1711172328 do ł po tym jak szybko inne wszystko mija
czasem mam ochotę dzwonić
w środku nocy, kiedy śpisz
mam ochotę pytać ciebie codzień
czy jestem tą jedyną o której śnisz
chcę przytulać twoją rękę
w środku nocy, kiedy śpisz
księżycu jasny że aż biały, powiedz
dlaczego dzisiaj jakoś jaśniej lśnisz?
wychodzę też po cichu z łóżka
w środku nocy, kiedy śpisz
by patrzeć na ciebie gdy za oknem jest jasno
i z rana poświęcić też temu kilka chwil
już wyciągnęłam z mojej szafy ciuchy
i wysprzątąłam każdy mały kąt
mieliśmy razem życie przecież tworzyć
a tworzymy dziczę, nie swój własny dom
Komentarze (15)
Zaintrygowany wymianą myśli we wątku przybyłem aby obadać, co też piszesz.
No więc, ten.
Najpierw tytuł.
Abstrahując od tajemniczego ciągu cyfr, co to jest "do ł"?
Chodziło o Dół czy, to jak Listy do M, tylko do Ł?
Dalej, dlaczego skoro decydujesz się na interpunkcję jest ona wybiórcza?
Dlaczego tytuł jest z małej litery?
Dlaczego nie ma kropek, ale są przecinki czy znaki zapytania?
Dlaczego tak dużo dlaczego.
Treści nie oceniam, choć w miarę ok. Jednak inne aspekty bez szału.
Pozdrox.
Cześć,
po pierwsze, cyfry są częścią tytułu, ale też ukrytą datą.
lubię pisać bardzo niezrozumiale, dlatego też tak wyglądają tytuły. Są enigmatycznie pisane dlatego, że nie zawsze chcę, by było wiadomo, o co może chodzić w reszcie tworu.
I tak, chodziło o takie "listy do m" ;)
Nie mam pojęcia, dlaczego moja interpunkcja jest wybiórcza, podejrzewam, że po prostu w niektórych miejscach uważam ją za konieczną, podkreślającą jakąś znaczącą pauzę, której nie mogę stworzyć poprzez enter.
Może to nie jest piękne, może wręcz naganne, ale to mi się po prostu podoba.W Tuwima też krytykowano za jego awangardę, więc jestem takim współczesnym TuNIEwimem xD (proszę cię daruj sobie te żarty bo ci nie wychodzą, poczto!)
w przypadku kropek, czasem są, czasem ich nie ma, też raczej dla podkreślenia jakoś sytuacji, albo po prostu w tamtym przypadku przestałam pisać, robiąc przerwę.
dziękuję za komentarz i odwiedziny.
pocztapolska dostałem awizo zamiast przesyłki poleconej, mimo że byłem w domu. Doręczyciele walą w chuja.
Pozdrawiam
Nuncjusz nom.. mnie niestety też to spotyka :/ -_-
pocztapolska, no cóż. Teoretycznie poezja i pochodne mają szersze spektrum i nieco wieksze pole manerwu, jeśli idzie ozasady. Praktycznie - nie do końca. Znaki interpuncyjne sa obligatoryjne. Obligują Cię, jeśli ich używasz, do stosowania adekwatnej wielkosci liter.
Nie mam z tym większego problemu, ale dobrze o czymś takim wiedzieć.
Jak już móiłem (albo nie mówiłem, a miałem) sama treść jest w miarę ok. Przy czym ważne jest jednak to "w mierę".
Utwór jest nieco przegadany w zapisie, a i nie do końca odkrywczy w treści. Oczywiście widziałem duuuużo gorsze, ale to nie najlepiej, jeśli Twoją główną siłą ma być czyjaś słabość.
Cyfry z kolei uważam za dość dobry pomysł. Taka enigma ściąga na siebie wzrok. Przynajmniej mój. I za to plus.
Na koniec - wszelkie moje komentarzowe "sugestie" są tylko nimi. Całość zaś odnosi się tylko i wyłącznie do utworu.
Pracuj dalej poczto.
Ciao.
Canulas dziękuję, to bardzo przydatne rady i właściwie mam zamiar w jakiś sposób przemyśleć mój sposób tworzenia. a i właśnie, pytanie apropo czemu tytuł z małej litery... no cóż powiem trywialnie, moja chęć czegoś "innego". uwielbiam psuć zasady, robić coś własnego i właśnie tytuł, tak jak cały wiersz, jest mały literami pisane.
No, możliwe też, że nie wierzę w swoją twórczość i uważam ją za zbyt "małą" by użyć do niej "dużych" liter. Jakaś skromność, czy brak pewności siebie... jak się to...
Eeee, nie kupuję takiej skromnosci. "Słabo piszę, to będę tylko małymi napierdzielać. O Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz..." NIE.
Nikt Ci na to nie pójdzie. Mówię szczerze. A Burgess przedefiniował na własny użytek jezykowe zasady, pisząc Mechaniczną Pomarańczę, ale wpierw je poznał.
Sorex, ale czym innym jest łamane i naginanie świadomie od połamań w wypadku.
Widzisz, to jest też tak, że ja nie zamykam skali puryzmu w tej dziedzinie. Są gorsi ode mnie ;)
Dlatego wolę zawczasu wpaść i stuknąć Cię kijkiem w dzbanek, (ale lekko), zanim ktoś przyjdzie po mnie i Cię tym kijaszkiem zakatuje.
Oczywiście tylko metaforycznie.
nie boli mnie żaden atak, niech sobie piszą co chcą, ja lubię robić po swojemu xd
nikt mi nie musi na nic iść. lubię małe litery, to jest jedyny oficjalny powód, jest to dla mnie estetyczne.
to z niepewnością siebie, no cóż, dobrze, że nie znasz mnie :) bo wtedy w ogole by cię nie dziwiło, czemu tak napisałam o tej skromności. rzecz jasna, nie napisałam tego na czysto-serio.
pocztapolska, ech. Cynizm vs Cynizm. Trzym się zatem. Nie będę Cię prostował wbrew Tobie. Nawet podczas tonięcia statku musi być selekcja ;)
Canulas już uwzględniłam, że prawdopodobnie przeredaguje swoje postowanie w przyszłości.
mimo że to dla mnie nudne.
pocztapolska, proces twórczy to nie tylko motylki w brzuszku i pyłek weny roznoszcy przez stukolorowe wróżki. To też charówa. Ale jak już mówiłem - każdy sobie buciki szyje sam.
Bez napinki. Obadam w przyszłości jak Ci leci.
harówka ;)
Widać sam nie haruję dostatecznie.
nie szkodzi, każdy popełnia i będzie popełniał błędy :P dzieki w kazdym razie za te korzystne slowa.
nie zachwyca
no trudno! wszystkim nie dogodzę. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania