Zwarcie

Przecięte nerwy, zwarcie.

Paraliż naciąga na twarz białe ślepia,

Tak nieczułe, okrutne.

Palce wygięte, ramiona zranione,

Osty słów wypalają tkanki.

 

Wyładowanie.

Zielona przestrzeń i szorstkość w ustach.

Już błogość, miękkość.

A ten obłok, co głaszcze moje wnętrze,

Niech udusi mnie na wieczność.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Lancelot 4 miesiące temu
    Tam na początku nie lepiej jak będzie "Przecięte". hmm... ciekawe to, ale więcej ciężko mi coś powiedzieć na tą chwilę. muszę zostać na chwilę ze swoimi myślami, bo też zwarcia dostałem :D. Na razie dam 4+ :)
  • Cherryl 4 miesiące temu
    Dziękuję Ci pięknie... Tutaj jest więcej moich wypocin: www.xvelutatinea.blogspot.com
  • Lancelot 4 miesiące temu
    okej, zajrzę w wolnej chwili :)
  • Skryty 4 miesiące temu
    Bardzo ciekawe. Fajny temat, przedstawienie też jest w porządku. Ujęło mnie, bo w moich klimatach!
  • Cherryl 4 miesiące temu
    Albo bez klimatu ;>

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania