"Dziewięć i pół tygodnia"

zaproszona na dziękczynne piwo

nie planowałam zazdrości

o archaiczną fascynację

dziewuchą spod księżyca

 

słońce gasiło się na mnie

przejmowałam to zauroczenie

nawet jeżeli wygrywał z porównaniami

jak spadający z ambony deszcz

 

zabezpieczałam się fantazją

że nieślubne dzieci

są najładniejsze

i będą tylko moje

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania