Z wiarą do przegranych

zalał nas nieposkromiony hałas

tornada myśli rozrywają głowę

bólu nadeszła fala

i myślisz że już dłużej milczeć nie możesz

 

mnie niesie wiara

ale jeszcze nic nie jest gotowe

choć nie raz wizja się chwiała

dbam o poglądów zdrowie

 

w tym słowie jest oddech

porcja świeżego powietrza

gdy ideały rozbiły się o podłogę

wiary nie trzeba od razu odwieszać

 

moje marzenie to raj

w tej okolicy nieświadomych samobójców

na ziemi nie istnieje taki kraj

a tu szybko rozrasta się plemię głupców

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bogumił 3 miesiące temu
    Hm, wieloznaczne to trochę jest.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania