Wypadek komunikacyjny

Wypadek komunikacyjny

 

Historia wydarzyła się naprawdę

 

To było jesienią dwutysięcznego roku dokładnej daty nie pamiętam, bo staram się wymazać ten dzień czeluści pamięci. To był najgorszy czas w moim życiu nikomu tego nie życzę. Jechałam z mamą z Tucholi do domu przez Raciąż przed nami jechała ciężarówka która gubiła worki z pisakiem. Gdy wyjechaliśmy, już z Tucholi i wjechaliśmy w boczną drogę to autobus niespodziewanie zaczął jechać zygzakiem, że nie wiedziałam, co się dzieje. I zatrzymał się na poboczu między jednym drzewem, a drugim. Ja stałam pochylona w przejściu, kiedy mama chciała mnie złapać, żeby odciągnąć. To w tym momencie autobus zaczął spadać ze skarpy trzy razy się przekoziołkował i wylądował na dachu kołami do góry. W ogóle nie można było się ruszyć, bo kark był zgięty w pół, a nogi u góry. Już myślałam, że nikt nie przyjdzie nam z pomocą, bo wszyscy uczniowie, co się wydostali z wraku to uciekli. W końcu zjawił się uczeń technikum ogrodniczego i z wielkim trudem postawił mnie na nogi, ale mówił, że nie da rady były momenty, że moja ręka mu się wyślizgiwała z dłoni, ale udało się. Kiedy, już stanęłam na nogach to byłam tak skołowana, że nie wiedziałam w którą stronę do wyjścia. W końcu udało mi się wydostać i wtedy dotarło do mnie, co tak naprawdę się stało.

To zaczęłam się w środku trząść, jak liść na wietrze. Po chwili do mnie mama dołączyła z ucha jej leciała krew. Żeby nie stać zbyt blisko wraku, który mógł wybuchnąć wyszłyśmy na jezdnię i wtedy zatrzymało się auto które zawiozło nas do Tucholskiego szpitala.

Mama miała przecięte ucho i trzeba było je szyć. Nie chcę więcej czegoś podobnego w życiu przechodzić to był koszmar.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Nuncjusz 5 miesięcy temu
    Czyli technik ogrodnik postawił Cię do pionu?
  • Margerita 5 miesięcy temu
    Tak mnie i mamę, ale to dopiszę dopiero
  • Aisak 5 miesięcy temu
    gubił worki z pisakiem
    bo jechał zygzakiem...

    Dobre!!!!!
    zdecydowanie 5.

    !
  • Margerita 5 miesięcy temu
    ciężarowy gubił worki z piaskiem a zygzakiem jechał autobus
  • Aisak 5 miesięcy temu
    sio trollu!
    to jest Dzieło Sztuki!
  • Caroline 5 miesięcy temu
    Jedyne co mnie zaciekawilo, jak głowa może być zgieta w pół? No bo człowiek, noga to jeszcze, ale głowa?
  • Lancelot 5 miesięcy temu
    nieprzyjemna sytuacja
  • Margerita 5 miesięcy temu
    To prawda i dzięki za wizytę
  • marok 5 miesięcy temu
    Raciąż to ja znam. Często bywam. Ale historia smutna
  • Margerita 5 miesięcy temu
    dzięki nie wiedziałam, że za nasz Raciąż
  • pasja 5 miesięcy temu
    Bardzo smutna historia. Ale dobrze, że szczęśliwe zakończenie.
    Pozdrawiam
  • Margerita 5 miesięcy temu
    dzięki to prawda bo mogło być o wiele gorzej
  • fanthomas 5 miesięcy temu
    Dramatyczne chwile opisane z werwą. 4+
  • Margerita 5 miesięcy temu
    dzięki czy to znaczy, że się moja historia podoba?
  • fanthomas 5 miesięcy temu
    jest dobrze ;)
  • Margerita 5 miesięcy temu
    fanthomas
    To kamień z serca
  • Agnieszka Gu 5 miesięcy temu
    Witam,
    Z twojego opisu wynika, iż wyglądało to bardzo groźnie. Dobrze, że tylko tak to się skończyło.
    "To zaczęłam się w środku trząść, jak liść na wietrze." - bardzo ładnie i obrazowo to ujęłaś.
    Pozdrawiam
  • Margerita 5 miesięcy temu
    dziękuję to prawda autobus był do kasacji

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania