rok temu
    Taaa, próbuję, uję, uję.
    Dzięki za wizytę Ci. ;)
  • Blanka rok temu
    Canulas, za ThelmĘ, elmĘ, elmĘ się weź:)
  • Canulas rok temu
    Blanka, od środy mam 264godziny wolnego.
    Się wezmę.
  • Aisak rok temu
    O, Canie!

    Tyś jest Can-ale-tto Słowa.
    Malujesz obrazy w głowach
    pobudzasz wyobraźnię
    i rozbudzasz jaźnie



    :)
  • Canulas rok temu
    Dziękuję Aisella, ale, no, wiamodka, że jedna średnio wyszło ;)
    Umiem to udźwignąć
  • Margerita rok temu
    bardzo mi się wiersz podoba
    Oboje ukąpani w rubinowym blasku. cudo pięć
  • Canulas rok temu
    Dzienks solenizantko. Tort jedz.
  • Tina12 rok temu
    Fajny klimat stworzyłeś w wierszu, zakończenia się nie spodziewałam. Może twórczo to nie moje klimaty ale filmy czy książki o takiej tematyce są mi bliskie.
  • Canulas rok temu
    Fajnie, Tinka, bo sam klimat (abstrahując od średniego wykonania) też mi bliski.
    Hewe najs soboty
  • Dekaos Dondi rok temu
    Wieczność u Ciebie nie byłem. Bardzo mi podeszło. Treściowo - akcyjnie. A że mam dziwne skojarzenia, to pomyślałem o filmie, który też mi podszedł pt: Inni. Główni bohaterowie, to duchy. Ale na początku tego nie wiadomo.
  • Canulas rok temu
    Ty o "Innych", Nachszon o "Innych", kurde. Naprawdę się tak kojarzy?

    Nooo, ok. Film świetny. Podobał mi się również.
    Dziękuję.
  • kalaallisut rok temu
    Lubię takie klimaty:) skądy my znamy takie piękne ballady?;)bo coś mi świta m.in. że Świtezianką tez gdzie dawno temu każdej nocy o tej samej porze pod jednym miejscem spotykała się para tu mamy wariata i wiedźmę para dobrana do rany przyłóż. Z rybami ramami sylabami formami mam problem trzeba poćwiczyć. I zebrac "nauczycieli" z linijka co będą bić po łapach. Czas na jakiś SONET może? ;)))
  • kalaallisut rok temu
    Dlatego nawet się nie wypowiem, ba też się będę uczyć ;) miłego weekendu.
  • Canulas rok temu
    kalaallisut, dzięki Ci wielkie za rzucenie okiem na to, jakby nie patrzeć, nieco ubogie "cuś".
  • Something rok temu
    Dobry tekścik :) Podoba mi się! "Odtąd noce w noce, bo dni tutaj nie ma.

    Toczy się ten dramat od nowa i wciąż." - tak...
  • Canulas rok temu
    Taaa, słowo "tekścik" jest tu kluczem ;)
    Raduje mnie Twa wizyta (i zarazem smuci, że zaczynasz akurat od... tego)
  • KarolaKorman rok temu
    I ja dotarłam :)
    Czytałam, zupełnie nieświadoma końcówki i aż wielkie wow! mi się wyrwało :)
    Takie to były koligacje wariata z wiedźmą - fajnie to wymyśliłeś - bardzo jestem na tak :)
    5 wstawione :)
    Pozdrawiam :)
  • Canulas rok temu
    Dzięki, miss K.K
  • Agnieszka Gu rok temu
    Witam poranną porą ;)
    "Oboje ukąpani w rubinowym blasku.
    Poświatą pozstawionej nieodległe lampy." — o to świetne mi się widzi + literówka w "pozstawionej"

    Bardzo ładna ballada ci wyszła :) Tak życiowa, w pewnym sensie ;))
    Pozdrowionka :)
  • Canulas rok temu
    Literówkę ogarnę. Dzięki za wizytę, A.Gu.
    Pozdroxix
  • nigdy rok temu
    Akurat wróciłam z nocnej szychty więc konstruktywnej krytyki brak bo bym się jedynie zapewne ośmieszyła. Ale udało Ci się ruszyć moją zaspaną po pracy głowę do wsiąknięcia w temat, czy są błędy literkowe czy też poważniejsze za, które grozi więzienie, daję 5 bo odmalowałeś słowem naprawdę.. żywy (?) obraz. Jeżu dobra kończę, jestem na tak, Zapędowska wzruszona, pozdrawiam!
  • Canulas rok temu
    Heh, fajny komentarz.
    Dziękuję pięknie
  • Adelajda pół roku temu
    A wiesz, że za "Darz bór" - to można kopniaka zarobić. Nie podejrzewałabym Cię o zapędy ballado twórcze. Ale zgrabnie Ci to wyszło.
    Jak już jesteśmy przy balladach to ładna jest Ballada o Linde-Lou, szybko się przez nią płynie.
  • Canulas pół roku temu
    Kurde, zapomniałem całkowicie treści tego tekstu. Ciekawe.
    Jak napisałaś o kopie za Darz bór, poleciałem od razu sprawdzić czy nie błąd, ale chyba nie. Więc nie rozumiem zasadności kopa, ale jeśli faktyczniem nawywijał, nawet pod obkuty trzewik podstawię dupiszcze.
    Dzienks.
  • Adelajda pół roku temu
    Canulas, uczulenie na myśliwych.
  • Canulas pół roku temu
    Aaaa, no cięzki trop podrzuciłaś.
    Ps. Canulardo nie ma zdania. Wędlinkę przygryźć lubi, ale sam raczej by jelonkowi łba nie rozrąbał.
  • Wrotycz 4 miesiące temu
    Wyskubałam najbardziej mi
    odpowiednie, no cudeńko:

    "Rozdziawiła gębę w zamyśle nad treścią.
    Nerwowo sypiąc tojad. Grubo. Na dwa palce."

    i

    "Coś miało trwać wiecznie, ale nie trwa wiecznie.
    Sama przeto powiedz. Po cóż takie trwanie?"

    ________

    Ballada, ale jaka! Mimo stylizacji iście romantycznej, współczesna do bólu nawet niekoniecznie po zmianie dekoracji i zwrotów językowych.
  • Canulas 4 miesiące temu
    Miło mnie (ponownie) bardzo. Metodycznie przesz do przodu, tym razem trafiając pod wiatę ze stzrępami.
    Dzięki śliczne, Wrotycz-ko
  • Mia123a 2 miesiące temu
    Idąc dalej. Ludzie piszą, że to ballada. Więc powiem Ci tylko tyle, że to najlepsza ballada jaką czytałam. Nie ogarniam oczywiście tego jak i wogóle, poprostu mi się podobało. Troche straszne, nie wiem czy takie emocje powinno to we mnie wzbudzić. Może poprostu boję się wiedźm, pozatym jest już późno i tyle, nieważne myślę, że to bardzo udany tekst :)
  • Canulas 2 miesiące temu
    I tu również dzięki, Mia.
    Dzięki za całokształt.
    Widzisz, opowi nie jest takie złe :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania