X

X

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Nazareth 11.05.2016

    Nie mogę się doczekać spotkania Sheery z jej prawdziwym ojcem; Fergusem!

  • Ritha 03.03.2017

    W sumie Wilkinson miał całkiem sensowne powody, żeby nie chcieć mieć potomstwa. xD Ale jak słodko się tłumaczył. Za samą tą szczerą przemowę Sheera powinna wybaczyć mu niekorzystny "dobór genów" :>

  • Adam T 04.03.2017

    Tak pryskają najpiękniejsze mydlane bańki, to znaczy pękają wtedy, kiedy pada prośba "Czy mógłbyś wyciągnąć mi spod dupy mój kapelusz", a po raz drugi pękają, gdy człowiek zdaje sobie sprawę, iż przez 20 lat, a może i więcej, miał na plecach kaktusa :)))

  • Canulas 14.03.2018

    Ja pierdolę. Co za końcówka. No daj pan spokój.
    Zjebany ten Wilkinson, ale pocieszny. Sheera, klasa sama w sobie. Część cokolwiek przerywnikowa. Bez achów, ale i bez stękań.
    Piracka rodzina Adamsów

  • Okropny 14.03.2018

    Chujowa końcówka?

  • Canulas 14.03.2018

    Okropny - nie - śmieszna. Po prostu se to wyobraziłem. Teoretycznie powinno wybrzmieć naiwnoscią, ale mnie rozśmieszyło. Pojebane to wszystko

  • Okropny 14.03.2018

    Canulas grunt, ze raczej dajesz się zaskakiwać i dobrze się bawisz, czytając (?)

  • Canulas 14.03.2018

    W większości - jak częśc (a było tak z raz czy dwa) była chujowsza, to opisałem to. Jeśli jest git - też piszę. Czasem siemusze cofnąć, bo z racji wielowątkowości i naprawdę sporej liczby bohaterów, coś mi sie pierdoli.
    Ten Tuso-coś tam jest też ciekawy. Ten cham Holender. Zapamiętałem, bo dobry opis był.

  • Okropny 14.03.2018

    Dlatego powątpiewam w zasadność czytania rozdziału na dzień,; rozstrzelenie gdzie początek jest kwartałem oddzielony od końca...

    Hm.

  • Canulas 14.03.2018

    Taaaa, cóż rzecz? I racja, i brak. Kąt postrzegania.

  • Okropny 14.03.2018

    Trochę szkoda, ale

    Jak się już coś wypierdziało w świat, trzeba zaakceptować wolę odbiorcy.

  • Canulas 14.03.2018

    Gotham ma wiele ulic, chłopcze.

  • Okropny 14.03.2018

    It is immortality of sorts

  • Okropny 14.03.2018

    Of a sort*

  • Canulas 14.03.2018

    Okropny - taa, ten, noo, trochę nie rozumiem. W sensie, jdnego słowa nie znam, ale se zara dogugluje, żebym miał pewność czy dostałem chujem w łeb.

  • Okropny 15.03.2018

    Canulas to z czarnej kompanii.

    Chodzi o to, że imiona martwych członków wolnych kompanii zapisują się niejako automatycznie na kamieniach coś tam

  • Agnieszka Gu 10.07.2018

    Kapelusz pod tyłkiem hehehe
    ja tam bym na jej miejscu poprosiła o... rozwiązanie ;))
    Wilkinson tysz jest spoko ;)
    ok lecim dali...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania