1. - Początek

Nie lubił palić. Bardzo nie lubił palić, jednak z niewiadomych przyczyn pozwalało mu się ono skoncentrować na kojącej pustce więc palił. Kupował za każdym razem inną paczkę papierosów rozpaczliwie szukające tej jedynej, która mu posmakuje. Tego październikowego poranka siedział na starym przystanku PKS, na którym od dziesięcioleci żaden autobus się nie zatrzymał. Kiedyś misternie zbudowana wiata w stylu góralskim chroniła podróżnych przed deszczem, chłodem, śniegiem i wiatrem, dziś stanowiła z rzadka przystanek dla spragnionych samotności bezdomnych bądź młodocianych spragnionych wódki, tytoniu i odrobiny krótkiej rozkoszy.

Siedział więc na pustym przystanku pośrodku parku krajobrazowego gdzieś w centralnej Polsce, zaciągając się z wolna słodkawym dymem papierosa typu ss. Papieros jest wymowny, symboliczny. Po odpaleniu dopada człowieka przypływ energii, aż w głowie się kręci, chwilę później pojawia się pełny smak, później powszednieje nie odczuwasz ani ciepła ani smaku gubisz się w dymie i powietrzu, wdechach i wydechach, żeby na końcu poczuć gorycz, pieczenie, spaleniznę, popiół oraz rozczarowanie, że to już koniec. Kolejny papieros tego dnia nie smakuje już tak samo. Dym również jest symboliczny wypełnia usta, płuca, zatoki, otacza i otula w koło.

Każdego ranka delektował się papierosem, palił powoli starając doświadczyć każdego bucha w pełni. Smakował i wydłużał każdą chwilę z pierwszym papierosem jak tylko mógł, żadnego potem w ciągu dnie nie traktował z taką niestosowną nabożnością i czcią jak tego pierwszego. Tak powinien traktować swoje życie, z braku tej umiejętności traktował tak przynajmniej papierosa. Zawsze coś.

Tego dnia obserwując bezdomnego psa węszącego w śmieciach leżących nieopodal przystanku rozmyślał.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    „Bardzo nie lubił palić, jednak z niewiadomych przyczyn pozwalało mu się ono skoncentrować na kojącej pustce więc palił.”
    Sugestia: Bardzo nie lubił, jednak z niewiadomych przyczyn palenie pozwalało mu się skoncentrować na kojącej pustce, więc palił.
    „spragnionych samotności bezdomnych bądź młodocianych spragnionych”
    Żeby to miało jakiś sens trzeba powstawiać przecinki. Jest wiele kombinacji i za każdym razem ten fragment będzie miał nieco inne znaczenie, więc się nie podejmę. Ale na pewno trzeba wstawić minimum jeden, najlepiej dwa.
    „Każdego ranka delektował się papierosem, palił powoli starając doświadczyć każdego bucha w pełni. Smakował i wydłużał każdą”
    3 x każdy
    „potem w ciągu dnie”
    Dnia
    „traktował z taką niestosowną nabożnością i czcią jak tego pierwszego. Tak powinien traktować swoje życie, z braku tej umiejętności traktował”
    3 x traktować

    Niestety, na razie nic się nie dowiedziałem. Jest koleś, co nie lubi palić, ale jednak to robi, nabożnie i z czcią. To wszystko. Zdecydowanie za mało jak na 2/3 strony A4. Może dla tytoniowych fetyszystów będzie to frapujące, ale ja akurat nie palę.
  • Tankret 2 miesiące temu
    Spok dzięki za opinię

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania