***

Zmęczonymi oczami patrzę

Na przeszkody w drodze do niebytu

Dla nich wysilam się na uśmiechy

Ćwiczę refleks w ocieraniu łez

 

Zmęczonymi rękami karmię

Wydmuszkę po dobrym człowieku

Żeby dla nich była zdrowa

I przytulała jak kiedyś

 

Zmęczonymi płucami oddycham

Moja dusza ma zapach konwalii

Postawili je przede mną na stole

Podobno lubiłam wiosnę

 

Zmęczonym głosem nie mówię

Dajcie mi w końcu odpocząć

Bo nikty by nie zrozumiał

Dlaczego życie tak męczy

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • piliery 3 tygodnie temu
    Mocno depresyjny ten wiersz ale dobry. Nawet niespecjalnie przeszkadzają mi nieuzasadnione duże litery.
  • Szpilka 3 tygodnie temu
    Ano życie męczy, ludzkie wydmuszki też, ale i tak chce się żyć, dobry wiersz 😉
  • Neurotyk 3 tygodnie temu
    Moja dusza ma zapach konwalii

    Postawili je przede mną na stole

    Podobno lubiłam wiosnę

    Najlepsze!

    Miło Cię "zobaczyć" :)
  • Pan Buczybór 3 tygodnie temu
    "Bo nikty" - nikt

    Wywalić duże litery i będzie bardzo wporzo. Naprawdę solidny wiersz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania