zawód

znowu łzy przysłaniały mi słowa

ale nie takie z książki

chyba że ktoś napisał książkę o słowach których nigdy mi nie powiesz

 

i wiesz

to trochę boli

gdy mówisz że mam być taka jak ona

próbuje

chcę sprostać twoim wymaganiom

chociaż nie jestem nawet jej nędzną kopią

 

znasz mnie jako usterkę

która wszystkich zawiodła

mam też podejrzenia że ty mnie nie kochasz

 

już nawet niczemu nie chcę przeczyć

wolę siedzieć cicho

może w końcu zniknę

a ty przestaniesz patrzeć

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • sensol 4 miesiące temu
    znasz mnie jako usterkę
    która wszystkich zawiodła

    kapitalne! fajny wiersz cały
  • Caroline 4 miesiące temu
    Dzięki ????
    Trochę autobiograficzny...
  • betti 4 miesiące temu
    Rażą mnie zwroty grzecznościowe w tym wierszu, bardzo rażą. Jeżeli miał być tylko dla niego, nie powinien się tutaj pojawić, a skoro się pojawił, powinna być zachowana poprawna forma.

    Sensol wybrał chyba najlepszą metaforę... nie jest źle, ale trochę zbyt dosłownie no i drażni mnie, że starasz się być czyjąś kopią, cholernie mnie to drażni,,, każdy powinien być sobą, tylko wtedy może być szczęśliwy. Pomyśl o tym...

    Pozdrawiam.
  • Caroline 4 miesiące temu
    Całość polega na tym że ten ktoś chce żebym była jej kopią a ja chcąc dosięgnąć jego wymagań staram się to osiągnąć bo ona będąc na etapie na którym jestem teraz ja była idealna
  • betti 4 miesiące temu
    Caroline zabiłabym gdyby ktoś starał się mnie zmienić na czyjś obraz i podobieństwo, a jeśli jakimś cudem oszczędziłabym, to kopnęłabym w cztery litery i wsadziła do pośpiesznego na Syberię.
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    No, trochę kiepsko z metaforami. Wiadomo, o co chodzi, ale możnaby to przekazać w ciekawszy sposób

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania