Aby do wiosny

Czekając w zaspie na pomoc

kie­rowca domo­ro­sły,

klnie na swą nie­moc

powta­rza, aby do wio­sny.

 

W lesie dostrze­gam dzika

co ryje wokół sosny,

pochrzą­ku­jąc z cicha

aby do wio­sny.

 

Zając spo­strze­głszy żbika

co kły na niego ostrzy,

w gęstwinę szybko zmyka

kła­piąc uszami, aby do wio­sny.

I wszel­kie żywe stwo­rze­nie

co zaznało śniegu i mro­zów ostrych,

jedy­nym ich marze­niem

aby jak naj­szyb­ciej do wio­sny.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Aisak 5 miesięcy temu
    Proszę Pana,
    Wiersze rymowane, to moja słabość.
    Lubię, co poradzić?
    Ale, to musi płynąć, musi densować, nusi być rytmiczne.
    U Pana jest absolutnie niepoprawnie.
    Jest mi przykro.
    :(
  • Miron 5 miesięcy temu
    Dzięki. Trochę ten wiersz nie halo, ale następny postaram się lepszy wyrzeźbić. pozdrawiam.
  • Angela 5 miesięcy temu
    To ja też powtórzę: BYLE DO WIOSNY : )

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania