6. Związek

Patrząc na relację między Mino, a Reb zastanawiam się czy jest ona moim wyjaśnieniem pojęcia ,,idealnego związku". Widząc ich siedzących obok siebie, popijających wieczorną kawę i zajmujących się swoimi sprawami, odnoszę takie wrażenie. 

On zapatrzony w najnowsze wydanie tygodnika ,,alCHEMIA", z łokciem opartym o kanapę. 

Ona zamyślona, szkicująca kolejny rysunek w zasłużonym notatniku. 

Niby razem, a jednak osobno. 

- Jak wy to kurna robicie? 

Moje słowa nie wyrwały ich z zamyślenia. To w sumie dobrze, bo zrujnowałabym taką uroczą scenkę.

Szczerze? Zazdroszczę im. 

Mnie się nie udaję tworzyć takich relacji, a próbowałam. Kilka razy. 

Moja ostatnia próba okazała się katastrofą... Ale co się pośmiałam, to moje. 

W ogóle ten mój związek się dziwnie zaczął i dziwnie zakończył. Już na dzień dobry mogłam się domyśleć, że nic z tego nie będzie. Było za dziwnie, nieprzyjemnie i ogólnie niefajnie. 

Chyba żadna ludzka istota na pierwszym spotkaniu nie ustala planów przyszłościowych z inną osobą? A przynajmniej nie na głos. Ta... Ludzie bywają dziwni. 

W sumie ja też do świętych nie należę. Skarżyłam się, że do mnie za często piszę, że zawraca mi głowę swoją osobą... A to podobno jakaś norma w romantycznych relacjach. 

Próbowałam jakoś w tym wytrzymać, tłumacząc sobie, że to nowa dla mnie sytuacja i to normalne, że jestem sceptycznie nastawiona. Przejdzie mi po jakimś czasie. 

Dupa. Nie przeszło. 

No i finito. Koniec.

Szybko to zaczęliśmy, a ja szybko zakończyłam. Przez telefon. W najbardziej wredny sposób jaki znam. No może zmieniając status na facebooku z ,,w związku" na ,,wolna" jest gorszy. Niestety nie zdążyliśmy sobie takiego ustawić, co mi później wypomniał. 

To były najbardziej popierdolone, dziwne dwa tygodnie mojego życia. Nigdy więcej takich akcji przed dogłębnym wybadaniem gruntu. Postąpiłam wbrew sprawdzonemu systemowi i dostałam po łapach. 

Człek się uczy na błędach. 

Człek to w ogóle jest błędem ewolucyjnym. 

- Mówiłaś coś? 

Kocham Minusia za jego opóźnione zapłony.

- Ta. Znasz może sposób czy eliksir na dokończenie snu?

- Dokończenie snu?

Odstawił gazetę na bok. Chyba zainteresowałam go tym zagadnieniem. 

- No bo miałam dziś fajny sen i chciałabym móc go dokończyć. 

- A jaki to rodzaj snu?

- Zdecydowanie fabularny.

- Świadomy?

- Nie. 

- W takim razie powtórz to, co robiłaś przed snem. 

- Wszystko?

- W najdrobniejszych szczegółach. 

Nie potrafiłam sobie przypomnieć, co wczoraj robiłam. Pamięć często mnie zawodzi, a szczególnie w dniach wolnych od pracy. Jakby pamiętanie było jakąś formą roboty. 

- To będzie trudne. 

- Jeżeli sobie nie przypomnisz, to nie dokończysz snu. Swoją drogą jeżeli ci się uda, to będzie twój drugi sukces w dziedzinie świadomego śnienia. 

Ta. W pierwszym w przeciągu trzech dni wyśniłam kolejne pięć lat swojego życia: małżeństwo, ciąża, wychowanie dziecka.

Moja urocza Pola. Ciekawe czy uda mi się jeszcze raz przywołać jej obraz? 

- Ta, to by było coś. 

- Próbuj, to nic nie kosztuje. 

Kosztuje. Dodatkowe minuty w Czasowym Banku. 

Choć chyba w tym przypadku warto się w nim zadłużyć. 

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Basileus 3 miesiące temu
    Wkręcam się jak w maszynkę do mięsa. Kiedy następna część? :P
  • Cyber.Wiedźma 3 miesiące temu
    To zależy od moich chęci. Hah! Zdanie odstraszające czytelnika.
  • Kim 3 miesiące temu
    Pola? Serio?
  • Cyber.Wiedźma 3 miesiące temu
    No. Imię wybrane przez babcie. Jaka szkoda, że się nie narodzi.
  • Florian Konrad 3 miesiące temu
    podobało mi się.
  • Cyber.Wiedźma 3 miesiące temu
    To dobrze.
  • Agnieszka Gu 3 miesiące temu
    Witam,
    "Pamięć często mnie zawodzi, a szczególnie w dniach wolnych od pracy. Jakby pamiętanie było jakąś formą roboty." - fajne plus kilka innych, typu "To były najbardziej popierdolone, dziwne dwa tygodnie mojego życia."

    Fajowskie :)
    Muszę się cofnąć i doczytać inne części :)
  • Cyber.Wiedźma 3 miesiące temu
    AGu, dzięki.
    Nie cofaj się. Moja twórczość nie wymaga śledzenia.
  • inspekcjapracy 3 miesiące temu
    Cyber takie se i nic nadzwyczajnego... podobno
  • Cyber.Wiedźma 3 miesiące temu
    Truuudno.
  • Canulas 3 miesiące temu
    Dość spoko, ale w dziedzinie "Hej, paczta, jak żyję" - miałaś lepsze loty.
    pamiętam akcję z tym jebanym paziem. Ech.
  • Cyber.Wiedźma 3 miesiące temu
    ,,Jebany paź" jakby istniała opcja polubienia konkretnych słów na opowi, to na bank bym ci natrzaskała paluchów.
  • Canulas 3 miesiące temu
    Cyber.Wiedźma - doceniam
  • Margerita 2 miesiące temu
    Cóż z tymi związkami tak już jest przyjemnie się czytało

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania