Alef

Patrzę na świat poprzez liść akacji

który zawiera w sobie wszystkie możliwości

te wszystkie: kocha - nie kocha, te: lubi, szanuje,

zarazem: tak i nie, wyrastające z jednej łodygi.

Obracam ją w palcach jak piórko by poprzez

zobaczyć rzeczy jakimi być może są.

Zdaje mi się, niekiedy widzę,

że świat jest bardziej zielony i żywy,

nawet kamień ma swoje palce,

którymi wymacuje czas przed nim,

i drzewo ma swoją pieśń

w rytmie soków i pękniętych pąków,

a świat trwa sam tylko dla siebie

- nie dla nas.

I może gdzieś w tych przebłyskach

pomiędzy najdrobniejszymi z listków

przejawia się mi niejasny zakształt prawdy

coś o człowieku, kamieniu i drzewie

o studni, wietrze i gwiazdach

razem istniejących

we wszystkim.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti 2 miesiące temu
    Ładnie... tylko przecinki sporadyczne, dlaczego?
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    " świat jest bardziej zielony i żywy,

    nawet kamień ma swoje palce,

    którymi wymacuje czas przed nim"

    Alef - symbolika pierwszej litery. Stąd i pointa. I pokora, która uspokaja.
    Uważam, że to bdb liryk.
    Pozdrawiam.
  • Zaciekawiony 2 miesiące temu
    Bezpośrednią inspiracją było opowiadanie Borgesa o tym tytule,
  • kalaallisut 2 miesiące temu
    Alef jako nieskończoność zbiorów, wszystkie możliwości, wszystko zespolone, wszystkie w możliwości w jednym sensie, wszystko żyje jako składniki jednej całości zespolone, i nagle gdybanie rozterki w możliwośisch nie są tak istotne. Piękne
  • Miron 2 miesiące temu
    Dobra taka refleksja z liściem a. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania