-

-

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Justyska 5 miesięcy temu
    Zegarowa metafora życia, czas się kończy - śmierć, chowa się za zegarem. Tak to widzę. Fajna gra słów, szczególnie na końcu.
    ps na początku chyba - żongluje, a nie żongluję. Ale nie wiem.
    Pozdrawiam5
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Justyska Chyba bez,, ą'' Zmieniłam trochę i tak mi wyszło. Dzięki za pozostawienie interpretacji. :)
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Szudracz myslałam o "ę" na końcu.
  • Justyska 5 miesięcy temu
    w sensie "ja żongluję" czy "on/ona żongluje" ze względu na drugi wers pomyślałam że lepiej on/ona żongluje
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Justyska Tak, zaraz zmienię. Dzięki. :)
  • ówczesny 5 miesięcy temu
    5 szudraczu
    Pozdrawiam
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Ówczesny Dzięki za podrzucenie piątki i wizytę. :)
    Pozdrawiam :)
  • betti 5 miesięcy temu
    żongluję sekundami

    chwilami chowa się za wskazówkami - chwila chowa się za wskazówką

    w pełni czerni na nagim dachu szczycie -w pełni czerń na nagim dachu - dach i szczyt to w sumie to samo

    spoczywa ze zwieszonymi nogami - spoczywa brzmi grobowo
    zębate koła nakręcone na jedną dobę - nakręcona koła na jedną dobę

    zatrzymują gongu bicie - bez gongu - bo gong i bicie, to raczej to samo

    w trybie...

    najwyższej - najwyższym chyba


    Mam nadzieję, że coś Ci się z tego przyda...
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    betti Dzięki, nie wiem czy coś z tego wykorzystam.
  • betti 5 miesięcy temu
    Szudracz jak uważasz...
  • Aisak 5 miesięcy temu
    nie ma tytułów są kreski

    to jakiś kod dealerski?

    Ogłoszenia w gazecie:
    Jeśli masz IQ pow 150 odgadniesz wiadomość
    podpisano Twój dealer


    xDDD
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Asiak Kreski do kompletu, zejdzie z głównej i trafi do reszty kreskaczy.
    Lubię Twój humor. :)
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Tekst mi się skojarzył w pierwszej chwili z...samobójstwem. Ale na pewno nie o to chodziło.
    ''zatrzymują gongu bicie'' - serca bicie.
    ''zębate koła nakręcone na jedną dobę'' - każdy ma swój czas wyznaczony
    Sorry za taką interpretacje. Dowód, że tekst ma wartość choć krótki, skoro można różnie rozumieć. Pozdrawiam→5
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Dekaos Gong jest uderzany przez serce, takie metalowe. Eh, tak ma być i nie zmienię.
    Nie o samobójcy, ale bliskie końca.
    Dwunasta godzina.
    Dzięki i pozdro. :)
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Dzięki za wyjaśnienie. Nie chodziło mi przecież o to, żebyś zmieniła coś <:~)
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Dekaos Wiem, buntuję się dla zasady. :)
  • Pan Buczybór 5 miesięcy temu
    Heh, enigmatyczne tytuł mnie tu przyciągnął. No cóż, jak zwykle bardzo fajny kawałek poezji. Pozdro
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Panie, miło mi, że widzisz w tym coś z poezji. :)
    Pozdrawiam. :)
  • pasja 5 miesięcy temu
    Witam
    Wszystko ma dusze i serce. Wszystko kiedyś przemija. Wahadło czas zabija. Ten czarny na dachu pewnie kominiarz, szczęście przynosi i zegary nakręca, gdy staną. Tylko proszę nie śmiej się z kominiarza.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Pasja Nie zdradzę, kto siedzi, ale Kominiarz były ciekawą postacią. :)
    Dzięki serdeczne. :)
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Byłby*
  • Canulas 5 miesięcy temu
    Wpadłem po przerwie, Szu. Co to za nowo-moda z tymi barwnymi tytułami?

    Dla mnie tekst się rozkręca od trzeciego wersu. Dwa pierwsze jakoś mnie wybijają tym rymem.
    Może jak się odpowietrze, będę widział w kolorach.
    Baju, Szu.
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Can Żadna moda, bo ona panuje tutaj na zupełnie coś innego.
    Dobrze, że wróciłeś. :)
    Pozdrawiam. :)
  • Adam T 5 miesięcy temu
    Witaj. Mam zagwozdkę nie lada. Te końcówki "-ami" sprawiają, źe wiersz odbiera się jak początek bajkowej opowieści, beztroskiej, ale coś tu jednocześnie nie gra. Coś w czerni spoczywa na szczycie dachu. Pojawia się niepokój, zaczynają się tryby obracać (zardzewiałe) w mojej głowie, gong uderza raz, drugi, nic mi do głowy nie przychodzi.
    Widzę tu opowieść o jednym dniu, krótką, bo i dzień jest w zasadzie któtki. Dzień jest pozornie beztroski, ale taki musi być, bo za chwilę go już nie będzie, a po nim przyjdzie następny. Czym się więc martwić. To tylko doba.
    Pozdrawiam ;)
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Adam Dzięki za pochylenie się nad tym tworem. Optymistycznie kończąc, jest tak jak napisałeś ,, To tylko doba''.
    Pozdrawiam. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania