Ekscentrykarium

próby oswojenia twojego braku

- jak to zdefiniować, dookreślić, by inni zrozumieli?

zaprzyjaźnienie się z tą w czarnym płaszczu?

e tam. skok pod tramwaj? łeb na torach?

bez przesady

 

raczej - nurkowanie w basenie

pełnym kolorowych piłek

- i nie wyjdziesz, choćbyś chciał. już zawsze:

bezsens i monotonia, powtarzalność, aż

do wyrzygania: niebieskie, zielone, żółte kulki

- tylko tyle będziesz widzieć, twój świat

zawęzi się do jednej formy

 

czerwone, czarne kulki - dostaniesz mdłości

różowe, jasnoszare - shaftujesz

akwamaryna, spiżowy, ochra

- sferyczne rzygi

 

to też... spalenie świadectw szkolnych

książeczki zdrowia dziecka

(po chorobę ktoś ma wiedzieć

ile punktów uzyskałem w skali Apgar

dawno i nieprawda, choć niektórzy

z uporem maniaka twierdzą

że jeszcze się nie urodziłem)

 

to bunt. bezcelowy, bo wszystko przesądzone

nastąpiło zwolnienie blokady

w maszynie losującej - same niskie cyfry

(jak zwykle - nic nie wygram!)

 

i cisza, na którą nie pomogą używki

typu muzyka, powieść, krzyk

 

utrata słuchu, trudna do wyleczenia wódą

czy nierefundowanymi proszkami

 

łamanie obrazu

zero w każdej skali

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Lamb pół roku temu
    Nieoptymistyczne, to dobrze w mojej skali.
    To jak to w końcu jest: jak w wierszu od małych liter, to wówczas wszystkie znaki interpunkcyjne nie są surowo zakazane?

    Pierwsza strofa najładniejsza. Podoba mi się u Ciebie ten częsty motyw z nawiasami.
  • Florian Konrad pół roku temu
    dzięks

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania